Aktualnie na stronie przebywa 37 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Roma odparła pierwszy atak Realu Madryt w sprawie Alissona. W zeszłym tygodniu Monchi spotkał się z kierownictwem Hiszpanów i podkreślił, że bramkarz jest niezbywalny, podaje Corriere dello Sport. Brazylijczyk jest jednak kuszony przez Real, który przy wyprowadzeniu kolejnego ataku mógłby wywołać wahania.
Alisosn do tej pory nigdy nie komentował swojej przyszłości, zawsze wyrażał się niejasno. "Podobają mi się bardzo plotki na mój temat, ale nadal jestem skoncentrowany na pracy w Romie i Brazylii. Porozmawiamy potem na temat tego czy zostanę. Nie myślę teraz o przyszłości, jestem bardzo mocno skoncentrowany na teraźniejszości. Pozostaje mecz z Sassuolo i potem Mundial". Monchi, aby go przekonać i nie zostawić na bycie rozproszonym przez Real Madryt jest gotowy omówić ponownie jego kontrakt, aby stał się jednym z top graczy Romy również pod względem zarobków. Zainteresowanie Los Blanos bramkarzem narodziły się z głębokiego szacunku Florentino Pereza pod jego adresem. Właśnie prezydent dał swoim ludziom mandat, aby złożyć oficjalne zapytanie. Pallotta powiedział, że bramkarz się nie ruszy i tego samego zdania jest Monchi. Roma ma tego lata siłę w wyborze by nie pozbywać się podstawowych graczy i w takim przypadku zrobi to tylko z powódek technicznych.
Tylko astronomiczna oferta mogłaby wstrząsnąć Romą. Real mógłby wyłożyć na stół 100 mln euro, ale nie doszliśmy do tych liczb. Hiszpański klub jednak próbował. Alisson jest uznawany za priorytet, jest bramkarzem na światowym poziomie. Od poniedziałku będzie się przygotowywał również do Mistrzostw Świata w barwach Brazylii. Kierownictwo Hiszpanów ma zamiar zmienić aktualną kadrę bramkarzy. W tej chwili numerem jeden jest Keylor Navas, ale zmiana między słupkami jest uznawana za konieczność. Alternatywą dla Alissona jest De Gea z Manchesteru United, który po nieudanym transferze do Madrytu półtora roku temu jest ponownie celem Los Blancos, ale ciężko, aby ruszył się z Anglii. Takie same są procentowe szanse Alissona, bliskie zeru.
Komentarze (6)
Co do Realu, to jeżeli mają wydawać fortunę, to niech biorą De Gea'e