Aktualnie na stronie przebywa 27 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zbigniew Boniek udzielił wywiadu dla Radio Centro Suono Sport, w którym podsumował to co dzieje się w Serie A, kwestię barier na Stadio Olimpico oraz budowy nowego stadionu Giallorossich.
- Wczoraj byłem na Olimpico i nie ukrywam, że śpiewałem hymn Giallorossich, gdyż pozostałem związany z Romą - mówi Boniek.
Prezydent polskiej federacji piłkarskiej kontynuuje dalej, oceniając Dzeko:
- Jest wielkim napastnikiem, jest bardzo niebezpieczny w polu karnym, posiada dobrą technikę. Oczywiście cieszy się pracą wykonywaną dla niego przez zespół, ale wydaje mi się zupełnie innym graczem niż w poprzednim sezonie, więcej się rusza, jest bardziej zaangażowany w drużynę. Szkoda punktów straconych w Genui, gdyż Roma i Napoli przegrywają mecze, których Juve nigdy nie przegrywa, jednak ich ogólny poziom gry jest lepszy od Bianconerich. Patrzyłem na Curva Sud również wczoraj wieczorem i smutno jest oglądać ją podzieloną na połowę, z tak wielką liczbą stewardów, z barierami, podczas gdy pamiętam ją zjednoczoną i śpiewającą dla drużyny. Mam nadzieję, że usuną szybko bariery, gdyż piłka jest dla kibiców.
Boniek odniósł się też do nowego stadionu:
- Od lat mówi się o stadionach we Włoszech, mam nadzieję, że obiekt Romy powstanie jak najszybciej, gdyż nie może go mieć tylko Juve. W Europie większość krajów uciekła Włochom w tym aspekcie o lata świetlne. Nie jest możliwym, że w Rzymie dwa kluby nie mają własnościowych stadionów. Stadion jest kluczowym atutem na poziomie finansowym i sportowym.
Komentarze (8)
Ale chętnie poznam opinię bardziej zorientowanych osób.
Z tego co widzę Juventus poszedł taką drogą: najpierw nowy stadion, a później budowa innej infrastruktury, budynków (centra handlowe, hotele). Czyli stadion był niejako rdzeniem, a teraz w okół niego skupowane są grunty pod budowę kolejnych obiektów. Roma chce od początku stworzyć ogromne centrum sportowo-handlowe i chyba jest to jedyne rozsądne wyjście mając na myśli włączenie się do rywalizacji na najwyższym poziomie.
Stadion jest niejako pretekstem, dobrym powodem ku temu by łatwiej uzyskać pozwolenia na budowę pozostałych obiektów, jest piękny PR dotyczący sportowego ducha, rozwoju klubu, automatycznie projekt zyskuje poparcie kibiców, a więc mieszkańców miasta (wyborców), którzy nakładają presję na urzędników.
A prawda jest taka, że sam koszt stadionu to 1/5 całej inwestycji, pozostałe pieniądze idą na wieżowce i infrastrukturę. Ale Amerykanie traktują projekt całościowo, sprytnie rzucając w eter hasło "Stadio della Roma", gdzie niby ma być on najważniejszy, a tak na prawdę ma iść na niego "tylko" 300 baniek z 1,5 miliarda.