Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Telenowela ze Stevenem Nzonzim trwa w najlepsze. Gracz wylądował w Katarze i ma już za sobą testy medyczne, ale wciąż nie został ogłoszony jako nowy gracz Al Ryaan.
Dziennikarz Il Tempo, Filippo Biafora, podaje, że mimo gwarancji bogatego kontraktu, 3 mln euro plus bonusy, ojciec i zarazem agent Francuza, żąda nadal od Giallorossich odprawy za rozwiązanie obowiązującej umowy. Sprawa jest rozwojowa, a strony mają czas do czwartku, gdy zamknięte zostanie mercato w Katarze.
Komentarze (11)
Samego zawodnika nawet rozumiem, siedzi sobie w ciepłym Rzymie, do Francji niedaleko, grać nie musi, odpowiedzialność zerowa. Nawet nie ma go jak pocisnac za postawę na boisku. Są ludzie jak Pedro, którzy zwyczajnie lubią grać w piłkę i mają ambicje a są i tacy dla których to tylko praca. Nie potępiam takiego podejścia, praca nie musi być pasją.
Z perspektywy kibica taka postawa może irytować ale włączając logikę to jego podejście jest pragmatyczne. Może iść do egzotycznej ligi, gdzie nic wielkiego i tak nie osiągnie, będzie musiał grać i tracić zdrowie, męczyć się w upale albo może potrenować lekko w Rzymie i odpoczywać. Na jego miejscu też brałbym bramkę numer dwa. Może też zwyczajnie gość już nie chce grać w piłkę przez kolejnych kilka lat, ma inny pomysł na przyszłość, dokończy kontrakt i pożegna się z boiskiem.