Aktualnie na stronie przebywa 31 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Słaba gra w dzisiejszym meczu była podsumowaniem kolejnego już sezonu, zakończonego rozczarowaniem. Roma zakończyła sezon na szóstym miejscu, niepremiowanym występami w pucharach europejskich i derbowe spotkanie w finale Pucharu Włoch, miało być do nich przepustką. Lazio, bramką zdobytą przez Lulica w 71 minucie, pozbawiło Giallorossich też szansy na zdobycie srebrnej gwiazdki za dziesięć zwycięstw w Pucharze Włoch.
AS Roma - SS Lazio 0:1
0:1 Lulic 71'
ROMA (4-2-3-1)Lobont; Marquinhos, Burdisso, Castan, Balzaretti (76' Osvaldo); Bradley, De Rossi; Lamela, Totti, Marquinho (83' Dodò); Destro
Ławka: Goicoechea, Svedkauskas, Romagnoli, Piris, Taddei, Florenzi, Perrotta
Trener: Andreazzoli
LAZIO (4-1-4-1) Marchetti; Konko, Biava, Cana, Radu; Ledesma (54' Mauri); Candreva, Hernanes (84' Gonzalez), Onazi, Lulic; Klose
Ławka: Bizzarri, Strakosha, Pereirinha, Ciani, Dias, Stankevicius, Crecco, Ederson, Kozak, Floccari
Trener: Petkovic
Sędzia: Orsato
Żółte kartki: Burdisso, Balzaretti, Marquinho, (Roma) Hernanes, Klose, Lulic, Ledesma (Lazio)
Czerwone kartki: Tachtsidis (Roma) - na ławce
Komentarze (129)
A nasz trener ma w ogóle od czasu gdy prowadzi Romę jakiś pomysł na ofensywę? Co za amator....
W ogóle, hamburgery, lazial sabatini i baldini precz z Romy! Choć sabat pewnie będzie dziś świętował...
Jak można było do tego dopuścić? W głowie mi się to nie mieści.
po pierwsze to ten trener niech się nie pokazuje w Trigorii więcej...jeden z najgorszych (jak nie najgorszy) mecz pod jego "wodza" - tregedia na boisku, zmiany piękne Dodo ??? kur** jeb*** mać trzęsie mnie...zero przygotowania taktyki, nic...a to FINAŁ COPPA ITALIA i do tego DERBY !! *** czy to ciężko zrozumieć !!! to miała być WOJA !! a była rzeź niewiniątek!
po drugie sami piłkarze...choć trener zawalił to oni powinni sercem do gry dorównać laziuchom, ale nie...po co ? potrzeba więcej nowych mord co sezon i nowego zaciągu z obu Ameryk - oni super rozumieją derby Rzymu...
tregedia...ludzie oni nic nie grali - przepraszam za to co mówie ale nasi NIE ZASŁUŻYLI na wygraną dziś ABSOLUTNE DNO!
i mimo, że De Rossi to mój ulubiony zawodnik to dziś podczas transmisji pierwszy raz klnąłem na niego i to jego jeb** 6mln czy ile on tam ma rocznie !!
ale...bede kibicem Romy zawsze...za rok będzie LEPIEJ ! pozdrówki !!
Zcznie sie mydlenie oczu przez parszywego Baldiniego. Rzym zaplonie cos mi sie wydaje...
BRAK SŁÓW !!!
ŻENADA
Pomoc jest tragiczna (choć Bradley najlepszy na boisku z Romy). De Rossi jakby chciał a nie mógł, Destro bezbarwny, to samo Lamela.
Podsumowując jedynie Castan Marquinhos i Bradley zagrali dobry mecz - reszta tragicznie!!
Niech przyjdą w końcu dobrzy gracze a nie śradniaki bo tak będziemy plątać się przez kilka następnych lat poza pucharami
Totalny paradoks - za Zemana zdawało się że Roma ma tylko atak i nic poza tym.
Dzisiaj obrona zagrała na medal, natomiast nie przeprowadziliśmy chyba żadnej składnej akcji. Każdy sobie!
Totti strzelający w trybuny lub podający do lacjuchów,
Marquinho który więcej leżał na murawie lub faulował niż brał udział w budowaniu akcji,
Destro któremu tym razem nie dopisało szczęście więc zagrał kupę,
Lamela który musi sam holować piłkę a potem wypieprzyć się o przeciwnika,
Osvaldo który poza przewrotkami niewiele umie, o budowaniu akcji nie wspominając.
PARANOJA W OFENSYWIE!
ZERO POMYSŁU NA AKCJE!
Ktoś się śmieje z Zemana, że mieliśmy najwięcej straconych bramek w lidze,
to mu ku**a odpowiem:
Za Andreazzollego mielibyśmy najmniej strzelonych!
To kochany trener ale gówno wie o ataku, o tym jak powstają akcje, jak grać w ofensywie.
Roma nie mogła dziś strzelić bramki z akcji, ponieważ akcji nie przeprowadzała.
Mieliśmy zatem szansę najwyżej na gola z jakiegoś rzutu rożnego, indywidualnej akcji któregoś z graczy lub po błędzie przeciwnika.
ROMA BYŁA NIEZDOLNA DO STRZELENIA BRAMKI.
Lazio miało nad nami tylko jedną przewagę - coś grali z przodu. Dochodzili do akcji!
U nas wszystkie akcje to rajd Marcosa prawą stroną, przypadkowa indywidualna akcja Bradleya i fuksiarska wrzutka Tottiego gdzie piłka odbiła się od poprzeczki, ale stojący obok Destro nawet nie zareagował aby ją dobić.
To jest Roma.
Dwie lewe nogi w ataku.
Teraz wszystko się odwróciło i obronę mamy dobrą, a atak do dupy.
Wiecie jaki z tego wniosek?
Nie mamy ani złej obrony, ani złego ataku.
Mamy albo trenera, który umie atakować, albo trenera który umie bronić.
Czas najwyższy abyśmy dostali takiego, który będzie umiał i jedno i drugie.
Dziś otrzymaliśmy od naszej Romy wielkie cuchnące łajno w postaci totalnej bezradności.
Oglądałem mecz i dziwiłem się jak bardzo nie umiemy wyprowadzić normalnej akcji, choćby kontrataku, po prostu nic!
Sorry, ale dołączam się do Abruzziego - dzisiaj zwycięstwo po prostu się nam nie należało. To nawet nie był antyfutbol, to w ogóle nie był futbol, bo w futbolu chodzi o to aby zdobywać bramki, a Roma nie wie nawet jak się za to zabrać.
Rządam po sezonie rewolucji. Ale nie w składzie. Piłkarzy zostawmy w spokoju. Rządam rewolucji w zarządzie, począwszy na dyrektorach sportowych, skończywszy na trenerze. Dłużej takiego gówna nie zniosę, za bardzo kocham te barwy!
FORZA ROMA!!!!!!!
Tyle na temat meczu i emocjach z nim związanych...
Nie ma co pisać- byliśmy gorsi i tyle. Roma Adreazzollego nie potrafi tworzyć sytuacji i to jest największy jej mankament. W obronie jako tako to wygląda, ale z przodu tragedia.
Też mnie zastanawiało dlaczego AA zmienił ustawienie w połowie swojej kadencji, zwłaszcza ze po tej zmianie znów straciliśmy panowanie nad środkiem boiska.
Poza tym nie ma klątwy Tottiego, Totti wygrał z Romą scudetto(a tych wiele w historii nie mamy) i wypluj te słowa...
------
AA przegrał mecz z lazio i pewnie odejdzie, ale nie jeździjmy po nim za ostro, pamiętajmy że na jakiś czas przywrócił nam nadzieję w Romę, a i wg mnie był lepszy od Zemana i LE choć doświadczenie miał znikome(co niestety wyszło w trakcie sezonu)...
Tak sobie myślę... Teraz to Pallotta, Baldini i Sabatini będą mieli przez całe wakacje kibiców na karku i będą musieli się z wszystkiego rozliczać. No chyba, że Baldini ma odrobinę humoru i po swoim podsumowaniu sezonu - o którym przecież mówił - odejdzie i zostawi ten klub w spokoju.
Dramat.
To jest największy problem - powoli nikt nie chcę się w naszym rzymskim bagnie taplać.