Aktualnie na stronie przebywa 30 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Jedna, szczęśliwa wygrana z Bologną, pozostaje pozytywnym dorobkiem Giallorossich w Serie A w ostatnich sześciu meczach. Pozbawieni honoru gracze Giallorossich zaliczyli kolejny fatalny występ w ostatnim czasie, przegrywając 2-3 z będącym w strefie spadkowej Cagliari. Tym razem zabrakło szczęścia we własnym polu karnym, co miało miejsce w meczach z Bologną czy Atalantą i rywal wpakował trzykrotnie piłkę do siatki Lopeza. W ten sposób zespół Romy dobrnął już do pułapu 51 straconych goli i gorsze są tylko ekipy z miejsc 14-20. Teraz drużynę czeka wyjazdowy mecz z Manchesterem United.
Komentarze (23)
Jeszcze tylko wpierdol w LE i wakacje...
P.S. Cieszę się, że pomagamy Cagliari w utrzymaniu się w Serie A. Sardynia powinna mieć zawsze swojego przedstawiciela w lidze włoskiej.
Zweryfikowało to nas dwa razy Napoli, Atalanta, później Lazio. Milan itd, itd.
Ta drużyna nie ma żadnych ambicji. Fajnie, jest półfinał LE, ale ilość bramek jakie tracimy, styl w jaki przegrywamy i fura szczęścia towarzysząca przy zwycięstwach nie napawa optymizmem.
Zaryzykuję stwierdzenie że Fonseca lepiej będzie sobie radził niż większość naszych gwiazdeczek.
Jak bardzo upadliśmy niech świadczy zestawienie naszej pomocy. Villar i Diawara środek w sam raz na kluby z miejsc 12-20 z czym do ludzi
Trener Lecha olał wtedy mecz w Portugalii, skupił się na lidze, jak się to skończyło - każdy wie. Natomiast nie będę jeździł po Fonsece jeszcze przed dwumeczem z ManUtd, bo jakoś do tego półfinału dotarł. Roma pokonała Szachtar i Ajax - nie obchodzi mnie w jakim stylu - mamy wynik. Jeśli natomiast takie "granie na pół gwizdka" podniesie nasze szanse choćby o kilka procent w dojściu do finału LE to jestem absolutnie pełen zrozumienia dla naszego trenejro.
Czy Roma coś wielkiego w tym momencie traci? Traci szacunek w oczach piłkarzy ManUtd, którzy podświadomie myślą już o finale, a tu Roma może postawić twarde warunki. Kto wie, może znowu uda się awansować dalej? Jeśli nie, to Roma też nic nie traci - powiem więcej - nawet zyskuje. Jeśli Manchester zleje nas wysoko w pucharach, to zarząd już na pewno nie będzie miał żadnych wątpliwości żeby zwolnić Portugalczyka. Będzie kolejna rewolucja, z nowym trenerem, bez bujania się w Lidze Europy - i bardzo dobrze, bo jak mamy coś ugrać to tu i teraz. W przyszłym sezonie będzie nowe rozdanie i walka o TOP4. Roma będzie mogła skupić się tylko na lidze włoskiej.
Także sami widzicie. Niby wszystko jest takie beznadziejne, ale możemy się już tylko pozytywnie zaskoczyć - nic więcej
A do samego oglądania to rzeczywiście szkoda czasu, dużo rzeczy można zrobić przez dwie godziny. No chyba, że ktoś rzeczywiście jest masochistą to wtedy można pokusić się o powtórki z Eleven.