Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 43 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Balzaretti: Nie wiem czy i kiedy wrócę na boisko, ale zrobię wszystko

Federico Balzaretti pojawił się dziś, wraz z lekarzem Francesco Colauttim na zapowiadanej konferencji prasowej. Wyjaśnił w niej swój stan zdrowia.

 

FEDERICO BALZARETTI:

- Dziękuję, że tu przybyliście. Chciałem zrobić tą konferencję, aby wyjaśnić moją sytuację. Opowiem trochę o moich problemach, zrobię to, aby przesłać wiadomość ludziom. Niestety, problem pojawił się dziesięć miesięcy temu, miałem ból w okolicy pachwiny, nigdy nie miałem podobnego problemu i myślałem, że to przejdzie, aż tak, że zagrałem w meczu z Sassuolo. Po jego zakończeniu nie miałem siły chodzić , zatrzymałem się. Myślałem, że patologia będzie krótka, traktowałem to jak przepuklinę. Nie było rezultatów, dokonaliśmy kolejnych badań. Spróbowaliśmy razem z kierownictwem i klubem udać się do Ameryki, również dzięki interwencji prezydenta. Operacja nie przyniosła rezultatów. Dokonywaliśmy wielu prób, udaliśmy się do Monachium; niestety nie poszło dobrze. Teraz dokonaliśmy tej ostatniej operacji w Niemczech, podwójnej, która posłużyła temu, abym odczuwał mniej bólu, gdyż problem nie pozwala mi niestety biegać i robić minimalnych rzeczy. Mogę wykonywać pewne ćwiczenia na siłowni, na boisku, gdy biegnę szybciej lub uderzę piłkę, niestety nie mogę wyczuć rytmu. Zapalenie jest poważne. W związku z tym przeprowadziliśmy badania, które wykazały małe pogorszenie. Będąc całkowicie jasnym, tak jak z kolegami, prezydentem, kierownictwem, mówię, że niestety, ale muszę nadal przechodzić miesiące terapii. Nadal nie wiemy ile to potrwa. Muszę się leczyć, lekarze dali mi instrumenty do tego, abym mógł spokojnie spać, urządzenia z polem elektromagnetycznym, które miejmy nadzieję poprawią sytuację na poziomie czucia. Niestety muszę być zastopowany, nie wiem przez ile miesięcy, jest możliwość, że ból pozostanie mi na zawsze, ze wszystkimi konsekwencjami. Zrobię wszystko, chcę się wyleczyć, nadal czuję się graczem, spróbuję się wyleczyć. Obiecują to wszystkim. Jest bardzo ciężko, jestem szczery, to frustrujące nie móc nic zrobić. Próbowaliśmy po trosze wszystkiego, co było do zrobienia, niestety, rezultaty nie idą na razie w dobrym kierunku, nie z winy lekarzy. W każdy z możliwych sposobów spróbuję wrócić na boisko, to rzecz, którą najbardziej kocham robić. To mój zawód, wszyscy wiedzą ile znaczy gdy oddaje się siebie drużynie. Czuję się po części winny, chciałbym cieszyć się i cierpieć razem z kolegami na boisku, na razie cieprię tylko poza nim. Dziękuję kierownictwu, że było przy mnie blisko i lekarzom, nigdy mi niczego nie brakowało. To znak, że Roma jest wielką rodziną, to najważniejsze. Wspierali mnie w pełni, przeżyłem bardzo ciężki okres również na płaszczyźnie psychologicznej. Przybywanie do Trigorii każdego dnia z nadzieją, że będzie dobrze, a nie jest, jest frustrujące. W przeciwieństwie do innych chorób, ta nie wiadomo kiedy i czy odejdzie, nie ma określonego czasu leczenia, nie wiadomo w jaki sposób będzie się funkcjonować. To najtrudniejsza rzecz do zaakceptowania. Wierzę w siebie, dam z siebie wszystko, mam za plecami rodzinę, która pomaga mi codziennie. Kibicom mówię, że się nie poddam, nie chcę się poddać, zrobię wszystko i jeszcze więcej. Chcę żeby wiedzieli, że nikt nie wie kiedy i czy przezwyciężę ten problem.

 

Co masz w sercu, gdy przychodzisz do Trigorii?

- Nadzieję. Prześwietlenie z ostatniej środy było szczególnie traumatyczne. Po tym wszystkim, po szczególnie wysokim obciążeniu treningowym, sytuacja się pogorszyła. Mam wielką nadzieję, wykonujemy kolejną terapię i mam nadzieję, że przyniesie owoce, abym kontynuował moje marzenie o grze w piłkę. Być może nie będę grał do 38 roku życia, ale celem jest danie z siebie maksimum dla drużyny, klubu, dla wszystkich. Zrobię wszystko, aby wrócić na boisko. To trzyma mnie przy życiu.

 

Jak ciężko jest tu przychodzić wiedząc, że nie wyjdzie się na murawę?

- Bardzo, najbardziej brakuje mi boiskowej codzienności. Bardziej niż gry w niedzielę. Gra w niedzielę to wybór trenera, ale fakt, że nie mogę uczestniczyć w boiskowych żartach, grze i rozgrywaniu minigierek jest bardzo ciężki. Przy życiu trzymają mnie koledzy, którzy pomagają mi czuć się częścią grupy. Logiczne, że nie jest łatwo. Gdy nie grasz, czujesz się odrzucony, ale przy życiu utrzymuje mnie nadzieja, że mogę wrócić i przeżywać ponownie radość ze zwycięstw, ale poprzez pocenie się, poprzez zmęczenie, które towarzyszyło mi przez całą karierę, od dziecka, którą zacząłem w wieku 6 lat. Brakuje mi bardzo faktu, e wracam do domu zmęczony, nie sypiam po meczu z powodu emocji.

 

To prawda, że myślałeś o redukcji zarobków?

- Rozmawiałem z prezydentem. Dla mnie kierownictwo ma białą kartę, cokolwiek by nie zrobili, nie ma problemu. To nie jest sednem sprawy, sednem są uczucia człowieka. Kierownictwo było zawsze bardzo blisko mnie. Jeśli mogę coś powiedzieć, to sadzę, że klub nie chciał nic zrobić, gdyż jest rodziną i ponieważ widzą, że robię wszystko, aby móc się wyleczyć. Liczy się człowiek, nie traktują nas jak piłkarzy. Być może jest to różnica dla której wielu chce tutaj przychodzić. Przytulanie osoby, która zdobywa pięć goli w meczu jest łatwe, danie graczu poczucia ważnym w trudnym momencie jest wartością dodaną. Zrobię, o cokolwiek mnie poproszą.

 

PYTANIE DO COLAUTTIEGO:

Spóźniona diagnoza kwestionuje rehabilitację gracza?

- Mówimy tu o bardzo złożonej chorobie, która posiada wieloczynnikowe aspekty, które mogą przyczynić się do jej wydłużenia w czasie. Na początku zastosowano leczenie zachowawcze i widząc, że nie przynosi oczekiwanych efektów, postaraliśmy się o sprawdzenie czy istnieją czynniki, które pośrednio opóźniają leczenie.

 

PYTANIE DO BALZARETTIEGO I COLAUTTIEGO:

W twojej przygodzie z Romą napotkałeś na ciężkie chwile, potem był gol w derbach. Czujesz dziś, że uzyskałeś więcej czy straciłeś więcej? To warte ryzyka znalezienia się w sytuacji jak Batustiuta lub Van Basten?

COLAUTTI:

- Chcę sprecyzować, że Federico nie został poddany leczeniu przeciwko jego woli lub zagrażającemu jego życiu. Wypowiedź Batistuty była bardzo mocna.

BALZARETTI:

- Wszystko zdecydowaliśmy wspólnie, chcę podziękować całemu sztabowi medycznemu. Nie mam żadnego żalu z tego punktu widzenia. Odpuszczenie, bez próbowania, nie leży w mojej mentalności, zawsze dawałem z siebie nie sto, a tysiąc procent. Chcę wracać do domu każdego wieczora dając z siebie sto dziesięć procent, to czy się wygra czy nie, niczego nie zmienia. Chcę dać z siebie wszystko, aby wrócić do gry. Wszystko to, co zrobiliśmy, nie zagrażało mojemu życiu.

 

Był moment, w którym pomyślałeś o zawieszeniu butów na kołku?

- Byłbym kłamcą, gdybym powiedział, że to nieprawda. Myślę, że byłem bardzo jasną osobą, również w trudnych momentach. Gdy znajdujesz się w tak trudnej sytuacji niemożliwym jest tak nie myśleć. Zaraz potem, dzięki Bogu, włączył się charakter, aby się nie poddawać. Wciąż znajduję się w tej fazie.


Było w ostatnich miesiącach coś, co chciałeś zrobić lub czego chciałeś uniknąć?

- Według mnie nie. To, co się wydarzyło rodziło się przez lata, z powodu mojej budowy, z powodu sposobu gry, z powodu biegania. Rzadko się oszczędzałem, cieszę się z tego, gdybym nie trenował tak jak trenowałem, nigdy nie dostałbym się do Romy w wieku 31 lat. Nie mam żalu, choć niestety, w tym obszarze ciała doszło do przedwczesnego zużycia i niestety to miejsce nie zniosło więcej sportowego stresu. Nie zrobiliśmy niczego złego, musieliśmy zaplanować racjonalnie zabiegi, leczenie i każdy drobny element pracy. Zabiegi zostały wykonane z pewnego powodu, owa choroba jest tak głęboka i silna, że owe interwencje nie wystarczyły.

 

Zmieniły się relacje z trenerem? Koledzy ci coś obiecali?

- To ja obiecałem coś im. Trener jest fantastyczny, nie ma słów, aby opisać jego wartość ludzką. Dal nas jest ojcem. Przykro mi, wszyscy liczyli, że będę czuł się dobrze. Przykro mi, że nie mogę pomóc. Trener jest szczególnym człowiekiem.

 

Był ktoś w szczególności, kto był blisko ciebie? Chciałbyś być trenerem?

- Nie odpowiem, właśnie dlatego, że powiedziałem, że czuję się nadal piłkarzem i chcę zostać z głową na boisku w butach i w koszulce Giallorossich. Nadal chcę grać. Przy pierwszym pytaniu ciężko jest wskazać nazwiska. Są koledzy, z którymi jestem mocniej związany jak Daniele i Morgan, z którymi mam głębsze relacje i którzy byli bliżej mnie niż inni, niezależnie od tego problemu. Wszyscy są blisko mnie. Za miesiąc, za dwa, za trzy, nie wiem kiedy, być może uda mi się trenować i grać bez bólu. W chwili obecnej nie widzę, że jest to blisko, dlatego stawiam sobie każdego ranka taki cel. Problemem ostatnich miesięcy jest to, że nie mogę się pozbyć bólu. Nigdy nie miałem takich problemów na co dzień, w chodzeniu czy podnoszeniu nogi, moim problemem jest to, że nie jestem w stanie biegać. Przebiegnę 10 metrów i pojawia się zapalenie. Próbowaliśmy trochę mocniejszych ćwiczeń i pojawiło się zapalenie. Powtarzam, jedyną rzeczą, którą mogę obiecać to to, że zrobię wszystko, aby się wyleczyć. Chcę się czuć dalej piłkarzem i chcę biegać bez czucia bólu. Dziękuję wam, że tu jesteście, przekażcie tą wiadomość ludziom, którzy są na zewnątrz. Myślę, że wszystko jest jasne.

 

Karma: +0
02.09.2014; 14:44 źródło: vocegiallorossa.it dodał: abruzzi
czytaj więcej o: Główne newsy Aktualności Wywiady

Komentarze (7)

Profil PW
KnD Dodano: 10 lat temu | Karma: 0
Atletycznie zbudowany, rzezba jakiej kazdy z nas by pozazdroscil, a tu taki zonk...zagadkowa kontuzja
Jeden z moich ulubionych graczy w obecnej Romie, a juz tyle czasu poza boskiem. Boje sie, ze nie wroci juz...
Forza Balzaretti !!!
Profil PW
Omen Dodano: 10 lat temu | Karma: 0
Oby wróciło mu jeszcze zdrowie, świetny gość.
Profil PW
scythese Dodano: 10 lat temu | Karma: 0
noo nie kolorowo to wygląda...
Profil PW
IlPrincipe Dodano: 10 lat temu | Karma: 0
Nie jest to zagadkowa kontuzja. Przepuklina jest powszechna a u nie zawodowego sportowca nie stanowi problemu wyleczenie bez powrotów, natomiast wyczynowy sport to inna bajka. Kaka ma podobne problemy.

Tak czy inaczej szacunek dla Federico za stawianie sprawy jasno, rzetelność i uczciwość wobec klubu z którym przecież, aż tak długo nie jest związany.
Profil PW
SIRer Dodano: 10 lat temu | Karma: 0
Tak ukrywają szczegóły tej choroby, jakby to był nowotwór. Oby nie. Forza Federico!
Profil PW
globus78 Dodano: 10 lat temu | Karma: 0
Trzymaj się Frederico. Za te łzy w derbach i za to jaką jest osobą nawet jak przestanie grać to będzie nadal częścią Romy. FORZA BALZA!!!
Profil PW
czyz89 Dodano: 10 lat temu | Karma: 0
FORZA FEDERICO!!!
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2025-04-6):
    • Brak
Shoutbox
  • majkel; 2 lata temu

    Chcielibyśmy poinformować, że w ciągu kilku najbliższych dni mogą występować problemy z wejściem na nasz serwis, ze względu na prowadzone prace konserwacyjne. Jak tylko zostaną ukończone, damy Wam znać.

  • samber; 2 lata temu

    Torreire wypożyczyć się da, ale to by wymagało podpisania nowego kontraktu w Anglii a potem wypożyczenie z obowiązkiem wykupu np. Da się to zrobić, ale babraniny sporo i ubocznych kosztów też.

  • CanisLupus; 2 lata temu

    Fajnie by Torreira wyglądał obok Maticia w środku pola. Jakby ojciec synka do pierwszej klasy przyprowadził. Różnica wzrostu chyba z 30 centymetrów :D

  • volt17; 2 lata temu

    Plus jak pisał abruzzi, jeszcze odstępne

  • volt17; 2 lata temu

    Szajbus tylko 4,5 to u nas zarabia Abraham i chyba Pellegrini. Więc jak na Romę to byłaby gwiazdorska pensja

  • Barteq; 2 lata temu

    Jakby wziął 3 mln za sezon to powinien być priorytetem. Też uważam że super opcja.

  • Burdisso; 2 lata temu

    Fajny wpis o maticu umieścili na calciomerito :

    https://calciomerito.pl/co-matic-moze-dac-romie/

  • Omen; 2 lata temu

    No też mi się właśnie wydaje idealnym kandydatem dla nas. Niewykluczone też że zgodziłby się na delikatną redukcję zarobków. Ale to nie od nas zależy. Jestem ciekaw kogo mają na oku.

  • Szajbus; 2 lata temu

    Torreira jest wart każdego eurasa z tych 4 mln:
    - Dosyć młody
    - Sprawdzony w lidze a nie kot w worku
    - Sparzył sie na wyspach i w LaLidze, więc raczej nie będzie chciał odejść.

    Urus może nam zapewnić 5 lat stabilizacji w drugiej linii.

  • Omen; 2 lata temu

    Rozumiem

  • abruzzi; 2 lata temu

    Problem jest w tym, że go się nie da już wypożyczyć, bo ma rok do końca umowy. Trzeba zapłacić z 10 mln za kartę plus dosyć wysoki kontrakt

  • volt17; 2 lata temu

    Torreira to 4,5 mln których nie obejmuje dekret zniżkowy

  • As11; 2 lata temu

    Torreira nie wpasowuje się w koncepcję Mourinho, nie ma >185cm wzrostu :D

  • Omen; 2 lata temu

    W sensie że sporo zarabia w Arsenalu tak?

  • Burdisso; 2 lata temu

    Toreira podobno rozmawiał z Mou ale jak już chyba ktoś wspominał problem jest kontrakt

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 38 86
2. FC Internazionale 38 84
3. SSC Napoli 38 79
4. Juventus FC 38 70
5. SS Lazio 38 64
6. AS Roma 38 63
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38. kolejka - 20-22/5/2022
  • Torino
    0 : 3
    Roma
  • Genoa
    0 : 1
    Bologna
  • Lazio
    3 : 3
    Hellas
  • Fiorentina
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    0 : 1
    Empoli
  • Spezia
    0 : 3
    Napoli
  • Sassuolo
    0 : 3
    Milan
  • Inter
    3 : 0
    Sampdoria
  • Venezia
    0 : 0
    Cagliari
  • Salernitana
    0 : 4
    Udinese
Ankieta
Czy Twoim zdaniem sprzedaż Zaniolo to dobra decyzja?
  • Tak, ale tylko w obliczu wysokiej oferty. - 62,07%
  • Nie. Zaniolo powinien zostać w Romie. - 31,03%
  • Nie mam zdania. - 6,9%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25606
    • Użytkowników: 2447
    • Ostatni użytkownik: Moozgh
    • Istnieje od: 8078 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 43 (0)
    • Użytkownicy online (0):