Aktualnie na stronie przebywa 37 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Pusta Curva Sud na Stadio Olimpico, brak zorganizowanych grup prowadzących doping i coraz mniejsza liczba przychodzących na mecze wśród pozostałych kibiców - mija rok od rozpoczęcia protestu przez tifosich z Curva Sud, a sytuacja wręcz się pogarsza. W międzyczasie Roma musi wciąż czekać na rozpoczęcie budowy własnościowego stadionu.
Widać, że ta sytuacja przerasta też cierpliwość kierownictwa, które najwyraźniej nie potrafiło wpłynąć w żaden sposób na władze miasta, które wprowadziły przed rokiem szereg zmian mających ponoć na celu wyeliminowanie ze stadionu tych, którzy nie powinni, ich zdaniem, się tam pojawiać. W wywiadzie dla Roma Radio Mauro Baldissoni nie wyklucza nawet zmiany stadionu:
- Jeśli trudności w cieszeniu się z gry na Olimpico z ostatnich miesięcy będą trwały nadal i jeśli będziemy widzieli wciąż pomniejszającą się liczbę kibiców, być może będziemy musieli zacząć szukać innych stadionów, mniejszych, które pozwolą zmaksymalizować efekt publiczności. Kibice są integralną częścią spektaklu i mają wpływ na wyniki zespołu. Dziś nie jest łatwo przyjść na stadion. Pojemność Olimpico przekracza 70 tysięcy miejsc, zatem jest bardzo duża, być może za duża. Ciężko go zapełnić już w normalnych warunkach. Nawet gdy jest 40-45 tysięcy ludzi, co nie jest małą liczba, efekt jest niekorzystny. Również przed rewanżowym meczem z Porto, rozmawiając ze Spallettim powiedzieliśmy sobie, że w tym momencie powinniśmy pomyśleć o mniejszym stadionie, z kibicami blisko boiska i bez kłopotów, które tworzy infrastruktura Olimpico. Wszystko to w oczekiwaniu na możliwość budowy nowego stadionu Romy. Mamy nadzieję, że wszystko to nie będzie konieczne, że Olimpico będzie ponownie się zapełniać.
Komentarze (8)
sabatini nawet sie nie zorientuje
Także ogółem marna prowokacja ze strony Baldissoniego i próba pogrożenia miastu, które i tak wie, że Roma nie ma możliwości się nigdzie przenieść.