Aktualnie na stronie przebywa 42 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Brakowało tylko tego. Nie dość, że Giallorossi znajdują się w głębokim kryzysie, do zamieszania dochodzi też w kierownictwie klubu. Dziennik Il Romanista donosi na swoim portalu, że Franco Baldini, doradca numer jeden Pallotty, zdecydował się opuścić komitet wykonawczy Giallorossich.
Wszystko za sprawą dotyczącego go fragmentu z biografii Francesco Tottiego, który pojawił się dziś w sieci. W nim Totti cytuje słowa byłego dyrektora generalnego Romy skierowane do Il Capitano: "Chciałem i wspierałem Spallettiego [przy zmianie Rudiego Garcii], gdyż myślał tak samo jak myślę ja. Lata temu powiedziałem ci, że chcę ciebie sprzedać, ale każdy trener, z którym się kontaktowałem, prosił o gwarancję twojego pozostania. Spalletti o nią nie prosił, przeciwnie. Poza tym wiemy wszyscy, że w ostatnich sezonach twoja obecność była ciężarem dla Romy". Totti pisze w swojej książce, że w lipcu 2017 roku, podczas spotkania kierownictwa, Baldini powiedział mu, że to on naciskał, aby Il Capitano zakończył karierę.
Po opublikowaniu fragmentu biografii przez portal repubblica.it zawisły czarne chmury nad Franco Baldinim, który, według części mediów, złożył dymisję. "To słowa kapitana, nie widzę jak mogę z nimi polemizować, mając najmniejszą nadzieję na rozsianie wątpliwości", cytuje słowa Baldiniego Il Romanista. Alessandro Austini z Il Tempo zdołał skontaktować się z Jamesem Pallottą, który pytany o dymisję Baldiniego, odpowiedział: "Nigdy mi o tym nie powiedział, w każdym razie, jeśli to zrobi, odrzucę dymisję".
Komentarze (17)
I tyle w temacie. To że wiek go dogonił nie uzasadnia przytoczonych słów Baldiniego. Totti ciężarem? Jakim? Niezadowolony Totti, który nie gra raczej nie rozsadzał szatni skoro Łysy jakoś te Romę prowadził. Zemana który go odrestaurował pogonili mimo wielkiej sympatii pomiędzy nim a Tottim. Ehhh może to syndrom tego typu, że ludzi małych najbardziej cieszą porażki ludzi wielkich i Baldek musiał osiągnąć tę satysfakcję.
Miał dobry swój pierwszy okres w Romie, potem drugie podejście wiadomo jak się zakończyło, a trzecie kończy się lekko skandalistycznie. Poza tym rozwalające jest to, że to Baldini, gdy przecież współpracował niby tak z oddala z Romą i od czasu do czasu, naciskał na Spallettiego czyli nota bene to on go wybrał. Jak w tym klubie ma być dobrze, jak numerem dwa po prezydencie czyli w zasadzie numerem jeden, bo nasz prezydent to wiadomo jak się interesuje, jest człowiek, który nie jest oficjalnie w tym klubie zatrudniony i jest jakimś tak konsultantem. A okazuje, że się wybiera i zwalnia trenerów.
@Abruzzi, to co piszesz, to jakieś science-fiction. To jest po prostu chore. Burdel na kółkach.
Swoją drogą to bardzo bym chciał żeby Baldini pojawił się w Rzymie, ciekawe czy coś by mu się stało przez przypadek.
Zarządzanie w tym klubie niestety wiąże się z jedną cechą, którą mają niektórzy ludzie. Pallotta jako właściciel chce podejmować ostateczne decyzje i stawiać kropkę nad i. Jasne, że Monchi ciśnie wszystko od A do powiedzmy Y, ale Z musi należeć do pana z Ameryki. Z jednej strony zrozumiałe, bo jest właścicielem, z drugiej odbiera pozostałym dyrektorom poczucie, że coś od nich w pełni zależy.
Najgorsze jest tylko to, że Franek stał się w tym całym miszmaszu ich marionetką i jak coś nie indzie, to wysyłają go do Roma Radio (jak było po meczu z Milanem), aby zarzucił razem z klubowymi dziennikarzami wywiadem, w którym uspokaja kibiców, broni trenera, graczy i wszystkich dookoła, tzw. zaserwował ciepłe kluchy dla ciemnych tifosich, bo przecież jak od niego usłyszą, to muszą uwierzyć.
czyli co, już podczas pierwszej kadencji chciał opchnać Tottiego? Przy Sensim to raczej niemożliwe. Czy chodzi o drugie podejście tj Luski Zemany itp?