Aktualnie na stronie przebywa 9 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Mimo trzybramkowego prowadzenia zespół Giallorossich wrócił do Rzymu z punktem. Podopieczni Eusebio Di Francesco rozegrali po raz już kolejny w tym sezonie dwie jakże inne połowy i stracili dwa oczka, które mogą okazać się bardzo cenne w końcówce sezonu.
Fatalne zawody zagrał Kolarov. Serb sprokurował rzut karny, stracił piłkę, która zakończyła się kontratakiem i wyrównującym golem dla Atalanty, a także pozwalał na praktycznie każde dośrodkowanie Hateboera. Bardzo słaby występ zaliczył też Olsen, mający małe winy przy pierwszym i trzecim straconym golu. Owej dwójce wtórowali dzielnie w defensywie Karsdorp (pierwszy gol na jego konto), a także Marcano, który często nie wiedział co dzieje się na lewej stronie boiska, ogrywany przez rywali. Fatalną zmianę dał w drugiej odsłonie gry Kluivert, za co uzyskał bardzo niskie oceny. Zdecydowanie wyżej od wymienionych oceniony został Dzeko. Grający z opaską kapitana Bośniak zdobył dwa gole, co jest jedną z niewielu pozytywnych wiadomości niedzielnego popołudnia. Dobre noty otrzymał też Zaniolo. Młody piłkarz grał tym razem na prawym, a potem na lewym skrzydle i zaliczył dwie asysty.
Romanews.eu | Vocegiallorossa.it | Laroma24.it | Gazzettagiallorossa.it | Pagineromaniste.com | ŚREDNIA | |
Olsen | 5 | 5,5 | 5 | 4,5 | 5 | 5,0 |
Karsdorp | 5 | 5,5 | 5 | 5 | 5,5 | 5,2 |
Manolas | 6 | 6 | 6 | 6 | 5,5 | 5,9 |
Marcano |
5 | 5 | 5,5 | 4 | 5,5 | 5,0 |
Kolarov |
5,5 | 5 | 5 | 4 | 5 | 4,9 |
Nzonzi |
6 | 6 | 6 | 5,5 | 6 | 5,9 |
Cristante |
6,5 | 5,5 | 5,5 | 5 | 6 | 5,7 |
Zaniolo |
7 | 6,5 | 7 | 6,5 | 6 | 6,6 |
Lor. Pellegrini |
6 | 5 | 6 | 4,5 | 6 | 5,5 |
El Shaarawy |
6,5 | 6 | 6,5 | 5,5 | 6,5 | 6,2 |
Dzeko |
7,5 | 7,5 | 7 | 7 | 6,5 | 7,1 |
Kluivert |
4 | 4,5 | 5 | 4,5 | 4,5 | 4,5 |
Florenzi |
- | 6 | 5,5 | 5 | 5 | 5,4 |
Fazio |
- | - | - | - | - | - |
Komentarze (16)
Nie czaję jak można dać się tak zdominować. 9 naszych na 25 metrze, żadnego planu na oddalenie gry od własnej bramki.
Był kiedyś w Romie taki zawodnik jak Boriello. Napastnik średniej klasy, ale jak rzucało się na niego piłkę to 8/10 albo ją odgrywał bezpiecznie do kolegi, albo wywalczał faul. Z jednej strony Dżeko tak nie pomagał, z drugiej miałem wrażenie, że cały czas kopaliśmy na dobieg długie piłki, albo na oślep lagę, także nawet Boriello by tego nie ogarnął.
Uważam, że dużo zła wyrządza Romie N`Zonzi. Zawodnik wolny, słaby w odbiorze, słaby w rozegraniu (święto lasu z asystą do Dżeko). Zauważcie, że on prawie w ogóle nie bierze ciężaru gry na siebie. Pozbywa się piłki do najbliższego, ma tyle bezproduktywnych zachowań, że typowy Mirek budowlaniec z PRL-u stawiałby go za wzór.
I nawet jeżeli miał niezłe, jak na Romę dzisiaj, ocenę, uważam że stawiając w jego miejsce któregokolwiek z pomocników z Atalanty na pewno nie wyglądalibyśmy tak bezjajecznie w walce o środek pola.
W drugiej odsłonie Atalanta budowała dosyć powolnie atak pozycyjny, ale cóż z tego jak nasi byli jeszcze dwa razy wolniejsi od nich i jakoś sześć razy wolniejsi od siebie z pierwszej połowy.
Nzonzi jest niestety materiałem nie wiadomo na kogo. Czasami rzuci coś do przodu, jak dziś do Dzeko, ale niestety jego gra w tym sezonie i charakter podań (do najbliższego kolegi i oby jak najszybciej) nie świadczy o nim dobrze. Dawno nie widziałem nikogo grającego tak na alibi jak on. Taki pozbywacz się piłki. Gdy tylko widzi, że rywal jest pięć metrów od niego, to od razu odkopuje do tyłu do obrońcy. Już nie mówię o jakichś tam szarżach z piłką. Wczoraj widziałem taką szarżę Bakayoko z Milanu, który też nie grzeszy rozgrywaniem piłki i swoje gabaryty ma i tak pomyślałem co by to było jakby tak z piłką zabrał się Nzonzi (dziś miał taką próbę, ale przebiegł z 10 metrów, pociągany przez rywala i zakończył akcję podaniem do przeciwnika). W defensywie też się robią dziury przy jego grze. Gdyby miał przynajmniej połowę tych chęci co De Rossi, to by wyprzedził Zapatę i by nie było trzeciego gola. I nie sądzę, że coś się u tego pana zmieni w grze. On już taki jest i tak grał będzie, na krótko, do najbliższego kolegi, spowalniając grę i kopiąc na alibi w defensywie.
A co do tego przytrzymywania piłki, to w drugiej połowie były niestety same lagi do przodu do nikogo. Jedyne kontakty jakie miał z piłką Dzeko to te, gdzie sam ją odebrał w środku pola rywalom. Zaniolo w ogóle nie wychodził do przodu, poza tą akcją z samej końcówki, a Kluiverta lepiej już tym razem przemilczeć.
W drugiej połowie to zrobił się krater między pomocnikami, a Dzeko i innymi ofensywnymi zawodnikami. Długie, niecelne bite bez sensu piłki do przodu to jedyne co próbowali. Kilku podań w środku pola nie potrafili wymienić. Koszmar. A najlepiej to zagubienie było widać w indywidualnych próbach dryblerskich N'Zonziego i Marcano z środka pola. To już chyba indywidualne akty desperacji.
Olsen jak dla mnie jeden z najgorszych na boisku.
Zonziego to rozumiem, bo jak jest zdrowy to gra w każdym meczu, ale gdzie Ty tam tego Pastore widujesz, że nie możesz na niego patrzeć?