Aktualnie na stronie przebywa 42 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Gazzetta dello Sport - M.Cecchini) Przyszłość jest dla wszystkich obcą ziemią. Alisson Ramses Becker - w wieku 25 lat z olśniewająca przyszłością w swoich rękach - nie jest na pewno wyjątkiem. To jednak nie przełamuje epizodycznej magii nazywającej się poczuciem przynależności, odsłanianej w drobnym szczególe. Czasami gdy przechadza się korytarzami Trigorii, gdzie wiszą historyczne fotografie mistrzów Romy, Brazylijczyk dotyka wizerunku Guido Masettiego, bramkarza z pierwszego scudetto, całuje go opuszkiem palca. "To mały gest przywiązania, który robię pod adresem przeszłości klubu - wyjaśnia. - Byli tutaj świetni piłkarze. Myślę o Falcao. Za każdym razem gdy widzę jego zdjęcie, myślę: Może uda nam się stworzyć historię taką jak on".
Historia jest teraz i nazywa się Liverpool. Proste pytanie: jak zatrzymać Salaha?
- Jest trudno. Posiada wrodzony talent i teraz ma niesamowitą pewność siebie, ale możemy go powstrzymać grając zespołowo. Liverpool posiada poza tym zespołową jakość. Mają złość sportową, są szybcy. Pomyślcie o Firmino. Jest fenomenalny. Nie daje żadnych punktów odniesienia i to sprawia wielki kłopot rywalom. Będzie potrzebna praca zespołowa, nie tylko defensywy.
W tej chwili Salah wywołuje taki strach jak Messi?
- Messi jest najlepszym piłkarzem przeciwko któremu grałem, ale teraz Momo trzeba się obawiać jak Argentyńczyka. Ze względu na sezon jaki rozgrywa może być kandydatem do Złotej Piłki lub przynajmniej znaleźć się w pierwszej trójce, choć walka o nagrodę będzie po finale Ligi Mistrzów i przede wszystkim po Mundialu.
Co czułeś gdy przegrywaliście 0-5?
- To było jedne z najgorszych uczuć w mojej karierze. Miałem wokół siebie poczucie niemocy. Czułem się źle przez dwa dni. Na szczęście piłka daje ci od razu szansę i z Chievo poszło dobrze.
Obrona karnego "umyła" nieco pięć goli z Anfield?
- Nie, te umyje wygrana i końcowa pozycja w tabeli, która nas zadowoli, w przeciwnym razie bramki będą zawsze ciążyć.
Skąd taki upadek z Liverpoolem?
- Był dobry początek, ale po pierwszym golu zaliczyliśmy upadek mentalny i fizyczny. Nie mogliśmy ich zatrzymać. Może być tak, że znaczenie miał system gry, że inny system mógł pomóc drużynie, jednak tym co decyduje o wszystkim jest nastawienie Na boisku musimy biegać i uważać. Na szczęście strzeliliśmy dwa gole, dlatego pozostajemy nadal w grze.
Jaki procent szans dajesz Romie na awans do finału?
- Znamy naszą prawdziwą siłę, wiemy, że jest publiczność jako dwunasty piłkarz, że u siebie nigdy nie straciliśmy gola w Europie, że pokonaliśmy 3-0 Chelsea i Barcelonę. To wszystko daje ufność. Mamy 50 procent szans na awans.
Komentarze (6)