Aktualnie na stronie przebywa 88 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Pau Lopez to z pewnością letni zakup, który jest ciężko ocenić po pierwszej części sezonu. Hiszpan przeplatał do tej pory dobre mecze z mniejszymi lub większymi (derby) wpadkami i na ostateczny werdykt będzie trzeba jeszcze zaczekać. Portal Pagine Romaniste pytał o gracza jego agenta, Alberta Botinesa.
Od kiedy znasz Pau Lopeza? Kiedy zobaczyłeś go grającego po raz pierwszy?
- Pau jest moim graczem od 15 roku życia. Po raz pierwszy zobaczyłem jak gra w Gironie, zanim przeniósł się do Espanyolu.
Jak wyglądały dni transferu do Romy? Masz jakąś anegdotę, którą mógłbyś się podzielić?
- To był trudny moment, gdyż czas płynął powoli, z kolei my negocjowaliśmy transfer, bonusy, itd... Pau umieścił część swojego wynagrodzenia w porozumieniu transferowym, gdyż chciał zamknięcia transakcji.
Dlaczego wybrał Romę? Były też inne oferty...
- Mieliśmy oferty z zespołów w Hiszpanii i z Premier League. On jednak był od razu pewny co do wyboru Romy.
Jak czuje się teraz w zespole? I z Fonsecą?
- W Romie jest szczęśliwy, gra i jest zadowolony ze swojego trenera. Wykonuje świetną pracę i chce walczyć, aby wprowadzić zespół do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie, choć musimy zobaczyć co stanie się z koronawirusem, czy dokończymy sezon czy nie.
Komentarze (6)
Podciągnąć komunikację i nie będzie źle. Jak się poprawi to może być plus-minus ten sam poziom co Szczęsny - czyli do Alissona mu daleko, ale generalnie bardzo solidny bramkarz który od czasu do czasu walnie babola (ktoś pamięta co Szczęsny odpierniczył w którejś tam rundzie bodaj Ligi Europy? Mieliśmy przez niego spore kłopoty).
Niemniej to nie jest poziom zbabolenia a'la Olsen czy Gojkoczea, więc jak słyszę takie porównania to nie wiem czy autor tak serio, czy to takie podśmie****ki
Fakt, trochę za dużo kosztował.
Generalnie ciągle upieram się że nie potrzebowaliśmy w tym momencie bramkarza za taką sumę, były inne potrzeby. Ten sezon śmiało mógł bronić nadal Mirante.
To raczej idzie w drugą stronę i twierdzeniu, że to może być poziom Szczęsnego. Na razie to Firanka jest amatorem w porównaniu do Szczęsnego u nas, nawet nie wiem czy można powiedzieć, że grają w tę samą grę.