Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w RegulaminieZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
Kiedy Kevin Strootman wrócił do Włoch, jeden z głównych holenderskich portali zadał sobie pytanie: „Kevin wrócił do Serie A, ale do drużyny, która walczy o to, by nie zostać zdegradowanym. Co poszło nie tak?".
Latem 2013 roku wylądował w stolicy przychodząc z PSV, gdzie był kapitanem, wszyscy byli pewni, że za kilka lat zagra w wielkim europejskim klubie. Ale był też wielki pech i dwukrotne zerwanie więzadeł w 2014 i 2015 roku. Następnie trzecia operacja, gdyż druga nie przyniosła efektów i potrzebna była kolejna interwencja lekarzy, podczas której otwierane były dwa kolana, by ratować karierę i zdrowie piłkarza.
Po 131 meczach i 13 golach w koszulce Giallorossich, jutro po raz pierwszy zmierzy się z Romą jako przeciwnik.
Wielki żal. Szkoda kariery Kevina bo miał potencjał na absolutny TOP. Do kontuzji był prawdziwym dzikiem. Kolejny znakomity piłkarz, którego zniszczyły kontuzje. Najważniejsze jednak, że udało mu się w ogóle wrócić do gry.
Po kontuzjach nie był już tym samym piłkarzem, jednak i tak byłby lepszy niż Nzonzi i Pastore, którzy przyszli potem w miejsce jego i Nainggolana. Inna sprawa, że sam chciał po części odejść, bo, jak tłumaczył, nie było już do niego zaufania wewnątrz klubu: czyli "czytaj" albo nie chcieli mu dać nowej umowy i zbliżonej płacy do tej, którą otrzymał w Marsylii, albo też powiedzieli, że jak chcesz, to możesz szukać sobie klubu, tak jak powiedzieli Nainggolanowi. Też bym w sumie nie chciał zostać w tej drugiej sytuacji.
Fizycznie kontuzje go zniszczyły ale psychicznie i mentalnie był zawsze mistrzem, pseudo Mr. Perfectionist samo mówi za siebie. Dla mnie osobiście zawsze pozostanie graczem godnym szacunku i poważania.
Wybrał Genoę aby grać a nasi miszczowie Fazio, Pastore, Santon, JJ na taki kluby nawet nie spojrzą to też pokazuje kto jest profesjonalistą a kto sabotażystą i pjawką.
Serducho do gry takie że oddałbym za Pastore i Nzonziego. Umiejętności poszły w dół po kontuzjach, ale w pomocy z Ninją co wyczyniał to szacun na zawsze będzie w u mnie miał.
Pewne jest to, że nie zasługiwał na kontrakt w Romie jaki dostał w Marsylli, ale z drugiej strony przyszli Nzombie i Pastorałek, którzy dostali podobne pieniądze, a w przypadku flaka, jeszcze wieksze...
Smutne też to, że odszedł bodajże w ostatnim dniu mercato. Opróżnił szafkę i miał odejść bez słowa, nie żegnając się z kolegami. Monchi chciał budować swoją Romę i pozbyć się wszystkich piłkarzy Sabatineigo. Do końca walczył tez o sprzedaż Dzeko do Chelsea i wymianę za Girou.
Odejście Strootmana i Nainggolana w jednym oknie to był wielki mentalny cios dla drużyny. Oprócz jakosci na boisku, Roma została wykastrowana z charakteru.
Po tym całym okresie poważnych kontuzji Strootman przestał dawać wiele w ofensywie, natomiast w destrukcji nadal prezentował poziom nieosiągalny dla 95% zawodników w lidze.
Tak jak napisał mrpip, szacunek dla Holendra. Godnie reprezentował te barwy, miał mental zwycięzcy i nawet po trzech poważnych operacjach na równi walczył z zawodnikami Barcelony, Liverpoolu czy Chelsea.
Kevin jest klasą nieosiągalna dla naszych gwiazd z klubu kokosa. Porównywanie mija się z celem.
Gość zawsze daje z siebie wszystko bez kalkulacji.
Odejście Kevina i Radji było ostatnim gwoździem do trumny wbitym przez Mesjasza drużynie.
Kontuzje niesamowicie spartoliły potencjał tego zawodnika, po powrocie już jakiś taki drewniany się zrobił ale w meczu z Szachtarem to on wypuścił Dzeko na gola (w meczu na Olimpico). No i w defensywie dalej potrafił czyścić, od odejścia Kevina i Ninjy cały czas nam brakuje takich silnych fizycznie graczy. Bo Pellegrini, Diawara i szczególnie Villar to chucherka mimo dobrej techniki.
Chcielibyśmy poinformować, że w ciągu kilku najbliższych dni mogą występować problemy z wejściem na nasz serwis, ze względu na prowadzone prace konserwacyjne. Jak tylko zostaną ukończone, damy Wam znać.
Torreire wypożyczyć się da, ale to by wymagało podpisania nowego kontraktu w Anglii a potem wypożyczenie z obowiązkiem wykupu np. Da się to zrobić, ale babraniny sporo i ubocznych kosztów też.
No też mi się właśnie wydaje idealnym kandydatem dla nas. Niewykluczone też że zgodziłby się na delikatną redukcję zarobków. Ale to nie od nas zależy. Jestem ciekaw kogo mają na oku.
Torreira jest wart każdego eurasa z tych 4 mln:
- Dosyć młody
- Sprawdzony w lidze a nie kot w worku
- Sparzył sie na wyspach i w LaLidze, więc raczej nie będzie chciał odejść.
Urus może nam zapewnić 5 lat stabilizacji w drugiej linii.
Komentarze (10)
Smutne też to, że odszedł bodajże w ostatnim dniu mercato. Opróżnił szafkę i miał odejść bez słowa, nie żegnając się z kolegami. Monchi chciał budować swoją Romę i pozbyć się wszystkich piłkarzy Sabatineigo. Do końca walczył tez o sprzedaż Dzeko do Chelsea i wymianę za Girou.
Odejście Strootmana i Nainggolana w jednym oknie to był wielki mentalny cios dla drużyny. Oprócz jakosci na boisku, Roma została wykastrowana z charakteru.
Tak jak napisał mrpip, szacunek dla Holendra. Godnie reprezentował te barwy, miał mental zwycięzcy i nawet po trzech poważnych operacjach na równi walczył z zawodnikami Barcelony, Liverpoolu czy Chelsea.
Gość zawsze daje z siebie wszystko bez kalkulacji.
Odejście Kevina i Radji było ostatnim gwoździem do trumny wbitym przez Mesjasza drużynie.