Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 29 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Mecz: US Lecce vs. AS Roma

US Lecce
4:2
AS Roma
  • Rozgrywki: Serie A
  • Sezon: 2011 / 2012
  • Kolejka: 31 kolejka
  • Data meczu: 07.04.2012; 15:00
  • Stadion: Stadio Via del Mare
  • Zapowiedź: Brak
  • Raport pomeczowy: Brak

Opis

Po ostatniej wygranej z Novarą połączonej z wpadkami głównych rywali, apetyty wśród kibiców i graczy urosły. Wydaje się, że zespół powrócił na dobre do walki o Ligę Mistrzów, co ma zweryfikować sobotnie spotkanie z Lecce. Będzie to jeden z ośmiu finałów w walce o pozycję numer trzy. Łatwo jednak nie będzie, gdyż rywal walczy o utrzymanie i zrobi wszystko, aby ugrać jakieś punkty. Zapowiadają się spore emocje.   Historia pojedynków drużyn przemawia zdecydowanie za gośćmi sobotniego spotkania. Lecce to jeden z najłatwiejszych rywali dla Romy, choć przynoszący też bardzo gorzkie wspomnienia w związku z jednym meczem. Spośród 29 spotkań, zespół z Rzymu wygrał aż 20 przy zaledwie jednej wygranej Lecce (bilans bramkowy: 65-23). Co również ciekawe, Lecce odniosło owe jedyne zwycięstwo z Romą na Stadio Olimpico. Niestety, zespół z Rzymu oddałby wiele zwycięstw z Lecce za to jedno. Porażka z 20 kwietnia 1986 roku z przedostatniej kolejki sezonu z pewnym spadku zespołem z Apulii, kosztowała drużynę prowadzoną wówczas przez Svena Gorana Eriksona mistrzostwo. Była to jedna z największych, jeśli nie największa wpadka Romy w historii występów w Serie A. Z 14 spotkań rozegranych na Stadio Via del Mare, 8 wygrała Roma, a 6 razy zespoły dzieliły się punktami. W Obydwu pojedynkach z poprzedniego sezonu zwyciężali Giallorossi. W Rzymie padł wynik 2-0, z kolei w Lecce 2-1. W tym drugim, zarazem ostatnim spotkaniu obydwu zespołów, drużyna prowadzona wówczas przez Montellę miała sporo szczęścia, zdobywając decydującą bramkę w ostatnich minutach po trafieniu z karnego Pizarro. Ogółem, zespół Romy legitymuje się serią sześciu wygranych z Lecce.   „A miało być tak pięknie…”, tymi słowami grupy Elektryczne Gitary można podsumować ostatni okres gry Lecce. Łatwy marcowy kalendarz miał przybliżyć zespół Giallorossich do utrzymania w lidze. Tymczasem na osiem kolejek przed końcem sezonu, drużyna Cosmiego otwiera strefę sapdkową z pięcioma punktami straty do siedemnastej Fiorentiny i sześcioma do plasującej się oczko wyżej Genoi. Wszystko właśnie przez wpadki z ostatnich tygodni. Podczas gdy zespół Lecce cztery razy zremisował i przegrał z Milanem, inne drużyny jak Parma, Cagliari czy Siena zdołały wygrać kilka spotkań, uciekając w klasyfikacji. Lepszej okazji niż w ostatnich tygodniach na nawet ucieczkę ze strefy spadkowej, zespół Giallorossich nie mógł sobie wyobrazić. Niestety domowe remisy z będącymi w bardzo słabej formie Genoą, Palermo i Ceseną doprowadziły do takiej sytuacji, jaką mamy teraz. Zespół Cosmiego stracił sześć oczek w trzech meczach, które mógł, a w zasadzie które powinien wygrać. 2-2 z Genoą, 1-1 z Palermo, w końcu 0-0 z Ceseną w zeszłą niedzielę przelały czarę goryczy. Szczególnie ten ostatni występ nie przeszedł bez echa w całych Włoszech. Bezbramkowy remis i strata dwóch oczek w pojedynku z przeciwnikiem, który jakiś czas temu pogodził się z degradacją, doprowadził do ostrych protestów kibiców. Tifosi Giallorossich protestowali ostro już w niedzielę przed stadionem po słabym występie swoich pupili w meczu z ostatnią drużyną ligi. Niewiele dobrego można też było powiedzieć o występie Lecce tydzień wcześniej w Nowarze. Mecz zakończył się wynikiem 0-0, a punkt był bardziej wynikiem szczęścia niż dobrej gry zespołu prowadzonego od 4 grudnia przez Serse Cosmiego, kibica Romy, który zamienił z kolei na tym stanowisku Mistrza Włoch z Romą z 2001 roku, Eusebio Di Francesco.   Były trener Perugii nie miał najlepszego debiutu w Lecce. Zaczął od jednego punktu w pierwszych czterech spotkaniach. I tak, po 16 seriach spotkań, zespół miał na koncie zaledwie 9 oczek i zamykał ligową tabelę ze stratą dziewięciu punktów do bezpiecznej pozycji. Potem było zdecydowanie lepiej. Giallorossi zdobyli w 14 następnych meczach 19 oczek czyli średnio ponad dwa razy tyle, co wcześniej. Przyszły wygrane z Fiorentini, Sieną, Interem i Cagliari. Wygrana z Sardyńczykami pięć kolejek temu była tą ostatnią. Niestety, gdy Lecce zaczęło odrabiać stratę do bezpiecznych lokat, przyszedł obecny kryzys. Obecna sytuacja i pozycja to nie tylko efekt słabej gry w pierwszej części sezonu i w ostatnich kolejkach. To przede wszystkim wynik bardzo słabych występów na własnym boisku. To, co przed rokiem byłą siłą drużyny, która utrzymała się dzięki dobrym wynikom na Stadio Via del Mare, w tym sezonie stało się jej piętą Achillesową. Zaledwie dwie wygrane, sześć remisów i siedem porażek to wyjątkowo słaby wynik i gorszy jedynie od ostatniej w tabeli Ceseny. Lepiej w tym sezonie wiodło się Lecce na wyjazdach, gdzie udało się wygrać cztery razy i wywieźć łącznie 16 oczek. Na pierwszy komplet punktów przed własną publicznością, podopieczni Cosmiego musieli czekać aż do inauguracji drugiej rundy, gdzie pokonali w 20 kolejce 1-0 z Inter.   Tak jak Lecce będzie walczyć do końca o utrzymanie, tak zespół Luisa Enrique wciąż wierzy w trzecie miejsce. Szanse na lokatę gwarantującą grę w Lidze Mistrzów powiększyły się po ostatnim weekendzie. Giallorossi rozbili na własnym boisku Novarę, z kolei niemal wszyscy rywale zaliczyli wpadki. Niemal, gdyż wygrał Inter, który przy słabej grze Napoli, Udinese i Lazio wietrzy wciąż szanse na zajęcie trzeciej pozycji na koniec sezonu. Nad zespołem Nerazzurrich Roma ma jednak trzy oczka przewagi. W ostatni weekend wspomniane wcześniej Lazio, Udinese i Napoli przegrały solidarnie swoje mecze. Zebretti nie dali rady Sienie, ulegając 0-1, Lazio poległo w Parmie, z kolei Napoli otrzymało lekcję gry od Juventusu. Zespół Mazzarriego wydawał się ostatnio najpoważniejszym kandydatem do zajęcia trzeciego miejsca. Dziś nie jest to już takie pewne, gdyż w drużynie Azzurrich wyraźnie coś pękło po odpadnięciu z Ligi Mistrzów. W kratkę grają ostatnio Lazio i Udinese, zdobywając punkty jedynie na własnym terenie. Takie rozwiązania są jak najbardziej na rękę Romie, która musi jednak regularniej zdobywać punkty na wyjazdach.   W nowym roku, jedyne zdobycze Giallorossich na obym terenie to komplet punktów przywieziony z Palermo i jedno oczko ugrane w Catanii. Cztery oczka zdobyte na Sycylii to za mało na myślenie o trzecim miejscu, nawet przy słabej grze rywali. Zespół Enrique musi się więc wziąć na poważnie do roboty już od meczu z Lecce. Jeśli chodzi o spotkania z rywalami z dołu tabeli, przy drużynie Romy można postawić zdecydowanie plus. 2-1 w pierwszym meczu z Lecce, 5-1 z Ceseną, w końcu 2-0 i 5-2 z Novarą, to wyniki, które obligują Giallorossich do dobrego występu w sobotę. Właśnie w poprzedniej kolejce drużyna Enrique odniosła zwycięstwo 5-2, zdobywając po raz pierwszy od siedmiu występów więcej niż jednego gola. Przed meczem z Novarą, zespół Romy strzelił w siedmiu spotkaniach sześć bramek. W ostatnią niedzielę trafił w jednym meczu pięć razy i miejmy nadzieję, że nie był to jednorazowy wyskok, jeśli chodzi o końcówkę sezonu. Co prawda rywal napędził chwilowo stracha Giallorossim, strzelając gola na 1-0 i chwaląc atak, nie można powiedzieć wiele dobrego o defensywie. Dwa stracone gole (drugi raczej ze spalonego) i co najmniej dwie inne dobre sytuacje do zdobycia bramek, chluby eksperymentalnie złożonej defensywie Romy nie przynosi. To pokazuje też, że zespół ma wciąż wiele rzeczy do poprawienia. Warto przy meczu z Novarą podkreślić jeszcze fakt, iż po raz pierwszy w sezonie, zespół Enrique potrafił wygrać, gdy stracił jako pierwszy bramkę.   Tak jak Lecce ma w tym sezonie duże problemy przed własną publicznością, tak Giallorossi nie nadążają za rywalami na wyjazdach. Zespół Enrique zdobył tu 17 z 47 punktów, podczas gdy Napoli ugrało cztery, a Lazio sześć oczek więcej. Po raz kolejny potwierdza się więc fakt, iż kluczem do zajęcia trzeciego miejsca będzie regularne zdobywanie punktów na obcym terenie. Ostatnia i zarazem jedyna wygrana w 2012 roku na wyjeździe pochodzi sprzed czterech tygodni z Palermo. Potem zespół Enrique grał jeszcze z Milanem i przegrał na San Siro 0-1.   Forma Lecce: 1 kwietnia, 30 kolejka Serie A: LECCE – Cesena 0-0 25 marca, 29 kolejka Serie A: Novara – LECCE 0-0 18 marca, 28 kolejka Serie A: LECCE – Palermo 1-1 (Di Michele) 11 marca, 27 kolejka Serie A: Milan – LECCE 2-0 4 marca, 26 kolejka Serie A: LECCE – Genoa 2-2 (Muriel, Brivio) Forma Romy: 1 kwietnia, 30 kolejka Serie A: ROMA – Novara 5-2 (Marquinho, Osvaldo, Simplicio, Bojan, Lamela) 24 marca, 29 kolejka Serie A: Milan – ROMA 2-1 (Osvaldo) 19 marca, 28 kolejka Serie A: ROMA – Genoa 1-0 (Osvaldo) 10 marca, 27 kolejka Serie A: Palermo – ROMA 0-1 (Borini) 4 marca, 26 kolejka Serie A: ROMA – Lazio 1-2 (Borini)   W zespole gospodarzy nie zobaczymy w sobotę kontuzjowanych Julio Sergio i Esposito. Brazylijczyk wypożyczony latem z Romy nie zaliczy swojej przygody z Lecce do udanych. W zespole z Apulii zagrał w zaledwie 10 meczach ligowych, a swoje występy zakończył na początku listopada. W marcu doznał na treningu zerwania więzadeł kolanowych i zakończył już sezon. Esposito z kolei zmaga się z problemami mięśniowymi. Poprzednie spotkanie opuścił z kolei z powodu zawieszenia.   Większe problemy kadrowe od Cosmiego ma Luis Enrique. Do dyspozycji Hiszpana wrócili Heine i Pjanic, ale wypadli Totti i Simplicio. W dodatku występ Bośniaka, który nie trenował w tygodniu na sto procent stoi pod sporym znakiem zapytania. Jeśli nie będzie gotowy, w środku pola pojawi się Marquinho. Totti i Simplicio nie zagrają z powodu urazów mięśniowych z meczu z Novarą. Obok wspomnianej dwójki nie zagrają oczywiście Burdisso, Juan, Lobont, Cassetti, Borini i Greco. Ostatni dwaj, podobnie jak Totti i Simplicio zdążą być może na pojedynek z Udinese. Tym samym przed sobotnim meczem pojawi się niewiele niewiadomych. W środku, jeśli nie będzie gotowy Pjanic, zagra Marquinho. Pewne jest tym razem zestawienie ataku. Kolejną szansę w pierwszym składzie otrzyma Bojan. Po dwóch występach z rzędu z ławki rezerwowych, do jedenastki wraca Lamela. Na bokach obrony powinniśmy zobaczyć tym razem Rosiego i Taddeiego, zgodnie z rotacją, jaką posługuje się ostatnio Enrique.   Przypuszczalny skład Lecce: Benassi Oddo Miglionico Tomovic Cuadrado Blasi Giacomazzi Delvecchio Brivio Muriel Di Michele Kontuzjowani: Julio Sergio, Esposito Zawieszeni: - Zagrożeni zawieszeniem: Corvia, Muriel, Carrozzieri, Giacomazzi, Brivio   Przypuszczalny skład Romy: Stekelenburg Taddei Kjaer Heinze Jose Angel Gago De Rossi Pjanic Lamela Bojan Osvaldo Kontuzjowani: Burdisso, Juan, Casssetti, Borini, Lobont, Greco, Totti, Simplicio Zawieszeni: - Zagrożeni zawieszeniem: Juan, Cassetti, Osvaldo   Przedmeczowe ciekawostki: - Sobotnie zawody poprowadzi Daniele Orsato, który sędziował do tej pory 8 spotkań z udziałem Romy. Ich bilans to 4 wygrane, 3 remisy i jedna porażka. Wspomniana przegrana pochodzi z zeszłego sezonu i jest pamiętana przez kibiców Giallorossich. Chodzi tu o porażkę 3-4 z Genoą. W tym sezonie Orsato gwizdał mecze Romy dwa razy: wyjazdowe 1-0 z Parmą i domowe 1-1 z Juventusem. Nieco gorszy bilans w ligowych meczach prowadzonych przez tego sędziego ma Lecce: 2 wygrane, 4 remisy, 1 porażka, - Jedyna porażka Romy z Lecce pochodzi z 1986 roku (2-3 na Stadio Olimpico). Tym samym zespół Romy nie przegrał nigdy na Via del Mare, - Totti i spółka legitymują się serią sześciu ligowych zwycięstw z Lecce, - Valeri Bojinov będzie miał szansę na 200-ny profesjonalny występ we Włoszech. Do tej pory zagrał 152 razy w Serie A, 33 w B i 14 w Copa Italia. Debiutował 27 stycznia 2002 roku, - Roma nie zdobyła gola w tylko jednym z ostatnich 17 spotkań ligowych, niedawno w przegranym 0-1 meczu ze Sieną. W pozostałych 16 meczach, Giallorossi zdobyli 32 bramki,   Ostatnie pojedynki zespołów: 20.11.2011 ROMA – Lecce 2-1 (Pjanic, Gago) 04.03.2011: Lecce – ROMA 1-2 (Giacomazzi – Vucinic, Pizarro) 30.10.2010: ROMA – Lecce 2-0 (Burdisso, Vucinic) 19.04.2009: ROMA – Lecce 3-2 (Totti x2, Brighi – Munari, Papadopoulos) 23.11.2008: Lecce – ROMA 0-3 (Vucinic, Juan, Totti)

Inne mecze pomiędzy tymi klubami

Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2025-04-5):
    • Brak
Shoutbox
  • majkel; 2 lata temu

    Chcielibyśmy poinformować, że w ciągu kilku najbliższych dni mogą występować problemy z wejściem na nasz serwis, ze względu na prowadzone prace konserwacyjne. Jak tylko zostaną ukończone, damy Wam znać.

  • samber; 2 lata temu

    Torreire wypożyczyć się da, ale to by wymagało podpisania nowego kontraktu w Anglii a potem wypożyczenie z obowiązkiem wykupu np. Da się to zrobić, ale babraniny sporo i ubocznych kosztów też.

  • CanisLupus; 2 lata temu

    Fajnie by Torreira wyglądał obok Maticia w środku pola. Jakby ojciec synka do pierwszej klasy przyprowadził. Różnica wzrostu chyba z 30 centymetrów :D

  • volt17; 2 lata temu

    Plus jak pisał abruzzi, jeszcze odstępne

  • volt17; 2 lata temu

    Szajbus tylko 4,5 to u nas zarabia Abraham i chyba Pellegrini. Więc jak na Romę to byłaby gwiazdorska pensja

  • Barteq; 2 lata temu

    Jakby wziął 3 mln za sezon to powinien być priorytetem. Też uważam że super opcja.

  • Burdisso; 2 lata temu

    Fajny wpis o maticu umieścili na calciomerito :

    https://calciomerito.pl/co-matic-moze-dac-romie/

  • Omen; 2 lata temu

    No też mi się właśnie wydaje idealnym kandydatem dla nas. Niewykluczone też że zgodziłby się na delikatną redukcję zarobków. Ale to nie od nas zależy. Jestem ciekaw kogo mają na oku.

  • Szajbus; 2 lata temu

    Torreira jest wart każdego eurasa z tych 4 mln:
    - Dosyć młody
    - Sprawdzony w lidze a nie kot w worku
    - Sparzył sie na wyspach i w LaLidze, więc raczej nie będzie chciał odejść.

    Urus może nam zapewnić 5 lat stabilizacji w drugiej linii.

  • Omen; 2 lata temu

    Rozumiem

  • abruzzi; 2 lata temu

    Problem jest w tym, że go się nie da już wypożyczyć, bo ma rok do końca umowy. Trzeba zapłacić z 10 mln za kartę plus dosyć wysoki kontrakt

  • volt17; 2 lata temu

    Torreira to 4,5 mln których nie obejmuje dekret zniżkowy

  • As11; 2 lata temu

    Torreira nie wpasowuje się w koncepcję Mourinho, nie ma >185cm wzrostu :D

  • Omen; 2 lata temu

    W sensie że sporo zarabia w Arsenalu tak?

  • Burdisso; 2 lata temu

    Toreira podobno rozmawiał z Mou ale jak już chyba ktoś wspominał problem jest kontrakt

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 38 86
2. FC Internazionale 38 84
3. SSC Napoli 38 79
4. Juventus FC 38 70
5. SS Lazio 38 64
6. AS Roma 38 63
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38. kolejka - 20-22/5/2022
  • Torino
    0 : 3
    Roma
  • Genoa
    0 : 1
    Bologna
  • Lazio
    3 : 3
    Hellas
  • Fiorentina
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    0 : 1
    Empoli
  • Spezia
    0 : 3
    Napoli
  • Sassuolo
    0 : 3
    Milan
  • Inter
    3 : 0
    Sampdoria
  • Venezia
    0 : 0
    Cagliari
  • Salernitana
    0 : 4
    Udinese
Ankieta
Czy Twoim zdaniem sprzedaż Zaniolo to dobra decyzja?
  • Tak, ale tylko w obliczu wysokiej oferty. - 62,07%
  • Nie. Zaniolo powinien zostać w Romie. - 31,03%
  • Nie mam zdania. - 6,9%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25606
    • Użytkowników: 2447
    • Ostatni użytkownik: Moozgh
    • Istnieje od: 8077 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 29 (0)
    • Użytkownicy online (0):