Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 15 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Mecz: Manchester City vs. AS Roma

Manchester City
1:1
AS Roma
  • Rozgrywki: Champions League
  • Sezon: 2014 / 2015
  • Kolejka: 2 kolejka - Grupa E
  • Data meczu: 30.09.2014; 20:45
  • Stadion: Etihad Stadium
  • Zapowiedź: Brak
  • Raport pomeczowy: Brak

Opis

Po emocjach ligowych czas na największe jak do tej pory wydarzenie sezonu. We wtorkowy wieczór, w drugiej kolejce Ligi Mistrzów, zespół Rudiego Garcii zagra na wyjeździe z Manchesterem City. Zdaniem ekspertów to te zespoły zawalczą między sobą o awans do 1/8 finału. Wynik wtorkowego pojedynku może mieć więc duże znaczenie i to zespół Pellegriniego znajduje się jak na razie w minimalnie gorszej sytuacji, po porażce z Bayernem. Giallorossi pojadą do Anglii, aby zagrać o swoje, gdyż jak twierdzi Rudi Garcia, jego drużyna nie awansowała do Ligi Mistrzów tylko po to, aby w niej wystąpić. Zapowiadają się wielkie emocje.   Remis z wyżej notowanym w Europie rywalem byłby dla Romy bardzo dobrym wynikiem i już po dwóch kolejkach stawiałby Anglików w trudnej sytuacji, wiedząc, że w ostatniej serii spotkań przyjadą do Rzymu. Zakładać jednak łatwo, trudniej wykonać. „Znając przeszłość, lepiej byłoby uniknąć angielskich drużyn”, mówił tuż przed losowaniem Claudio Fenucci. Wyjazdy do Anglii to bowiem dla Romy temat tabu. Z siedemnastu spotkań na terenie przeciwników Giallorossi wygrali w historii tylko jeden mecz, który w dodatku nie dał przepustki do kolejnej rundy. Poza tym ugrali na Wyspach pięć remisów, a jedenaście razy schodzili z boiska przegrani. Jednak to właśnie po wygranej w dwumeczu z angielskim Birmingham zespół Romy sięgnął po jedyne do tej pory europejskie trofeum, Puchar Miast Targowych. Wówczas w Anglii było 2-2, w Rzymie 2-0 dla Romy. Rok później jednak Giallorossi przegrali 1-4 z Sheffield Wednesday. Tak samo było w sezonie 1965/66, gdy Roma przegrała 1-4 z Chelsea. Nie bolała tak porażka w Pucharze UEFA w sezonie 1982/83 z Ipswich, gdy po 1-3 w Anglii, Roma wygrała 3-0 u siebie. W sezonie 1998/99 prowadzona przez Zemana Roma zremisowała bezbramkowo w Leeds. W sezonie 2000/01 przyszła jedyna jak do tej pory wygrana na angielskim terenie. W 1/8 finału Pucharu UEFA, Giallorossi pokonali 1-0 Liverpool i nie obyło się bez kontrowersji, gdyż sędzia podyktował ewidentny rzut karny dla Romy, aby potem zmienić decyzję. To kosztowało Giallorossich brak awansu do ćwierćfinału, gdyż Liverpool wygrał w Rzymie 2-0. Rok później drużyny spotkały się w Lidze Mistrzów, a Liverpool wygrał w Anglii 2-0. W 2003 roku Giallorossi zremisowali na Wyspach 1-1 z Arsenalem. W sezonie 2005/06 przegrali 0-1, w 1/8 finału Pucharu UEFA, z Middlesbrough. Później, w latach 2006-2008 Roma mierzyła się trzykrotnie w Lidze Mistrzów, z Manchesterem United. Szczególnie źle wspominają Giallorossi pierwszy pojedynek, z sezonu 2006/07, gdzie przegrali na Old Trafford 1-7. W kolejnym ulegli w grupie 0-1, a w ćwierćfinale 0-2. W kolejnym sezonie Roma trafiła w grupie na Chelsea i przegrała w Londynie 0-1, wygrywając z kolei 3-1 w Rzymie. W 1/8 finału zespół Spallettiego trafił na Arsenal, przegrywając całą batalię po karnych. W Anglii Giallorossi przegrali jednak 0-1. Po sześciu porażkach w Anglii z rzędu, drużynie udało się w końcu wywieźć remis, w ostatnim zarazem występie na Wyspach Brytyjskich. W fazie grupowej Ligi Europy 2009/10, prowadzona przez Ranieriego Roma, zremisowała w Londynie z Fulham, choć i tu było blisko porażki. Gola na wagę remisu zdobył w doliczonym czasie gry Andreolli. Giallorossi wygrali zatem w Anglii tylko raz. Z drugiej strony, zdołali pokonać przynajmniej raz każdą z drużyn z Premier League, z którą do tej pory się mierzyli.   I to nie stawia Romy na przegranej pozycji, zwłaszcza że Giallorossim ułożył się całkiem dobrze terminarz rozgrywek. Podopieczni Garcii rozpoczęli bój od meczu z najsłabszym zespołem grupy, na własnym boisku, a zakończą pojedynkiem w Rzymie, właśnie z mistrzem Anglii. To spotkanie może zadecydować o dalszym awansie. Aby jednak istniała taka szansa, Giallorossich czeka wtorkowe spotkanie, dwa mecze z Bayernem i wyjazd do dalekiej Moskwy. Na razie Roma przewodzi grupie dzięki zwycięstwie 5-1 z CSKA Moskwa. Zespół Garcii wrócił w najlepszy z możliwych sposobów do Champions League, powtarzając swoje najwyższe zwycięstwo w historii występów (4-0 z Dynamo Kijów) i zdobywając, po raz pierwszy, więcej niż cztery bramki. Właśnie lepszym bilansem bramkowym Roma wyprzedza w grupie Bayern, który pokonał 1-0 City. Od pierwszej serii spotkań Champions League, zespół Garcii rozegrał trzy mecze, wygrywając wszystkie i aplikując każdemu z rywali dwie bramki. Najlepiej w defensywie zagrało przeciwko Romie Empoli, które straciło tylko jedną bramkę, w dodatku samobójczą. Ogółem Giallorossi mają na koncie komplet wygranych w oficjalnych meczach. W sześciu dotychczasowych spotkaniach zdobyli czternaście goli, tracąc tylko dwa. I to właśnie defensywa jest ponownie mocną stroną drużyny Garcii, choć wydaje się, że nieco więcej roboty ma w tym sezonie Morgan De Sanctis. To również problem braku zgrania defensywy, która, na środku, przegrała pięć i pół spotkania sezonu w całkowicie nowym zestawieniu. Mocnym punktem obrony stał się Manolas, który zastąpił godnie Benatię. Po przeciwnej stronie tylko jedną połowę zagrał Castan, który zmaga się od początku rozgrywek z urazami. W tej sytuacji, w obronie grali już Astori, Yanga-Mbiwa oraz przez chwilę De Rossi. W ostatnich spotkaniach, pod nieobecność również kontuzjowanego Astoriego, grał sprowadzony z Newcastle Francuz. I to Yanga-Mbiwa, a przede wszystkim Ashley Cole, znają najlepiej zespół z Manchesteru.   The Citizens to czterokrotny Mistrz Anglii, w tym dwukrotny w ostatnich trzech sezonach, pięciokrotny zdobywca Pucharu Anglii, trzykrotny triumfator Pucharu Ligi, czterokrotny zdobywca Superpucharu i posiadacz Pucharu Zdobywców Pucharów z sezonu 1969/70. I to właśnie triumfu w europejskich rozgrywkach brakuje klubowi w ostatnich latach. Odbudowany przez Abu Dhabi United Group Investment and Development Limited zespół, nie opuszcza od czterech sezonów podium Premier League, w której triumfował dwa razy, jednak o wiele gorzej idze jest w Lidze Mistrzów. W sezonie 2011/2012 The Citizens pożegnali się z pucharem już w fazie grupowej, gdzie, z 10 zdobytymi punktami, ulegli właśnie Bayernowi oraz Napoli. Rok później było jeszcze gorzej. Manchester zajął ostatnie miejsce w grupie, ugrywając zaledwie trzy remisy. Etap udało się wreszcie przejść przed rokiem, gdy zespół prowadzony przez Pellegriniego trafił na łatwiejszą grupę, z Bayernem, CSKA i Viktorią Pilzno i wygrał pięć z sześciu meczów. Niestety, mimo takiego wyniku, Anglicy zajęli drugie miejsce w grupie, mając gorszy bilans meczów bezpośrednich z Bayernem i trafili w 1/8 finału na Barcelonę. Tu nie mieli większych szans, przegrywając w dwumeczu 1-4. Trzeci występ w Lidze Mistrzów nie był więc również udany.   Tak samo jak niezbyt udany jest początek sezonu w wykonaniu Mistrzów Anglii. Cztery zwycięstwa, dwa remisy i trzy porażki to bilans drużyny Pellegriniego na starcie. Właśnie od przegranej w meczu o Tarczę Wspólnoty czyli krajowy superpuchar, rozpoczął sezon zespół City. Toure i spółka przegrali aż 0-3 z Arsenalem Londyn. O wiele lepiej było na ligową inaugurację. Zespół Pellegriniego pokonała najpierw 2-0, na wyjeździe, Newcastle, aby potem, wygrać na własnym boisku, 3-1, z Liverpoolem. W tym drugim meczu dwie bramki zdobył Jovetic. Niestety, euforia nie trwała długo. W trzeciej kolejce Premier League, The Citizens przegrali u siebie z siedemnastym dziś w tabeli Stoke, dla którego jest to jedyna jak do tej pory, wygrana w lidze. Po przerwie reprezentacyjnej Manchester nie poradził sobie ponownie z Arsenalem, choć tym razem było odrobinę lepiej. Gol Demichelisa w 83 minucie gry dał jeden punkt. Bardzo podobnie było zresztą w poprzednią sobotę, gdy bramka Lamparta w 85 minucie dała jeden punkt w pojedynku na szczycie, z Chelsea. Pomiędzy tymi spotkaniami, zespół Pellegriniego zadebiutował w Lidze Mistrzów. Po zaciętym spotkaniu, bez wielu sytuacji po obydwu stronach, Toure i spółka przegrali 0-1. Owe mecze złożyły się na serię czterech spotkań bez wygranej. Niemoc zespół przerwał w świetnym stylu, rozbijając w ostatnią środę 7-0, w meczu 1/16 Pucharu Ligi, drugoligowe Sheffield. Wszystkie gole padały po przerwie, a od stanu 3-0, goście musieli grać w dziesiątkę. Lepszą formę zespół Pellegriniego podtrzymał w ostatni weekend, ogrywając na wyjeździe, 4-2, Hull. City prowadziło szybko 2-0, aby po pół godzinie, pozwolić rywalom na wyrównanie. Po przerwie zespół nie popełnił tego błędu i wygrał 4-2. W Premier League City zajmuje trzecie miejsce z jedenastoma punktami na koncie i pięcioma straty do Chelsea. Zespół nie ma w lidze problemów ze strzelaniem (średnia dwa gole na mecz), ale gorzej broni, gdyż stracił siedem goli w sześciu pojedynkach. Do tego defensywa wpuściła też trzy gole w meczu o superpuchar i jednego w pojedynku z Bayernem.   Forma M.City: 27.09.2014, 6 kolejka PL: Hull – M.CITY 2-4 (Aguero, Dzeko x2, Lampard) 24.09.2014, 1/16 Pucharu Ligi: M.CITY – Sheffield 7-0 (Lampard x2, Dzeko x2, Toure, Navas, Pozo) 21.09.2014, 5 kolejka PL: M.CITY – Chelsea 1-1 (Lampard) 17.09.2014, 1 kolejka CL: Bayern – M.CITY 1-0 13.09.2014, 4 kolejka PL: Arsenal – M.CITY 2-2 (Aguero, Demichelis) Forma Romy: 28.09.2014, 5 kolejka Serie A: ROMA – Verona 2-0 (Florenzi, Destro) 24.09.2014, 4 kolejka Serie A: Parma – ROMA 1-2 (Ljajic, Pjanic) 21.09.2014, 3 kolejka Serie A: ROMA-Cagliari 2-0 (Destro, Florenzi) 17.09.2014, 1 kolejka CL: ROMA – Cska 5-1 (Iturbe, Gervinho x2, Maicon, gol samobójczy) 13.09.2014, 2 kolejka Serie A: Empoli – ROMA 0-1 (gol samobójczy)   Rudi Garcia nie skorzysta z usług szóstki kontuzjowanych, a przede wszystkim ze Strootmana, De Rossiego, Astoriego i Castana. Brazylijczyk nadal ma problemy ze zdrowiem i trudno powiedzieć czy zdąży na niedzielny pojedynek z Juventusem. Do kadry wraca za to Iturbe, choć raczej nie wyjedzie, po przerwie, w pierwszym składzie. W ataku, przeciwko rywalowi, z którym przez większość czasu będzie trzeba raczej postawić na obronę, wyjdzie najpewniej Florenzi, który zresztą, w sobotę zaczął z ławki. Przez meczem z Manchesterem odpoczął też nieco Gervinho. Atak powinien uzupełnić Totti, na którego podania w kierunku Gervinho będzie liczył Garcia. W pomocy obejdzie się bez zmian i obok Pjanica, który odpoczął jedynie przed tygodniem, z Cagliari, zagrają eksploatowani ostatnio mocno Keita i Nainggolan. Na środku obrony, gdzie Garcia nie ma obecnie wielu opcji, pojawią się ponownie Manolas i Yanga-Mbiwa. Do zmian nie powinno też dojść na bokach defensywy. W bramce stanie De Sanctis, który narzekał na ból mięśni uda w końcówce pierwszej połowy meczu z Veroną, ale na szczęście, alarm został szybko odwołany. W zespole gospodarzy zabraknie Nasriego i Fernando. Wraca z kolei stary znajomy Romy z Serie A, Jovetic.   Przypuszczalny skład M.City: Hart Zabaleta Kompany Mangala Clichy Navas Fernandinho Toure Silva Dzeko Aguero   Kontuzjowani: Nasri, Fernando Zawieszeni: - Zagrożeni zawieszeniem: -   Przypuszczalny skład Romy: De Sanctis Maicon Manolas Yanga-Mbiwa Cole Pjanic Keita Nainggolan Florenzi Totti Gervinho Kontuzjowani: Balzaretti, Strootman, Castan, Astori, Borriello, Ucan, De Rossi Zawieszeni: - Zagrożeni zawieszeniem: - Poza kadrą: Emanuelson, Lobont, Sanabria   Przedmeczowe ciekawostki: - spotkanie poprowadzi 41-letni Bjorn Kuipers. Holender prowadził już jeden mecz z udziałem Romy. 3 listopada 2010 roku Giallorossi pokonali w Lidze Mistrzów, na wyjeździe, 3-2 FC Basel. Bramki zdobyli Menez, Totti i Greco. City przegrało z kolei mecz prowadzony przez Kuipersa. Niemal dokładnie rok temu, 2 października 2013, zespół Pellegriniego przegrał u siebie, 1-3, z Bayernem, - Manchester City przyjmie jutro, po raz pierwszy w historii, Romę. Będzie to piąta włoska drużyna, którą podejmie na własnym boisku. Bilans City jest pozytywny: dwie wygrane, dwa remisy, - przeciwnie wygląda statystyka Romy. Jedna wygrana, pięć remisów i jedenaście porażek to bilans Giallorossich w wyjazdowych meczach z zespołami z Anglii. Nie tylko, bowiem od dziewięciu meczów na Wyspach, Roma nie zachowała czystego konta, tracąc w tych spotkaniach 16 bramek, - podobnie wygląda statystyka Romy w Lidze Mistrzów. Giallorossi tracili w ostatnich dziewięciu meczach Champions League co najmniej jednego gola (łącznie 18). Czyste konto zachowali po raz ostatni w tych prestiżowych rozgrywkach, 11 marca 2009 roku, w zakończonym wynikiem 1-0, pojedynku z Arsenalem, - remis 1-1 z 11 marca 2003 roku z Arsenalem, jest jedynym pozytywnym wynikiem Romy w Lidze Mistrzów, jeśli chodzi o występy w Anglii. Pozostałe sześć meczów kończyło się porażkami.   Pojedynki Romy z zespołami angielskimi w Lidze i Pucharze Mistrzów:   1983-1984: Roma-Liverpool 1-1, 2-4 po karnych (finał) 2001-2002: Roma-Liverpool 0-0 (faza grupowa) 2001-2002: Liverpool-Roma 2-0 (faza grupowa) 2002-2003: Roma-Arsenal 1-3 (faza grupowa) 2002-2003: Arsenal-Roma 1-1 (faza grupowa) 2006-2007: Roma-Manchester United 2-1 (1/4 finału) 2006-2007: Manchester United-Roma 7-1 (1/4 finału) 2007-2008: Manchester United-Roma 1-0 (faza grupowa) 2007-2008: Roma-Manchester United 1-1 (faza grupowa) 2007-2008: Roma-Manchester United 0-2 (1/4 finału) 2007-2008: Manchester United-Roma 1-0 (1/4 finału) 2008-2009: Chelsea-Roma 1-0 (faza grupowa) 2008-2009: Roma-Chelsea 3-1 (faza grupowa) 2008-2009: Arsenal-Roma 1-0 (1/8 finału) 2008-2009: Roma-Arsenal 1-0, 6-7 po karnych(1/8 finału)

Inne mecze pomiędzy tymi klubami

Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2025-04-5):
    • Brak
Shoutbox
  • majkel; 2 lata temu

    Chcielibyśmy poinformować, że w ciągu kilku najbliższych dni mogą występować problemy z wejściem na nasz serwis, ze względu na prowadzone prace konserwacyjne. Jak tylko zostaną ukończone, damy Wam znać.

  • samber; 2 lata temu

    Torreire wypożyczyć się da, ale to by wymagało podpisania nowego kontraktu w Anglii a potem wypożyczenie z obowiązkiem wykupu np. Da się to zrobić, ale babraniny sporo i ubocznych kosztów też.

  • CanisLupus; 2 lata temu

    Fajnie by Torreira wyglądał obok Maticia w środku pola. Jakby ojciec synka do pierwszej klasy przyprowadził. Różnica wzrostu chyba z 30 centymetrów :D

  • volt17; 2 lata temu

    Plus jak pisał abruzzi, jeszcze odstępne

  • volt17; 2 lata temu

    Szajbus tylko 4,5 to u nas zarabia Abraham i chyba Pellegrini. Więc jak na Romę to byłaby gwiazdorska pensja

  • Barteq; 2 lata temu

    Jakby wziął 3 mln za sezon to powinien być priorytetem. Też uważam że super opcja.

  • Burdisso; 2 lata temu

    Fajny wpis o maticu umieścili na calciomerito :

    https://calciomerito.pl/co-matic-moze-dac-romie/

  • Omen; 2 lata temu

    No też mi się właśnie wydaje idealnym kandydatem dla nas. Niewykluczone też że zgodziłby się na delikatną redukcję zarobków. Ale to nie od nas zależy. Jestem ciekaw kogo mają na oku.

  • Szajbus; 2 lata temu

    Torreira jest wart każdego eurasa z tych 4 mln:
    - Dosyć młody
    - Sprawdzony w lidze a nie kot w worku
    - Sparzył sie na wyspach i w LaLidze, więc raczej nie będzie chciał odejść.

    Urus może nam zapewnić 5 lat stabilizacji w drugiej linii.

  • Omen; 2 lata temu

    Rozumiem

  • abruzzi; 2 lata temu

    Problem jest w tym, że go się nie da już wypożyczyć, bo ma rok do końca umowy. Trzeba zapłacić z 10 mln za kartę plus dosyć wysoki kontrakt

  • volt17; 2 lata temu

    Torreira to 4,5 mln których nie obejmuje dekret zniżkowy

  • As11; 2 lata temu

    Torreira nie wpasowuje się w koncepcję Mourinho, nie ma >185cm wzrostu :D

  • Omen; 2 lata temu

    W sensie że sporo zarabia w Arsenalu tak?

  • Burdisso; 2 lata temu

    Toreira podobno rozmawiał z Mou ale jak już chyba ktoś wspominał problem jest kontrakt

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 38 86
2. FC Internazionale 38 84
3. SSC Napoli 38 79
4. Juventus FC 38 70
5. SS Lazio 38 64
6. AS Roma 38 63
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38. kolejka - 20-22/5/2022
  • Torino
    0 : 3
    Roma
  • Genoa
    0 : 1
    Bologna
  • Lazio
    3 : 3
    Hellas
  • Fiorentina
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    0 : 1
    Empoli
  • Spezia
    0 : 3
    Napoli
  • Sassuolo
    0 : 3
    Milan
  • Inter
    3 : 0
    Sampdoria
  • Venezia
    0 : 0
    Cagliari
  • Salernitana
    0 : 4
    Udinese
Ankieta
Czy Twoim zdaniem sprzedaż Zaniolo to dobra decyzja?
  • Tak, ale tylko w obliczu wysokiej oferty. - 62,07%
  • Nie. Zaniolo powinien zostać w Romie. - 31,03%
  • Nie mam zdania. - 6,9%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25606
    • Użytkowników: 2447
    • Ostatni użytkownik: Moozgh
    • Istnieje od: 8077 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 15 (0)
    • Użytkownicy online (0):