Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Mecz: AS Roma vs. SS Lazio

AS Roma
2:0
SS Lazio
  • Rozgrywki: Serie A
  • Sezon: 2015 / 2016
  • Kolejka: 12 kolejka
  • Data meczu: 08.11.2015; 15:00
  • Stadion: Stadio Olimpico
  • Zapowiedź: Brak
  • Raport pomeczowy: Brak

Opis

W niedzielne popołudnie oczy piłkarskiego świata skierują się na Rzym. Na Stadio Olimpico dojdzie do 143 ligowych derbów stolicy Włoch, które, niezależnie od sytuacji drużyn, zawsze przynoszą mnóstwo emocji. Będzie to też pojedynek szczególny, gdyż na meczu nie pojawią się kibice z Curva Sud i Curva Nord i przewiduje się około 35 tysięcy tifosi. Obydwu zespołom potrzebny jest komplet punktów, dlatego zapowiada się wielki pojedynek.   Historia derbowych potyczek sięga oczywiście pierwszego sezonu Serie A (jako jedna liga), czyli sezonu 1929/1930. Wówczas to, w pierwszych ligowych derbach Rzymu lepsi okazali się Giallorossi, którzy dzięki bramce Volka pokonali Lazio 1-0. Od tamtej pory obydwie ekipy spotykały się ze sobą w lidze 142 razy. 49 meczów wygrała Roma, 36 – Lazio, a 57 spotkań kończyło się podziałem punktów (bilans bramek: 175-137). Jako, że derby to spotkania bardzo specyficzne i zawsze kierują się własnymi prawami wiadomo nie od dzisiaj. Analizując ostatnie 20 lat pojedynków o prymat w stolicy można by spokojnie dojść do takich właśnie wniosków. W latach 1994-1998 Giallorossi nie mogli pokonać Lazio w 10 kolejnych spotkaniach (8 w Serie A). Sytuacja ta powtórzyła się w latach 2000-2004, z tym, że tym razem to zespół Romy nie przegrał 10 kolejnych meczy derbowych (8 w Serie A). W kolejnych sezonach obydwa zespoły dzieliły się zwycięstwami. Lazio było lepsze w meczach w roli gospodarza, podobnie jak Roma. „Nowa era”, jeśli chodzi o pojedynki derbowe nadeszła wraz z pojawieniem się Claudio Ranieriego w Rzymie. Nowy trener rozpoczął batalie derbowe od wygranej 1-0 i także zwycięstwem je skończył. Roma pod batutą Ranieriego wygrała wszystkie cztery mecze derbowe, trzykrotnie zwyciężając w Serie A, a raz w 1/8 Coppa Italia. Serię wygranych w derbach Rzymu przedłużył Vincenzo Montella, pod którego batutą Roma pokonała w marcu 2011 roku Lazio 2-0. Autorem obydwu trafień w meczu okazał się Francesco Totti, który przełamał tym samym sześcioletnią niemoc w trafianiu do bramki lokalnego rywala. Pomimo tego, Il Capitano pozostaje z liczbą dziewięciu trafień najlepszym strzelcem w derbach z obecnie grających piłkarzy. Od Dino Da Costy dzielą go dwa trafienia. Serię pięciu derbowych zwycięstw z kolei przerwał mecz z piątej serii spotkań sezonu 2011/2012. Prowadzona już przez Luisa Enrique Roma uległa Lazio 1-2, choć do remisu było blisko. Wynik powtórzył się w drugiej rundzie. Tu o przebiegu meczu zdecydowała szybka czerwona kartka dla Stekelenburga. Giallorossi grając w dziesiątkę walczyli, jednak ulegli 1-2. Tym samym zespół pod wodzą Luisa Enrique poległ po raz pierwszy w roli gospodarza od sezonu 1997/1998. Giallorossi byli niepokonani w „domowych” meczach z Lazio przez 15 kolejnych oficjalnych pojedynków. Do trzech razy sztuka, można by rzec.   Niestety, także w pierwszym meczu obydwu drużyn w sezonie 2012/2013, Biancocelesti okazali się lepsi, wygrywając w deszczu 3-2. Kibicom zapadł w pamięć fatalny błąd Goicoechei przy jednej z bramek dla rywali oraz czerwona kartka dla Daniele De Rossiego, trzecie wykluczenie w trzecim kolejnym meczu derbowym dla zawodnika Romy. W „rewanżu” padł remis, choć i jedni i drudzy mogli przeważyć szalę na swoją stronę. Lazio miało przy prowadzeniu 1-0 rzut karny, którego nie wykorzystał Hernanes. To zemściło się chwilę później, gdy z jedenastu metrów trafił Totti. Potem dwie okazje miała Roma, ale skończyło się na 1-1. Giallorossi przerwali serię trzech przegranych z rzędu, ale też po raz czwarty z kolei nie wygrali. Największy derbowym dramatem dla Romy był jednak majowy finał Coppa Italia. Bardzo słabo grająca Roma przegrała 0-1 po bramce Lulica. Tym samym, do pięciu wydłużyła się seria meczów bez wygranej Giallorossich. Fatalną passę przerwał wreszcie zespół pod wodzą Rudiego Garcii. W czwartej kolejce sezonu 2013/2014 Roma wygrała 2-0. Wynik otworzył Balzaretti, strzelając swojego pierwszego gola w barwach Giallorossich. Dzieła dokończył, z rzutu karnego, w doliczonym czasie gry, Ljajic. Lazio grało końcówkę meczu w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Diasa. W drugim meczu tamtego sezonu, po słabym i brzydkim spotkaniu z obydwu stron, padł zasłużony, bezbramkowy remis. Podział punktów miał też miejsce w pierwszym spotkaniu drużyn w poprzednim sezonie, do którego doszło w styczniu. Lazio prowadziło do przerwy 2-0, a punkt uratował dwoma trafieniami Totti. Po raz ostatni drużyny zmierzyły się w przedostatniej kolejce poprzednich rozgrywek, gdzie stoczyły walkę o drugą pozycję na koniec sezonu i bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. Giallorossim wystarczył remis, jednak zespół Garcii przypieczętował wicemistrzostwo, wygrywając drugie derby za kadencji Francuza. Wynik otworzył Iturbe, wyrównał Djordjevic, a zwycięskie trafienie zdobył Yanga-Mbiwa, który tak jak kiedyś Julio Baptista, przejdzie do historii klubu właśnie z powodu gola w derbach na wagę trzech oczek. Tym samym Rudi Garcia nie przegrał jeszcze meczu derbowego.   Dzięki tamtej wygranej Roma awansowała bezpośrednio do Ligi Mistrzów, zapewniając sobie przede wszystkim mocny zastrzyk pieniędzy. I właśnie w tych rozgrywkach gracze Garcii grali po raz ostatni. W środę zespół Romy zmierzył się z Bayerem Leverkusen w spotkaniu o być albo nie być w dalszej rywalizacji. Giallorossi wygrali 3-2, choć trzy punkty wisiały do końca na włosku. Do przerwy zobaczyliśmy świetnie grającą Romę, w kolejnej w tym sezonie odsłonie, nękającą rywala kontratakami, przy wykorzystaniu szybkości głównie Salaha. Zespół prowadził do przerwy 2-0, choć mógł dużo wyżej i komplet punktów wydawał się być formalnością. Niestety po zmianie stron na boisku weszła inna drużyna i zaczęło się robić gorąco. Już w pierwszej akcji Bayer zdobył gola kontaktowego, a akcja była klonem tej, po której padła bramka na 3-4 w pierwszym spotkaniu drużyn. Kilka minut później błąd defensywy Romy wykorzystał Hernandez i zespół Giallorossich stanął pod ścianą. Nie po raz pierwszy w tym sezonie zespół sam skomplikował sobie życie i zamiast dowieść pewną wygraną, musiał walczyć o zwycięskie trafienie. Od momentu wyrównania na 2-2 przez rywala poczynaniami drużyn rządził chaos i właśnie po jednej z takich akcji zespół Garcii wywalczył rzut karny. Jedenastkę zamienił na gola Pjanic. Pomimo gry w przewadze liczebnej zespół Garcii cofnął się do obrony, ryzykując bardzo dużo.   Takie ryzyko, co pokazało już kilka spotkań w tym sezonie, nie opłaca się piłkarzom Giallorossich. Zespół Garcii często wychodzi pierwszy na prowadzenie, potem się cofa i traci gole, które powodują zamieszanie w szeregach drużyny. Drużyna wyraźnie nie potrafi się bronić. W poprzednich sezonach Giallorossi tracili najczęściej bramki z kontrataków, w czasie gdy próbowali utrzymywać się przy piłce i zaliczali straty. Taka gra dawała lepsze statystyki w defensywie. Tym razem jest inaczej. Zespół traci najczęściej gole podczas ustawiania zasieków obronnych, co nie powinno się zdarzać drużynie aspirującej do gry o mistrzostwo. Stracone gole nie wynikają więc na pewno z ofensywnej taktyki i zdobywania dużej ilości goli. Niemal wszystkie padają w momentach, gdy Roma broni się praktycznie całym zespołem. W ten sposób Giallorossi stracili przynajmniej cztery z sześciu bramek, które wbił Bayer. Takie same trafienie, wynikające z nieuwagi linii pomocy oraz słabego pressingu, zaliczył przeciwko Romie Inter, z którym zespół Garcii przegrał przed tygodniem, tracąc tym samym pozycję lidera. To była już trzynasta bramka stracona przez zespół w jedenastym meczu ligowym i jak na razie bardziej opłaca się gra Nerazzurrich, którzy stawiają na ofensywę i mają w tabeli jeden punkt więcej. Czas pokaże na ile to wystarczy. Na razie w rywalizacji o pozycję lidera liczą się Fiorentina, Inter, Giallorossi i Napoli, choć, zdaniem ekspertów, największe szanse mają Roma i zespół z południa Włoch. W tej serii spotkań w najlepszej sytuacji wydają się być gracze Sarriego, którzy podejmą u siebie Napoli, podczas gdy Inter i Fiorentinę czekają wyjazdowe potyczki z Torino i Sampdorią. Na koniec jeszcze rzut okiem na domowe występy Romy. Giallorossi ugrali w tym sezonie na Olimpico 13 na 15 możliwych punktów, tracąc dwa oczka w pojedynku z Sassuolo. Zespół może się pochwalić przede wszystkim dobrą formą ataku, który strzela przed własną publicznością średnio trzy bramki na mecz.   Świetnymi statystykami na Olimpico mogą pochwalić się też gracze Pioliego, którzy zagrają co prawda w niedzielę w roli gościa. Do poprzedniej serii spotkań zespół miał w Rzymie komplet zwycięstw i tylko jednego straconego gola, przy jedenastu strzelonych. Dobrą serię przerwał Milan. Zespół Pioliego przegrał w ostatniej serii spotkań z drużyną Mihajlovica 1-3 i stracił definitywnie kontakt z czołówką. Do pierwszych trzech miejsc Lazio traci po sześc i pięć oczek i bardziej musi się dziś martwić o utrzymanie pozycji w pierwszej dziesiątce. Biancocelesti zajmują co prawda siódme miejsce, ale w goniącym peletonie znajdują się m.in. Sampdoria, Juventus, Torino oraz niezła w tym sezonie Atalanta, z którą zresztą Lazio przegrało w ostatnim wyjazdowym występie. Zespół Pioliego ma zresztą w ostatnim czasie spore problemy z punktowaniem w lidze. W ostatnich czterech meczach Biancocelesti zdobyli tylko trzy punkty, pokonując 3-0 Torino. Poza tym musieli uznać wyższość Sassuolo, Atalanty i Milanu.   Choć wspominaliśmy na wstępie, że Lazio radzi sobie świetnie w defensywie na Olimpico, nie można tego powiedzieć, jeśli weźmiemy pod lupę cały sezon. Biancocelesti znajdują się bowiem na szarym końcu, jeśli chodzi o grę w obronie. Zespół Pioliego stracił w jedenastu meczach aż osiemnaście bramek, co jest przedostatnim wynikiem w Serie A. Gorzej w obronie gra tylko zamykające tabelę Carpi. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest uraz De Vrija. Holendra nie zobaczymy już w tym sezonie. Latem pozbyto się z kolei przyzwoitego Lorika Cany i trener Pioli pozostał w tej chwili z defensorami, którym bliżej jakością do Simone Lorii, niż do kontuzjowanego reprezentanta Holandii. I tak podczas gdy Roma strzela średnio trzy bramki w domowych meczach, Lazio niemal tyle traci na wyjazdach. Zespół Pioliego rozegrał na boiskach rywali pięć meczów, wpuszczając aż czternaście i strzelając tylko cztery gole. Fatalne statystyki podwyższyły porażki 0-5 z Napoli i 0-4 z Chievo. Lazio zresztą przegrało na wyjazdach cztery mecze, ugrywając trzy oczka tylko w pojedynku z Veroną. Ogółem Biancocelesti nie idą w tym sezonie na kompromisy. Z jedenastu rozegranych meczów wygrali sześć i pięć przegrali, nie dzieląc się ani razu z rywalami punktami.   Forma Romy: 04.11.2015, 4 kolejka CL: ROMA – Bayer 3-2 (Salah, Dzeko, Pjanic) 31.10.2015, 11 kolejka Serie A: Inter – ROMA 1-0 28.10.2015, 10 kolejka Serie A: ROMA – Udinese 3-1 (Pjanic, Maicon, Gervinho) 25.10.2015, 9 kolejka Serie A: Fiorentina – ROMA 1-2 (Salah, Gervinho) 20.10.2015, 3 kolejka CL: Bayer – ROMA 4-4 (De Rossi x2, Pjanic, Gervinho)   Forma Lazio: 05.11.2015, 4 kolejka LE: Rosenborg – LAZIO 0-2 (Djordjevic x2) 01.11.2015, 11 kolejka Serie A: LAZIO – Milan 1-3 (Kishna) 28.10.2015, 10 kolejka Serie A: Atalanta – LAZIO 2-1 (Biglia) 25.10.2015, 9 kolejka Serie A: LAZIO – Torino 3-0 (Lulic, Anderson x2) 22.10.2015, 3 kolejka LE: LAZIO – Rosenborg 3-1 (Matri, Anderson, Candreva)   Środowy mecz z Bayerem kosztował dużo Romę. Z powodu urazów murawę opuścili Maicon i Florenzi, a z problemami, w związku z brakiem zmian, mecz dograł De Rossi. Na szczęście w piątek okazało się, że pierwsi dwaj nie doznali uszkodzeń mięśniowych i najpewniej znajdą się na liście powołanych, choć ich forma jest zagadką. Florenzi najprawdopodobniej wystąpi w wyjściowym składzie, w związku z problemami kadrowymi w pomocy i będzie jedynym Włochem po stronie Romy na boisku. Wykurować się nie zdoła raczej De Rossi, który cierpi od kilkunastu dni na bóle mięśni uda i z tego powodu opuścił mecze z Udinese i Interem, występując na siłę w meczu Ligi Mistrzów. Wicekapitan Romy został powołany, ale istnieją małe szanse, że zagra. W środku pola nie pojawi się też Pjanic, który otrzymał w Mediolanie czerwoną kartkę. Na szczęście do kadry wraca Keita i to on zagra najpewniej na pozycji De Rossiego. Malijczyk powrócił kilka dni temu do regularnych treningów po pięciodniowej absencji i w związku z problemami w środku pola będzie musiał wskoczyć od razu do wyjściowego składu. Opcją jest też Vainqueur, jednak jeśli Francuz zagra od pierwszych minut, to wydaje się, że zajmie miejsce obok Keity i Nainggolana, zamiast kierować rozegraniem piłki. W przodzie media stawiają na odpoczynek dla Gervinho, którego szybkość w takim pojedynku może nie przynieść wymiernych rezultatów i dają duże szanse Falque, potrafiącego dośrodkować celnie z lewej strony i wyszkolonego lepiej pod względem taktycznym.   Przypuszczalny skład Romy: Szczęsny Torosidis Manolas Ruediger Digne Florenzi Keita Nainggolan Salah Dzeko Falque   Kontuzjowani: Strootman, Capradossi, Totti Zawieszeni: Pjanic Zagrożeni zawieszeniem: - Poza kadrą: Cole   Przypuszczalny skład Lazio: Marchetti Basta Gentiletti Mauricio Radu Onazi Biglia Lulic Candreva Klose Anderson   Kontuzjowani: De Vrij, Parolo Zawieszeni: - Zagrożeni zawieszeniem: Mauricio, Lulic, Milinkovic-Savic   Przedmeczowe ciekawostki: - Rozjemcą w niedzielnym meczu będzie Paolo Tagliavento, dla którego będą to czwarte derby Rzymu. Dwa z tych meczów wygrali Giallorossi: 2-1 w sezonie 2009/2010, gdy na gola Rocchiego odpowiedział dwa rayz Vucinic oraz 2-0 rok później po dwóch golach Tottiego. Jedne derby, w sezonie 2011/2012 wygrało Lazio. Na 1-0 trafił Osvaldo, potem gole zdobywali Hernanes i Klose. Ogólny bilans Romy w meczach sędziowanych przez Tagliavento to 18 zwycięstw, 4 remisy i 7 porażek. Wszystkie przegrane miały miejsce na wyjazdach. Lazui z kolei wygrało 8 razy, 3 mecze zakończyło podziałem punktów, a 12-krotnie przegrywało, - Roma nie przegrała od czterech meczów derbowych. Wszystkie wyniki (dwie wygrane i dwa remisy) zespół zanotował pod wodzą Garcii, - Giallorossi legitymują sie serią dziewięciu domowych meczów z kolei, w którym tracą gole. W tym sezonie, na czternaście oficjalnych spotkań, tylko raz zachowali czyste konto, w wyjazdowym pojedynku z Frosinone. Tak złej serii nie miał zespół od 2005 roku, gdy w dwunastu z rzędu meczach na Olimpico tracił gole. Ostatnie zero z tyłu, przed własną publicznością, pochodzi z 3 maja (2-0 z Genoą), - trener Lazio, Stefano Pioli, odniósł w karierze tylko jedno zwycięstwo z Romą (3-2 na Olimpico z Bologną, 16 września 2012 roku). Poza tym odniósł 4 remisy i poniósł 6 porażek, - niedzielne derby przyniosą ze sobą negatywny rekord. Przewidywanych jest około 35 tysięcy kibiców. Nie pojawią się kibice z Curva Sud i Curva Nord, którzy protestują przeciwko zmianom na Olimpico i działaniom prefektury Rzymu. Tifosi z Curva Sud będą eskortować zespół od hotelu Hilton do stadionu. Na obiekt jednak nie wejdą.   Ostatnie spotkania zespołów: 25.05.2015 Lazio – ROMA 1-2 (Djordjevic – Iturbe, Yanga-Mbiwa) 11.01.2015 ROMA – Lazio 2-2 (Totti x2, Mauri, Anderson) 09.02.2014 Lazio – ROMA 0-0 22.09.2013 ROMA – Lazio 2-0 (Balzaretti, Ljajic) 26.05.2013 ROMA – Lazio 0-1 (Lulic)* 08.04.2013 ROMA – Lazio 1-1 (Totti – Hernanes) 11.11.2012 Lazio – ROMA 3-2 (Candreva, Klose, Mauri – Lamela, Pjanic) 04.03.2012 ROMA – Lazio 1-2 (Borini – Hernanes, Mauri) 16.10.2011 Lazio – ROMA 2-1 (Hernanes, Klose – Osvaldo) 13.03.2011 ROMA – Lazio 2-0 (Totti x2) * Coppa Italia  

Inne mecze pomiędzy tymi klubami

Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2025-04-5):
    • Brak
Shoutbox
  • majkel; 2 lata temu

    Chcielibyśmy poinformować, że w ciągu kilku najbliższych dni mogą występować problemy z wejściem na nasz serwis, ze względu na prowadzone prace konserwacyjne. Jak tylko zostaną ukończone, damy Wam znać.

  • samber; 2 lata temu

    Torreire wypożyczyć się da, ale to by wymagało podpisania nowego kontraktu w Anglii a potem wypożyczenie z obowiązkiem wykupu np. Da się to zrobić, ale babraniny sporo i ubocznych kosztów też.

  • CanisLupus; 2 lata temu

    Fajnie by Torreira wyglądał obok Maticia w środku pola. Jakby ojciec synka do pierwszej klasy przyprowadził. Różnica wzrostu chyba z 30 centymetrów :D

  • volt17; 2 lata temu

    Plus jak pisał abruzzi, jeszcze odstępne

  • volt17; 2 lata temu

    Szajbus tylko 4,5 to u nas zarabia Abraham i chyba Pellegrini. Więc jak na Romę to byłaby gwiazdorska pensja

  • Barteq; 2 lata temu

    Jakby wziął 3 mln za sezon to powinien być priorytetem. Też uważam że super opcja.

  • Burdisso; 2 lata temu

    Fajny wpis o maticu umieścili na calciomerito :

    https://calciomerito.pl/co-matic-moze-dac-romie/

  • Omen; 2 lata temu

    No też mi się właśnie wydaje idealnym kandydatem dla nas. Niewykluczone też że zgodziłby się na delikatną redukcję zarobków. Ale to nie od nas zależy. Jestem ciekaw kogo mają na oku.

  • Szajbus; 2 lata temu

    Torreira jest wart każdego eurasa z tych 4 mln:
    - Dosyć młody
    - Sprawdzony w lidze a nie kot w worku
    - Sparzył sie na wyspach i w LaLidze, więc raczej nie będzie chciał odejść.

    Urus może nam zapewnić 5 lat stabilizacji w drugiej linii.

  • Omen; 2 lata temu

    Rozumiem

  • abruzzi; 2 lata temu

    Problem jest w tym, że go się nie da już wypożyczyć, bo ma rok do końca umowy. Trzeba zapłacić z 10 mln za kartę plus dosyć wysoki kontrakt

  • volt17; 2 lata temu

    Torreira to 4,5 mln których nie obejmuje dekret zniżkowy

  • As11; 2 lata temu

    Torreira nie wpasowuje się w koncepcję Mourinho, nie ma >185cm wzrostu :D

  • Omen; 2 lata temu

    W sensie że sporo zarabia w Arsenalu tak?

  • Burdisso; 2 lata temu

    Toreira podobno rozmawiał z Mou ale jak już chyba ktoś wspominał problem jest kontrakt

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 38 86
2. FC Internazionale 38 84
3. SSC Napoli 38 79
4. Juventus FC 38 70
5. SS Lazio 38 64
6. AS Roma 38 63
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38. kolejka - 20-22/5/2022
  • Torino
    0 : 3
    Roma
  • Genoa
    0 : 1
    Bologna
  • Lazio
    3 : 3
    Hellas
  • Fiorentina
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    0 : 1
    Empoli
  • Spezia
    0 : 3
    Napoli
  • Sassuolo
    0 : 3
    Milan
  • Inter
    3 : 0
    Sampdoria
  • Venezia
    0 : 0
    Cagliari
  • Salernitana
    0 : 4
    Udinese
Ankieta
Czy Twoim zdaniem sprzedaż Zaniolo to dobra decyzja?
  • Tak, ale tylko w obliczu wysokiej oferty. - 62,07%
  • Nie. Zaniolo powinien zostać w Romie. - 31,03%
  • Nie mam zdania. - 6,9%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25606
    • Użytkowników: 2447
    • Ostatni użytkownik: Moozgh
    • Istnieje od: 8077 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 41 (0)
    • Użytkownicy online (0):