Mecz: AS Roma vs. Slovan Bratysława
1:1
- Rozgrywki: Europa League
- Sezon: 2011 / 2012
- Kolejka: IV runda eliminacji
- Data meczu: 25.08.2011; 20:30
- Stadion: Liga Europ. ; Stadio Olimpico
- Zapowiedź: Brak
- Raport pomeczowy: Brak
Opis
Po ogólnej inauguracji sezonu 2011/2012, czas na pierwszy mecz przed własną publicznością. W czwartkowy wieczór, zespół Romy zmierzy się na Stadio Olimpico ze Slovanem Bratysława, a stawką spotkania będzie awans do rozgrywek grupowych Ligi Europejskiej. Przypomnijmy, iż Giallorossi zmuszeni będą odrabiać jednobramkową stratę z pierwszego pojedynku.
Właśnie tydzień temu, w Bratysławie, padł wynik 1-0 dla gospodarzy. Rezultat pojedynku ustalił w 80 minucie Dobrotka. Zespół rozpoczął tym samym bój o rundę grupową gorzej niż przed dwoma laty, gdy zremisował na Słowacji z MFK Koszyce 3-3. W rewanżu Giallorossi nie dali żadnych szans rywalom, zwyciężając 7-1. Czy taki wynik może być powtórzony również teraz? Jak na razie, letnie występy zespołu nie napawają optymizmem. Drużyna z nowym trenerem oraz nie z pełną kadrą, zdołała pokonać w czasie przedsezonowych przygotowań amatorski zespół z Riscone, czwartoligowe Alto Adige oraz Vasas Budapeszt i Wacker Insbruck czyli zespoły pokroju Slovana Bratysława. Zdecydowanie gorzej wyglądały występy przeciwko Paris Saint Germain, Valencii i czwartkowemu rywalowi.Tydzień temu, na Słowacji, spotkanie było wyrównane ze wskazaniem na Romę. Mecz był rozgrywany głównie w środku pola, jednak przewagę w posiadaniu piłki mieli Giallorossi. To właśnie zespół Enrique próbował narzucić swój styl gry i konstruować akcje ofensywne. Niestety, skomasowany w defensywie rywal, nie pozwolił na wiele piłkarzom Romy. Giallorossi stworzyli przez 90 minut tak naprawdę dwie dobre okazje do zdobycia gola. W obydwu przypadkach zawiódł Caprari, który z podobnych pozycji uderzył w słupek oraz tuż obok bramki. To zemściło się na Romie, gdyż w końcówce coraz śmielej zaczęli poczynać sobie gospodarze. To zakończyło się w 80 minucie rzutem rożnym i golem, który ustalił wynik spotkania. Warto wspomnieć, że zaraz po bramce, drużynę z opałów musiał ratować Cassetti. W Bratysławie nie mogli wystąpić Pizarro, Greco, De Rossi i Juan. Gotowy na 90 minut nie był Perrota (wszedł w drugiej połowie), z kolei z powodu wyborów trenera na ławce usiedli Totti i Borriello.To właśnie temat braku tych graczy, a szczególnie Il Capitano, pojawiał się w mediach dużo częściej od analizy występu podopiecznych Luisa Enrique. Przez ostatnie sześć dni, media żyły w połowie marcato, a w połowie sprawą Tottiego i Borriello. Sam wynik oraz występ zespołu odeszły szybko na plan dalszy. W kwestii Tottiego zaczęto snuć rozważania na temat spięcia na linii Il Capitano-Luis Enrique. Sam trener powiedział po spotkaniu, iż przyjmuje na siebie swoje wybory i zdecydował się desygnować do gry graczy bardziej pasujących na ten mecz. Totti nie potwierdził, ani nie zaprzeczył iż jest coś na rzeczy, aczkolwiek jak podają media, pojawił się w sobotę na treningu w koszulce z napisem „Basta!”. Jedni dziennikarze to zauważyli, inni nie. Sam Totti, spędził całą sobotę na siłowni. Także to przekonało dziennikarzy o drobnym konflikcie na linii piłkarz-trener. Więcej jasności pojawiło się dzień później, gdy Il Capitano trenował regularnie z drużyną. Nie pierwsze już tego typu w ostatnich latach zamieszanie wokół Tottiego na pewno nie pomogło drużynie. W przypadku Borriello, media stwierdziły z kolei dosyć szybko, iż gracz został wystawiony przez klub na sprzedaż. Jeśli to prawda, sytuacja jest dosyć dziwna z uwagi na to, iż Luis Enrique wypuścił gracza w pierwszym meczu na kwadrans, co automatycznie odbiera jemu szanse na grę w pucharach w ewentualnej nowej drużynie. To obniża oczywiście również w ten sposób wartość piłkarza.Oczywiście, całego zamieszania wokół głównie osoby Tottiego by nie było, gdyby Giallorossi wywieźli ze Słowacji lepszy wynik. Media szybko dopasowały występ zespołu do braku wspomnianej wcześniej dwójki i z analizy występu zespołu przeniosły uwagę na brak wspomnianych graczy. Po meczu, racji takich, nie innych wyborów, nie można było przyznać Luisowi Enrique. W rzeczywistości słabe spotkanie rozegrał Okaka. Wiele strat zaliczył ustawiony na środku ataku i często cofający się po piłkę Bojan. Najaktywniejszy z całej trójki Caprari nie trafił z kolei do siatki w sytuacjach, w których winien był trafić. Samo pojawienie się Okaki po prawej stronie i brak Borriello był też dziwny ze względu na formę oraz zgranie obydwu piłkarzy z zespołem. Borriello był bowiem najjaśniejszym punktem drużyny od początku przygotowań i trenował z zespołem od 14 lipca. Okaka z kolei nie został powołany do Riscone i rozpoczął adaptację z nowym systemem gry dopiero pod koniec poprzedniego miesiąca. Jednym zdaniem, w Bratysławie zawiodła szeroko pojęta ofensywa drużyny. Trójka napastników nie była w stale wiele zrobić, nie będąc również wspomaganą w odpowiedni sposób przez eksperymentalnie zestawiony środek pola. Na plus swój występ zapisała defensywa, a szczególnie środek linii obrony. Jedyną wpadkę zespół zaliczył przy stałym fragmencie gry. Tu też wystarczy napisać, że daniem wielu portali i gazet, najlepszym graczem w spotkaniu nie był żaden z napastników, a grający na środku obrony Cassetti.Forma Romy:26 lipca: ROMA – PSG 0-326 lipca: Wacker – ROMA 0-1 (Caprari)3 sierpnia: Vasas – ROMA 0-1 (Viviani)12 sierpnia: Valencia – ROMA 3-018 sierpnia: Slovan – ROMA 1-0Podczas, gdy w Rzymie podejmowano temat rzekomego konfliktu na linii Totti-Enrique, w Bratysławie świętowano zwycięstwo nad wyżej notowanym rywalem. Z wyniku zadowolony był trener, prezydent klubu, kibice oraz media. Ci ostatni podkreślali dosyć często, iż Giallorossi przybyli na Słowację bardzo słabo przygotowani pod względem fizycznym. Gdy zespół Romy zaczął przygotowania do rewanżu, drużyna Slovana myślała o zbliżającym się pojedynku ligowym. W niedzielę bowiem, drużyna Weissa zremisowała na własnym boisku z trzecim w tabeli zespołem Zlate Moravce. Był to pierwszy podział punktów Slovana w tegorocznej edycji Corgon Liga. Po sześciu kolejkach zespół z Bratysławy ma na koncie trzynaście oczek i przewodzi ligowej tabeli, mając przewagę dwóch punktów nad drużynami Zlate Moravce i Nitra.Forma Slovana:3 sierpnia: SLOVAN – Apoel 0-27 sierpnia: SLOVAN – Spartak 2-1 (Halenar, Guede)13 sierpnia: Dukla BB – SLOVAN 1-2 (Halenar, Sebo)18 sierpnia: SLOVAN – Roma 1-0 (Dobrotka)21 sierpnia: SLOVAN – Zlate Moravce 0-0Jeśli chodzi o dostępność graczy dla Luisa Enrique na czwartkowy mecz, w stosunku do pierwszego pojedynku, zmieniło się niewiele, a jeśli już to na gorsze. W rewanżu nie zobaczymy podobnie jak w pierwszym spotkaniu kontuzjowanych Greco, Pizarro i Juana oraz zawieszonego za kartki De Rossiego. Nie będzie mógł zagrać również Lamela. Młody Argentyńczyk dołączył na dobre do drużyny w sobotę, aczkolwiek przechodzi obecnie rehabilitację kontuzjowanej kostki i trenuje lekko indywidualnie. To samo tyczy się wymienionej wcześniej trójki. Dodatkowym utrudnieniem Enrique przed czwartkowym spotkaniem może być brak w kadrze Marco Borriello. Były napastnik Milanu opuścił bowiem ostatnie dwie sesje treningowe z powodu urazu. Nie znamy jak na razie powołań na rewanżowe spotkanie, aczkolwiek występ napastnika jest wątpliwy. Na środku pola w czwartkowym spotkaniu powinien pojawić się Perrota, który w Bratysławie wszedł na murawę na ostatnie 25 minut. Zawodnik zmieni być może w składzie Simplicio. Kibice liczą też na pojawienie się od pierwszych minut Francesco Tottiego, najpewniej kosztem Okaki. W drużynie Slovana, jeśli chodzi o nieobecnych w pierwszym meczu, powinni wrócić Grendel, Guide i Halenar.Przypuszczalny skład Romy:
StekelenburgCicinho Burdisso Heinze J.AngelPerrotta Viviani BrighiCaprari Totti BojanKontuzjowani: Pizarro, Greco, Juan, Lamela, BorrielloZawieszeni: De RossiPrzypuszczalny skład Slovana:PutnockýBagayoko Dobrotka Had CikosGuédé, Grendel, ZofcakHalenárLačný ŠeboDla Romy będzie to siódmy raz, gdy zespół będzie zmuszony odrabiać w europejskich pucharach na Stadio Olimpico wynik 0-1 z pierwszego meczu. Do tej pory, rewanże w takich sytuacjach udawały się Giallorossim połowicznie. W sezonie 1975/1976 Roma pokonała na Olimpico w Pucharze UEFA 2-0 szwedzki Oster Vaxjo. W sezonie 1982/1983, także w Pucharze UEFA udało się wygrać 2-0 z niemieckim Koeln. W końcu w sezonie 2003/2004, w tych samych rozgrywkach, po porażce 0-1 w pierwszym meczu, udało się wygrać 2-0 na własnym boisku z Gaziantepspor. Bliscy podobnej sztuki byli Giallorossi w sezonie 2008/2009, gdy pokonali u siebie 1-0 Arsenal, jednak odpadli ostatecznie w rzutach karnych. Romę w takiej sytuacji eliminowały też belgijskie Brugge (Puchar UEFA 1975/1976 i domowa porażka 0-1) oraz Middlesbrough (Puchar UEFA 2005/2006 i wygrana 2-1 - odpadnięcie przy mniejszej liczbie zdobytych goli na wyjeździe).Pierwszy mecz:SLOVAN - ROMA 1-0 1-0 Dobrtoka 80'ROMA (4-3-3): Stekelenburg - Cicinho, Cassetti, Burdisso, Jose Angel - Brighi (Perrotta 64'), Viviani, Simplicio - Caprari (Totti 72'), Okaka (Borriello 76'), BojanSLOVAN (4-4-2): Putnocky - Bagayoko, Dobrotka, Had, Cikos - Klaudrubsky, Pauschek, Milinkovic (Kolcak 66'), Zofcak - Sebo (Augustin 90'), Lacny (Kuzma 74')
Inne mecze pomiędzy tymi klubami