Mecz: AS Roma vs. Manchester United
2:3
- Rozgrywki: Mecze Towarzyskie
- Sezon: 2014 / 2015
- Kolejka: Mecze Towarzyskie
- Data meczu: 26.07.2014; 22:10
- Stadion: Sports Authority Field
- Zapowiedź: Brak
- Raport pomeczowy: Brak
Opis
Po Liverpoolu, Manchester United, kolejny angielski egzamin (o 22:10) nowej Romy Rudiego Garcii. To również kolejne spotkanie pachnące Ligą Mistrzów, po wygranym spotkaniu w Bostonie przed oczami prezydenta Jamesa Pallotty. Również Roma rozpoczyna Guiness Champions Cup (wczoraj Milan przegrał 0-3 z Olympiakosem, a dziś Inter zmierzy się też z Realem Madryt), test z pewnością ważny, nawet jeśli Manchester, podobnie jak Giallorossi, nie ma wciąż do dyspozycji wielu piłkarzy, którzy zagrali na Mundialu.
Louis van Gaal objął ławkę Red Devils dopiero kilka dni temu i będzie widać jego rękę z taktycznego punktu widzenia, choć kaliber kadry, którą ma do dyspozycji holenderski trener, jest poza podejrzeniem, zaczynając od Rooneya, Welbecka, Maty, Valenci i nowo przybyłego Herrery. Dla Romy przeciwnik taki jak Manchester United jest idealną przeszkodą w tym okresie przygotowań, aby ocenić wiele rzeczy ("Dużą zaletą jest dla nas mierzenie się z pewnymi rywalami: lepiej grać takie sparingi przed 40 tysiącami kibiców niż tylko trenować", mówił Rudi Garcia), zaczynając od przygotowania atletycznego drużyny, która trenuje od dziesięciu dni. Do tej pory Roma nie trenowała dużo, ale rozegrała już dwa sparingi, w Rieti z Indonezją U23 i w Bostonie z Liverpoolem, w czasie których objawiło się kilka ciekawych rzeczy. Jak, dla przykładu, osobowość młodego Saliha Ucana, wieczność na boisku Keity, pragnienie pokazania się ze strony Ljajica i gra Paredesa i Sanabrii.
Iturbe był zaangażowany z Liverpoolem od pierwszej minuty, ale grał tylko pierwszą połowę i nie błyszczał, biorąc pod uwagę, że ma w nogach tylko kilka treningów. Wiele po nim oczekują Garcia i kibice Romy, którzy również dzisiaj nie będą mogli zobaczyć na murawie Maicona, Torosidisa i Gervinho, którzy są nadal daleko od grupy, podobnie jak nowo przybyły Astori (oczekiwany w Denver jutro) oraz Strootman (pozostał w Bostonie) i Balzaretti. Ocenie trzeba poddać kondycję Tottiego, który wygrał w międzyczasie nagrodę imienia Gaetano Scirei za 2014 rok, za lojalność i sportowego ducha udowadniane na boisku. Il Capitano wychodził w obydwu dotychczasowych meczach w pierwszym składzie i może być też tak teraz, choć rozgrzewa się Destro.
Totti i De Rossi są jedynymi graczami, którzy wzięli udział w ciężkiej klęsce (1-7) 10 kwietnia 2007 roku w Lidze Mistrzów. Przy okazji angielski klub dokucza Romie na swoim profilu na Instagram, umieszczając zdjęcie z tamtej nocy i krótki tekst: "Manchester United zmierzy się w sobotę z Romą w drugim meczu amerykańskiego tourne. Pozwolą Red Devils strzelić ponownie siedem goli, jak tamtej słynnej nocy?". "To głupie, bez sensu...", uciął krótko zachowanie rywali Garcia. Na pewno mecz będzie gorący, gdyż temperatura w Denver, w porze obiadowej, przekracza 30 stopni Celsjusza, a pierwszy gwizdek pojawi się o 14:10.
Rudi Garcia określił tymczasem pierwszy cel, rozmawiając o dzisiejszym meczu: "Podoba mi się bardzo, że van Gaal przyszedł do Manchesteru i zmienił ustawienie drużyny, która gra teraz 3-4-1-2. Będzie dla mnie bardzo interesujące ocenić jak Romie uda się zmierzyć z tą taktyką. Ponownie dokonam wielu zmian, jak przeciwko Liverpolowi, nikt nie zagra więcej niż godiznę. Również De Rossi i Pjanic, którzy są z nami od niedawna, będą mieli swoją przestrzeń, w drugiej połowie i nie więcej niż 30 minut. Manchester jest od nas dalej jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, ale to normalne, gdyż Premier League zaczyna grę piętnaście dni przed nami. Nie trenujemy po to, aby walczyć na tym turnieju, ale aby być gotowym na start ligi. Musimy jeszcze dużo zrobić, szczególnie z nowo przybyłymi".
Il Messaggero - C.Damato
Inne mecze pomiędzy tymi klubami