Aktualnie na stronie przebywa 37 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Drugi wyjazd w tym sezonie i po raz drugi komplet punktów. Zespół Giallorossich ograł na Stadio Via del Mare Lecce dzięki trafieniu Edina Dzeko. Tak jak w Bolonii Roma męczyła się w ataku pozycyjnym, znajdując drogę do bramki rywala w drugiej odsłonie gry. Zwycięstwo mogło być nieco bardziej okazałe, ale rzutu karnego nie wykorzystał Kolarov. Teraz, w czwartek, Giallorossi zagrają w Lidze Europy z Wolfsbergerem, z kolei meczowy maraton zakończą niedzielnym meczem w Serie A z Cagliari.
LECCE - ROMA 0-1 (0-0)
0-1 Dzeko 56'
US LECCE (4-3-1-2): Gabriel - Rispoli, Rossettini, Lucioni, Calderoni - Petriccione, Tachtsidis (Imbula 63'), Majer - Mancosu (Shakhov 52') - Falco, Babacar (La Mantia 76')
Ławka: Vigorito, Bieve, Riccardi, Vera, Benzar, Meccariello, Lo Faso, Gallo, Dubickas.
Trener: Fabio Liverani
AS ROMA (4-2-3-1): Pau Lopez - Florenzi (Spinazzola 78'), Mancini, Smalling, Kolarov - Diawara, Veretout - Kluivert, Pellegrini (Zaniolo 71'), Mkhitaryan (Cristante 87') - Dzeko
Ławka: Mirante, Fuzato, Santon, Smalling, J.Jesus, Pastore, Antonucci, Kalinic
Trener: Paulo Fonseca
Żółte kartki: Pellegrini, Mkhitaryan, Smalling, Cristante (Roma) - Lucioni, Rispoli (Lecce)
Widzów: 26.044
Komentarze (19)
Oj obawiam się że za szybko pochwaliliśmy Romę Fonseki! Bardzo wiele rzeczy nie działa tak jak powinno. Niby nie mamy już w drużynie Nzonzich, Marcanów i innych Szików, ale ciągle gra naszych "gwiazd" potrafi mocno zirytować.
Cieszy że nawet w tak beznadziejnym meczu są te 3 punkty, ale każdy kto obejrzał mecz powinien mieć wypłacone sowite odszkodowanie.
A najbardziej przeraża mnie środek pomocy, poza Pellegrinim który został i tak przesuniety do przodu to my nie mamy dobrego registy poziom Cristante Veretouta czy Diawary jest żenujący, a to jest jedna z najbardziej istotnych pozycji na boisku...
Trudno ogląda się takie spotkania, ale po bezsilności z Atalantą wypada się cieszyć.
Jeszcze okaże się że Smalling będzie naszym najlepszym transferem ;F
Cieszy mnie jedynie Smalling, bo tego potrzebowaliśmy jak powietrza. Teraz tylko cała reszta musi się obudzić, bo nie wychodziło im dosłownie nic. Przyjęcia, długie piłki, najprostsze podania. To co Veretout i Zaniolo zrobili to jakiś kryminał. To że sędzia nas oszukał to już powinniśmy być przyzwyczajeni.
Trzeba zacisnąć zęby i czekać na jakąś zmianę. Do tego też jesteśmy przyzwyczajeni.
Wykończenie - to jest absolutny priorytet na treningach.
Najważniejsze trzy punkty, bo jakby tu był remis, z tak dysponowanym rywalem, to by można to było uznać za porażkę.
Mecz meczowi nie równy. Liczą się trzy punkty. To Serie A a nie liga Grecka, tutaj punkty trzeba wywalczyć a nikt się nie połozy na murawie w nadziei na najniższy wymiar kary. Nie jesteśmy też Barceloną czy innym PSG, aby odprawiać wszystkich z kilku bramkowym kwitkiem...
Toteż zwycięstwo cieszy. Na plus Kluivert, który z meczu na mecz zyskuje na pewności siebie. Smalling wygląda bardzo dobrze, Lopez też zyskuje na pewności, ale niech ćwiczy grę nogami do upadłego.
Na minus Diawara, który kosztował wiele, a nic nie daje zespołowi.
Zaniolo ze swoją siłą i dynamiką (i samolubstwem) mógłby spróbować sił na środku ataku.