Aktualnie na stronie przebywa 39 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Nie opadł jeszcze kurz po pucharowej kompromitacji z Fiorentiną, a tymczasem Giallorossi zdążyli zafundować kibicom kolejny występ pełen wstydu. Zespół Romy przegrał 0-3 z Lazio, nie pokazując ani walki, ani jakiegokolwiek pomysłu na grę i dokładając do tego błędy w defensywie. Szansą na małą rehabilitację będzie rewanżowy mecz z Porto w Lidze Mistrzów, który już w środę. Z kolei w kolejnej rywalizacji ligowej Roma podejmie Empoli.
LAZIO - ROMA 3-0 (1-0)
1-0 Caicedo 12'
2-0 Immobile 73' - kar.
3-0 Cataldi 89'
SS LAZIO (3-5-2): Strakosha - Bastos, Acerbi, Radu - Marusic, Milinkovic-Savic, Lucas Leiva, Luis Alberto (Parolo 69′), Lulic - Correa (Cataldi 77′), Caicedo (Immobile 63′)
Ławka: Proto, Guerrieri, Luiz Felipe, Patric, Durmisi, Romulo, Jordao, Badelj, Neto
Trener: Simone Inzaghi
AS ROMA (4-3-3): Olsen; Florenzi, Fazio, Juan Jesus, Kolarov - Cristante, De Rossi (Pastore 65′), Pellegrini - Zaniolo (Perotti 60′), Dzeko, El Shaarawy (Schick 81′)
Ławka: Mirante, Fuzato, Marcano, Santon, Karsdorp, Coric, Nzonzi, Kluivert
Trener: Eusebio Di Francesco
Żółte kartki: Lulic, Milinkovic-Savic, Radu, Cataldi (Lazio) - Juan Jesus, Fazio, Kolarov, Dzeko (Roma)
Czerwone kartki: Kolarov 90' + 4' (Roma) - po drugiej żółtej kartce
Widzów: b/d
Komentarze (32)
Mam dość tych pizdek, to ostatni mecz w tym sezonie który obejrzałem, mogą nawet w finale LM sobie zagrać, kładę lache na tych pseudopiłkarzy
Zagraliśmy trzeci taki sam mecz z rzędu, tyle tylko, że poprzednio udało się fartem wygrać z potencjalnymi spadkowiczami, a teraz były derby i niestety nasze dziewczyny tego nie ogarnęły mentalnie. Do Porto jedziemy z parodiową defensywą, której każdy strzela bramki w jaki sobie wymarzy sposób, więc nie nastawiałbym się na coś wielkiego z naszej strony, no chyba, że Dzeko sam coś wymyśli.
Tyle już tych kupowych kompromitacji jest w tym sezonie, że Zeman i Lusiek Enrique zostali w tej materii prześcignięci. 0-2 z Bologną i Spal, domowe 2-2 z Chievo, 2-2 na 9 z Cagliari, 1-7 z Fiorentiną, baty w derbach, z 3-0 na 3-3 z Atalantą... nie wiem czy wszystko wymieniłem. Biorąc pod uwagę ilość i naszą częstotliwość, zapewne na tym się nie skończy. Pomocną dłoń wyciąga nam Inter, ale pytanie czy uda nam się ich przegonić, gdy w drugiej połowie rundy czekają nas trudniejsze mecze, a jeszcze takich rewelacyjnych występów jak dziś kilka nam się przydarzy?
Nieprzewidywalna w jedna i druga strone.
No tak to juz jest zimny prysznic dla nas
Ja jestem kibicem Rom,y na dobre i zle
Forza Roma!!!
. Allison sprzedany za 67 mln... Policzmy... Pastore, Nzonzi, Bianda... W sumie po co było go sprzedawać?
Wielkie drużyny buduje się od obrony... Monchi tego nie lubi
PS: Osobiście uważam, że milan zarobi na Piątku przynajmniej raz tyle za ile go kupili o ile go sprzedadzą.
Cristante i Pellegrini biegali gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie. Jesus złapał szybko żółtko i potem grał asekuracyjnie, co było widać też przy pierwszym straconym golu, gdzie gdyby dotknął Caicedo, byłby karny i druga żółta. Fazio gra tak cały sezon, w każdym meczu coś odwali, tylko często jest to bez konsekwencji. Jedyny plus, że strzela jakieś gole, ale on jest przede wszystkim od bronienia, a nie strzelania. Florka i Kolarova w ogóle w ofensywie praktycznie nie było.
Od Florka można przejść do ataku, pozostawionego samemu sobie. Nie mam dziś pretensji do Zaniolo, Dzeko i Szarego, bo bez pomocy środka pola i bocznych obrońców to i Messi z Suarezem niewiele zrobią. Znamienne były właśnie szarże Zaniolo, który musiał wpadać w trzech, czasami nawet czterej graczy Lazio, gdyż nie pomagał mu na skrzydle Florek, ani Cristante, stąd laczki miała większą liczbę graczy by wykluczać naszych skrzydłowych. Szary w ogóle nie istniał, bo nawet nie próbował. Dzeko miał jedną dobrą akcję w pierwszej połowie, ale za słabo uderzył. I tyle. Bez wsparcia kolegów nic nie mogli zrobić. Dziś w zasadzie zagraliśmy ustawieniem 4-0-3, gdzie dodatkowo boczni obrońcy się nie angażowali, a środki są jacy są. Do tego przestraszony w bramce Olsen.
Nasz gra w tym sezonie wygląda właśnie tak jak wygląda dzięki temu że nie mamy pomocy. Mieliśmy bardzo dobry środek pomocy zostaliśmy z niczym, z jakimś obdartusem z Francji i trójką młodych oraz jedynym który trzyma poziom De Rossim.
Nie żebym miał coś przeciwko młodym ale taki Cristante czy Pellegrini mieliby znacznie łatwiej gdyby grali zamiennie ze Strootmanem i De Rossim czy też jakimś panem X ale z prawdziwego zdarzenia.
Kolejna sprawa to fakt że Romie od lat brakuje kreatywności, od odejście Pianica i też od momentu przeniesienia Tottiego na ławkę rezerwowych. Jakoś nie mogę pojąć tego faktu jak przez 3 lata nie udało się kupić zawodnika który miałby przegląd pola, technikę i podanie na wysokim czy bardzo wysokim poziomie ? No jak ?!?
Ten łysy imbecyl podjął próbę zmierzenia się z tym wyzwaniem bo kupił Pastore, w założeniu to właśnie taki ktoś kto Romie jest potrzebny ale do ciężkiej cholery o formie Pastore i jego kondycji wiedział każdy lepiej zorientowany kibic w Europie tylko nie baran który piastuje stanowisko dyrektora sportowego. To samo tyczy się tego oberwańca Nzoziego, jego styl gry i przydatność na boisku była ogólnie znana i czy taki ktoś był potrzebny w pomocy Wilków ? Większość kibiców Romy wiedziała że nie jest potrzebny i nie będzie przydatny, tylko jakimś cudem nie wiedział tego ten dyletant z Andaluzji który inkasuje nie małą pensję za swoją dyrektorską funkcję.
No i na koniec kwestia bramkarza, jak już dziś napisałem przez trzy ostatnie sezony bramki Romy bronili bramkarze z topu. Jednego z nich przepuszczono bo było szkoda 12 mln Euro, drugiego sprzedano za ponad 70 mln Euro po czym postawiono na gościa który taką prawdziwą karierę bramkarską rozpoczął latem 2018 roku w wieku 28 lat. Czy to się mogło udać ? Może i mogło ale był to bardzo ryzykowany ruch i nie wiem czy na takie ryzyko pozwoliłby sobie poważny dyrektor innego poważnego klubu. A jeśli już by sobie pozwolił to tylko w sytuacji w której ten "debiutant" miałby mocnego konkurenta i zastępcę.
P.S.
Nasz patent to wyje*** piłkę na oślep ze swojej połowy, bo jak nie to zaraz stracimy piłkę, a może i gola. A jednocześnie popatrzcie, że teoretyczne staramy się grać akcje od tyłu, chociaż od paru sezonów tego nie potrafimy.