Aktualnie na stronie przebywa 23 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Po trudnym już do policzenia kolejnym fatalnym w tym sezonie występie, po meczu bez pomysłu, charakteru i serca, zespół Giallorossich przegrał na wyjeździe z walczącym o utrzymanie Spal. Przegraną potęguje fakt, że gospodarze wygrali drugi mecz z ostatnich dziewiętnastu i triumfowali po raz pierwszy na własnym boisku od 17 września. Zespół Ranieriego oddał pierwszą odsłonę gry, w której miał 37 procent posiadania piłki. Po przerwie uśmiechnęło się na chwilę szczęście, gdy karnego po faulu na Dzeko wykorzystał Perotti. Niestety Spal szybko wyszło ponownie na prowadzenie i dzięki waleczności i charakterowi, których zabrakło po stronie Romy, zasłużenie wygrało. Teraz Romę czekają jeszcze trudniejsze zadania. Po przerwie reprezentacyjnej, na przestrzeni siedmiu dni, zespół zagra z Napoli, Sampdorią i Fiorentiną.
SPAL - ROMA 2-1 (1-0)
1-0 Fares 22'
1-1 Perotti 53' - kar.
2-1 Petagna 59' - kar.
SPAL (4-4-2): Viviano - Bonifazi, Cionek, Vicari, Fares - Lazzari (Regini 76'), Missiroli, Murgia (Simic 84'), Kurtic (Schiattarella 80') - Petagna, Antenucci
Ławka: Gomis, Poluzzi, Floccari, Valdifiori, Dickmann, Felipe, Costa, Paloschi, Jankovic
Trener: Leonardo Semplici
AS ROMA (4-4-2): Olsen - Karsdorp (Santon 80'), Fazio, Marcano, Juan Jesus - Kluivert (Zaniolo 46'), Cristante, Nzonzi, El Shaarawy (Perotti 46') - Dzeko, Schick
Ławka: Fuzato, Mirante, Cargnelutti, Coric, Riccardi, Celar
Trener: Claudio Ranieri
Żółte kartki: Vicari, Cionek, Fares, Missiroli (Spal), Nzonzi, Dzeko, Juan Jesus, Perotti, Cristante (Roma).
Widzów: 15.089
Komentarze (32)
Nie ma sensu dłużej udawać że ta drużyna jest cokolwiek warta. Prawda jest taka że po tym co widzimy w czasie naszych meczów nie należy nam się miejsce promowane występami w LM. Nasza "gra" woła o pomstę do nieba. Monchi zawodowo rozmontował dorobek odziedziczony w spadku po palącym dziadku. Mamy w kadrze zapas drewna na kilka najbliższych zim, masę przepłaconych "gwiazd" grających piach.
PS. minusujcie, minusujcie
EDIT: Strach pomyśleć, co by było gdyby ten mecz przegrał EDF.
O polityce klubu sie nie wypowiadam...
Sempre Forza Roma
Siwy postawił w tym czerstwym 4-4-2 na ogarnięcie defensywy, ale chyba te dwa mecze powinny mu dać do zrozumienia, że z takimi prawdziwkami jak Karsdorp, Jesus, Marcano czy Fazio, lepiej nie iść tą drogą i postawić wszystko na atak i grę na wyniki hokejowe. Bo co z tego, że przy 63% posiadania piłki Spal nie pozwalamy im na wiele w polu karnym w pierwszej połowie, jak i tak przydarzy się taki Karsdorp, który popełnia błąd w sytuacji, którą ogarniają 10-latk na piątym piłkarskim treningu. Piłkę się w takiej akcji atakuje, a nie na nią czeka, ale to już nie pierwszy taki błąd Holendra w sezonie.
Może w przerwie reprezentacyjnej Siwy coś jeszcze wymyśli, mając względnie więcej czasu, choć z takim "charakternym" środkiem pola... pewnie lepiej byśmy dziś zagrali gdyby u nas grali Missiroli i Murgia. Ciężko będzie z tym czwartym miejscem, o które walczymy w tym sezonie też głównie dzięki upośledzeniu przeciwników. Milan to zrozumiał, wygrał kilka meczów i zaczął odjeżdżać. Inter zalicza wpadki, owszem, ale jak popatrzeć na ich grę, to jednak tam jest jakiś ład i skład w akcjach ofensywnych czego nie można powiedzieć od meczu z Chievo u nas, gdzie albo liczymy na stały fragment, albo na jakiś indywidualny przebłysk. Tak się wygrywać na dłuższą metę nie da.
Schick, Karsdorp, Cristante, Nzonzi, Santon, Marcano, Kluivert, Olsen, Defrel, Gonalons czyli dobra zmiana ala Monchi...
Niby jest teraz przerwa na repręzentacje i Ranieri dostanie nieco czasu na dotarcie do zespołu, może ktoś się też wykuruje, bo plaga kontuzji u nas straszna, ale widoczny w wynikach progres będzie cudem.
Generalnie JP, ludzie z zarządu powinni już przygotowywać się na Romę bez Ligi Mistrzów, a zwłaszcza bez pieniedzy z niej płynącej.
Czarno to widzę...
Statek w rozsypce, pasażerowie szukają kajut, a sternik i orkiestra będą chyba grali do końca świata i jeden dzień dłużej. Chyba już pora osiąść na rafie.
Jeden z najgorszych dystansów przebiegniętych w lidze, a mimo tego mega zmęczenie i ligowy rekord kontuzji, a mamy jeszcze 10 meczów do końca. Dziennikarze policzyli ostatnio, że przez ostatnich 10 lat żaden zespół nie miał w całym sezonie tylu urazów mięśniowych co teraz Roma. Blisko tego wyniku było Sassuolo z ostatniego sezonu DiFra. Przypadek? Zamienili amerykańsko/kanadyjskich trenerów od przygotowania, którzy zrywali więzadła piłkarzom na sztab z Sassuolo, który psuje mięśnie. Mecz z Porto dobrze nas podsumował: kontuzjowani Pellegrini, Manolas, DDR, Kolarov plus problemy Zaniolo, które ciągnęły się do tego meczu, podczas gdy Porto nie miało żadnego urazu.
Tu chyba byłoby trzeba zatrudnić Sarriego z jego asystentami i wyciągnąć lekarzy i fizjoterapeutów z Napoli plus nie tułać się przez 3 tygodnie za 3 mln euro po USA., żeby to ogarnąć. Lub też zatrudnić Zemana i jego ludzi, ale żeby nie dotykali się do innych aspektów poza przygotowaniem treningu atletycznego i jego proporcji.
Swoją drogą to w 1/4 LM byśmy zostali za przeproszeniem zgwałceni.
Szczerze mówiąc, myślałem że efekt nowej miotly zadziała, chłopaki zaczną się starać i będzie progres w grze, a tu jest nędza niemiłosierna.
Porownajcie sobie drużynę , która była dwa lata temu lub rok temu a teraz.
Roma miała swoją szansę ekipy z Mediolanu były w przebudowie wystarczyło kadrę wzmacniać i dziś sytuacja by wyglądała tak że Roma by się liczyła o mistrza i byłaby czarnym koniem w LM.
W obecnej sytuacji nie wierze w żadną poprawę, będzie tylko gorzej i tego bałaganu co zostawił Monchi nie posprzata nikt w sezon czy dwa.
Monchi w Rzymie powinien mieć status persona non grata, w 1.5 roku zniszczyć tak drużynę to jest aż niewiarygodne.