Aktualnie na stronie przebywa 9 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Bramka Gonzalo Higuaina z pierwszej połowy przesądziła o wyniku ligowego hitu. Po raz siódmy z kolei, w tym szósty w Serie A, zespół Giallorossich zszedł przegrany z Juventus Stadium. Gracze Spallettiego zagrali dużo lepiej po zmianie stron, jednak żadnego rywala nie da się pokonać bez oddawania strzałów na bramkę, a co mówić o Juventusie. Strzał-podanie Perottiego, a także minięcie się z piłką Manolasa, to było zdecydowanie zbyt mało, aby wywieźć choćby punkt z Turynu. Przez przegraną Giallorossi tracą do lidera już siedem oczek. W czwartek, w ostatnim pojedynku tego roku, zespół Romy zmierzy się u siebie z Chievo.
JUVENTUS - ROMA 1-0 (1-0)
1-0 Higuain 14'
ROMA (4-2-3-1): Szczęsny - Ruediger, Manolas (Peres 85'), Fazio, Emerson - De Rossi (El Shaarawy 72'), Strootman - Gerson (Salah 46'), Nainggolan, Perotti - Dzeko
Ławka: Alisson, Romagnoli, Jesus, Iturbe, Vermaelen, Seck, Mario Rui
JUVENTUS (4-3-1-2): Buffon - Lichtsteiner (Barzagli 68'), Rugani, Chiellini, Alex Sandro - Khedira, Marchisio, Sturaro; - Pjanic (Cuadrado 50') - Mandzukic, Higuain (Dybala 82')
Ławka: Neto, Audero, Benatia, Evra, Asamoah, Hernanes, Lemina, Pjaca
Żółte kartki: De Rossi, Dzeko, Gerson, Nainggolan, Ruediger (Roma), Rugani, Alex Sandro, Sturaro (Juventus).
>> GŁOSOWANIE NA PIŁKARZA MECZU JUVENTUS 1:0 ROMA <<
Komentarze (50)
Nie jest najgorzej.
Niestety zgodnie z przewidywaniami zaczynamy nowy rok od oglądania się za siebie, czy to przed Milanem czy napletami. Nasi nie zagrali tragicznie jak na to co reprezentują ostatnimi tygodniami, ale tysiąckrotnie gorzej niż paplają w wywiadach, i za to mam do nich ogromny żal.
Strasznie przykro. Kolejny sezon nie daliśmy rady. Pozostaje Coppa Italia i teoretycznie LE, by Franciszek podniósł cokolwiek w tym sezonie co nie jest bidonem.
Dzeko zero, Gerson nawet nie ma co wspominać tak samo faraon czy bruno.
niestety za wąska kadra brak wartościowych zmienników...
i to jest ta pieprz... roznica miedzy nami....
Spotkanie skończyło się niestety tak jak Juventus planował. Szybki gol i po meczu. Atakowaliśmy, dwoiliśmy się i troiliśmy, ale oni chyba wiedzieli, że są bezpieczni, o czym mówi zresztą niebotyczna ilość sytuacji po naszej stronie. Rugani skasował Dzeko i nie było w zasadzie do kogo tych piłek grać, wszytko szło do obrońców. Wyjaśniło się, że trzeba bić się o drugie miejsce, żeby w sierpniu znowu nie było kwasu i wstydu i potem gry z wicemistrzami Austrii czy Czech.
Nie mamy ławki i to tyle. Brakuje pomocnika, który by tę grę pociągnął. Największą porażką tego meczu, jest Gerson i Orsato, który zdecydowanie nie udźwignął rangi spotkania. Można pochwalić zespół za walkę, zabrakło jedynie argumentów.
Parę razy też piłkarze Juventusu się trochę gubili i tracili piłki pod pressingiem, tylko i tak nic z tego później nie wychodziło. Tylko jakieś chaotyczne wrzutki i rożne.
W tym składzie osobowym to trudno o jakąś szczególnie błyskotliwą grę z takim przeciwnikiem. Strootman i De Rossi skupieni na defensywie (do tego z błędami), Dzeko wyłączony z gry, Gerson się nadaje póki co na mecze o takiej stawce, boki obrony z Emersonem i Rudigerem skupione raczej na obronie. Trudno z takim składem coś wyczarować na stadionie Juventusu...I przede wszystkim brakuje 2, 3 piłkarzy takich jak Naingollan, którzy są w formie i potrafią pociągnąć drużynę.
Trzeba się teraz mocno skupić na rywalach, których mamy za plecami, bo czeka nas jeszcze sporo niełatwych meczów, na czele z wyjazdem do Genui, na początku nowego roku.
Na więcej nas dziś nie było stać. Trzeba się z tym po prostu pogodzić i iść do przodu.
Z tego meczu trzeba wyciagnac wnioski i tyle. Kiedys mielismy 15 pkt straty do lidera, a i tak odrobilismy. Forza Roma!
Chcecie wiedzieć jak zbudowany jest zespół, który może spokojnie walczyć w długim sezonie???
Prawa obrona: Lichsteiner i Dani Alves, u Nas Peres i aklimatyzowani Ruediger i Florek
Lewa obrona: Alex Sandro, Evra, De Ceglie u Nas - Rui(którego jeszcze nie widzieliśmy),Emerson, JJ, Seck.
Środek obrony: trzeba wymieniać?!?
Jeżeli przeanalizować to co mają oni i my to jest jedna zasadnicza różnica. Oni na każdą pozycję mają wartościowego zmiennika, który w większości klubów Serie A grałby w pierwszym składzie. My mamy w miarę dobry skład i słabe rezerwy. Do tego cholernego pecha jak chodzi o urazy.
Co do dzisiejszego meczu to brawo Wojtek, pokazałeś klase tyle razy, że koledzy z zespołu powinni w spotkaniu z Chievo tak zapierdalać, że osły nie powinny oddać żadnego składu.
Wierzę, że od przyszłego sezonu Nasze zakupy/sprzedaże będą wyglądały trochę inaczej. Nie będziemy trwonić kasy której nie mamy na nic nie warte pseudo talenty z których wypala jeden na 6 i kwota z jego zarobku i tak wystarcza na pokrycie ich wszystkich...czyli błędne koło.
Że opiera się głównie na wygranych z ogórami
TOTNIK,, HALO TOTNIK
była szansa na remis, ale niestety...
W lidze zbiera się punkty i lepszy jest ten, kto ma ich więcej. Juventus w życiu nie zremisuje tak jak my z Cagliari, przy prowadzeniu 2-0. Juventus, taki mecz jak nasz z Empoli, wygrałby spokojnie. Bo Higuain strzeliłby to, co miał Dzeko. Dybala strzeliły to co mieli Salah czy El Shaarawy. Jak nie idzie zespołowo, to mają argumenty indywidualne. Nam zawsze czegoś brakuje.
Co z tego, że wygraliśmy z Milanem, Interem, Napoli, Lazio, przegraliśmy, ale będąc lepszym zespołem, z Fiorentiną. Przegraliśmy wyrównany mecz Juventusem? Co z tego, skoro zbłaźniliśmy się z Torino, które Juventus rozbił? Zgniotła nas Atalanta, którą Juventus rozbił. Straciliśmy punkty z Cagliari i Empoli, co powinniśmy zdecydowanie wygrać. W najbliższym czasie czeka nas - i tu przewrotnie "niestety" - cała masa meczów, które potrafimy koncertowo spierniczyć.
Pisanie natomiast, ze Juve to material na final LM bo pokonali Nas jest troche kuriozalne, Nas to pyknelo nawet Porto
Zgadzam sie w 100% z abruzzim, Juve to inny poziom, oni druzyne buduja do zwyciestw, My do handlu i tak od lat i jak tak bedzie dalej Scudetto nie zdobedziemy napewno.
Nasza solidna pozycja w tabeli i mroznki o mistrzostwie to tylko zasluga Spalla ale pewnych kwestii i On nie przeskoczy...
Może to i mrzonki ale wciąż lepiej patrzeć przed siebie i marzyć niż za siebie 7punktów to nie jest jakaś kosmiczna różnica jaką potrafią wypracować Bayern i Psg w swoich ligach
7 pumktów to byłaby mała strata, gdyby tą drużyną nie był Juventus, a my gralibyśmy przynajmniej na dobrym poziomie. Zapewne dawno nie oglądałeś ligi francuskiej (PSG ma 4 punkty straty do lidera) i niemieckiej (3 punkty straty Bayernu na chcwilę obecną) i zapewne stąd takie bzdury wypisujesz.
My musimy sie martwic o Napoli i Milan bo pare klopsow i skonczymy na 3 albo 4 miejscu w tabeli a pozniej odpadniemy z jakims ogorkiem z LM i dopiero bedzie nedza
a co do finału LM.... noooo jak zwykle nie doceniasz ligi włoskiej. Zauważcie, że przereklamowana liga angielska w pucharach wygląda jak wygląda. Juve nie tak dawno w finale Ligi Mistrzów Grało... i nie pirdziel, że chodzi o zwycięstwo nad romą. Chodzi o złą kalkulację siły lig europejskiej. Angielska aktualnie ma najlepszy marketing i każdy sądzi, że to najsilneijsza liga.. Ale to nieprawda. Poziom szkolenia trenerów, piłkarzy, ogólny poziom tego sportu we Włoszech jest WYŻSZY... Dlatego właśnie, ludzie z włoch przychodzący do Anglii odnosza sukcesy. Tak jak np. Dziś mamy przykład Conte.
Ale to się dzieje od lat, i mówię to od lat. To widać po wyszkoleniu piłkarzy reprezentacji. Gdyby nie kasa abramowicza i mu podobnych, jeszcze wyraźniej byłaby widoczna ta przepaść. Juve tak, jest na poziomie najsilniejszych zespołów w europie. A już gra obrona z Chiellinim itp. to już jest mistrzostwo świata
Co do ligi wloskiej i jej sily w Europie, poza Juve jest wielkie NIC ... niestety...
CzerwonoCzarny, to strona Romy wiec nie prezentuj poziomu lazio ...
Roma mecz przegrała, ale progresuje przez ostatnie lata. To samo Napoli, grają fenomenalną piłkę, ale mniej dojrzałą niż rzymianie. Z drugiej strony ta mniejsza dojrzałość, takie trochę szaleństwo, może mocno zaskoczyć Real. Na to liczę !
Romie zostaje udowodnić że są drugą siłą w Italii, i za rok powalczyć w LM. Co do tego ostatniego, to chyba najwięcej może poprawić, lub zepsuć Massar.
Milanowi rośnie kilka perełek, ale do top3 im daleko. Mogą mieć przebłyski formy dłuższej czy krótszej. Obecnie grają nawet powyżej tego co mogą, myślę że w drugiej części sezonu będą mieli zjazd.
Inter to w ogóle jakaś magia co się tam dzieje..
Teraz ta walka ma jednak inny charakter. Teraz Juve musi uważać, żeby nie usnąć i nie stracić punktów na jakimś zadupiu, a to się może stać. Oprócz tego oni mają chęć na LM, a to oznacza, że tam będą mentalnie i Serie A właśnie mogą przespać - szczególnie teraz kiedy nas pyknęli i mogą czuć się pewnie. Do tego dochodzi pytanie o kontuzje. Oni mają kadrę bardzo szeroką, ale wszystko może się stać. Wypada 3 zawodników, 3 ma spadek formy, 1 dostał sraczki i Juve może mieć problem.
Tak więc niech nasi grają swoje i tyle.
A... co do obrony Juve... po co się zastanawiać? Wystarczy spojrzeć na tabelę - 14 straconych bramek. Fakt, sporo jak na Juventus, ale jednak najmniej w lidze.