Aktualnie na stronie przebywa 9 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zespół Giallorossich przegrał 1-3 z Juventusem w meczu ćwierćfinału Coppa Italia i pożegnał się z rozgrywkami. Po raz dziesiąty na dziesięć prób Roma nie potrafiła choćby zremisować na nowym stadionie w Turynie. Po raz z kolei dziewiąty za kadencji Amerykanów Giallorossi obejdą się, w teoretycznie najłatwiejszych rozgrywkach do wygrania, smakiem. Czy, w związku z nadchodzącym przejęciem klubu przez nowego właściciela, była to ostatnia szansa na jakikolwiek triumf z Pallottą u sterów, który zapowiadał scudetto w pięć lat, a potem chęć wygrania jakichkolwiek rozgrywek?
JUVENTUS - ROMA 3-1 (3-0)
1-0 C.Ronaldo 26'
2-0 Bentancur 38'
3-0 Bonucci 45'
3-1 Buffon 50' - sam.
ROMA (4-2-3-1): Pau Lopez - Florenzi (Veretout 68'), Mancini, Smalling, Kolarov - Diawara (Bruno Peres 77'), Cristante -Ünder, Pellegrini, Kluivert (Santon 46') - Kalinic
Ławka: Fuzato, Cardinali, Jesus, Çetin, Fazio, Spinazzola, Felipe Estrella
Trener: Paulo Fonseca
JUVENTUS (4-3-3): Buffon - Danilo (Cuadrado 41'), Bonucci, Rugani, Alex Sandro - Bentancur, Pjanic, Rabiot (Matuidi 76') - Douglas Costa (Ramsey 67'), Higuain, Cristiano Ronaldo
Ławka: Szczesny, Pinsoglio, de Ligt, Coccolo, Emre Can, Dybala, Pjaca, Bernardeschi.
Trener: Maurizio Sarri
Żółte kartki: Cristante (Roma), Matuidi, Higuain (Juventus)
Komentarze (14)
A już o niektorzych transferach to nawet sie nie wypowiem bo faktycznie dwóch chlopaków z Serie B z przodu zrobiłoby wiecej niż Kalinic...
W lecie znowu rewolucja tu trzeba pozbyć sie Fazio, Jesus, Peres, Pastore, Mikitarian, Kalinic, Perotti.
Niczego więcej nie można było się spodziewać po zklepku zmęczonych i wiecznie kontuzjowanych graczy. Modlę się żeby w derbach to tak nie wyglądało.
Przynajmniej po przerwie były jakieś szanse na gole, po tej kompromitacji z pierwszej połowy, ale Juventus też kiksował w dobrych sytuacjach. MOTM to Kalinic, napastnik w formie, jak zapewnia Petrachi. Ja to bym zapłacił za całoroczne wypożyczenie, całoroczny kontrakt, dorzucił 2 mln euro szkodowego i oddał go do tego Atletico, bo serio, gość nic na boisku nie robi, a do tego z dwóch metrów nie potrafi strzelić.
Ta, zdobędziemy
Florenzi/Santon - nie trzeba nic pisać, bo nic się nie zmienia od lat.
Mancini i Smalling w miarę ogarniali. Anglik kilka dobrych przecięć.
Kolarov - wszyscy w Rzymie powinni mu mówić przez Pan. Jeden z niewielu "chłopów" wśród młodzików
Diawara i Cristante na przyzwoitym poziomie. Cały czas mam nadzieję, że będzie z nich pociecha.
Justin słabiutko z techniką dzisiaj było. Zapomniał posmarować klejem buty.
Pellegrini dzisiaj bardzo słabo. Przeszedł w zasadzie koło meczu.
Cengiz dzisiaj ładnie strzelił, z pomocą przyszło szczęście, może w końcu ruszą u niego tryby na odpowiednim poziomie i w odpowiednim rytmie.
Kalinic...przy nim Lorenzo był gwiazdą spotkania.
Douglas Costa, Cadrado, Ronaldo, Bufffon,..., Pjanic. dzisiaj pokazali dlaczego Juve jest, gdzie jest, a my również jesteśmy, gdzie jesteśmy. Smutne to patrząc przez pryzmat wydanych przez ostatnie lata pieniędzy.
Roma okropnie grająca, sytuacje w drugiej połowie wynikały tylko i wyłącznie z wywalonych kalafiorów Juventusu. To był mecz z serii tych które ogląda mi się najtrudniej, mianowicie przez 90 minut masz poczucie, że przeciwnik strzeli gola jeżeli tylko będzie tego w danej chwili chciał. Roma od 15 do 25 minuty w posiadaniu piłki, klepanie po obwodzie, szukanie dziury i nagle Juve jak w tej bajce "Pomysłowi Dobromir" pyk! pojawiła się żaróweczka nad głową "Dooobra tyle, strzelamy gola" i gol... i tak cały mecz oglądasz mając nadzieje, że im się nie będzie chciało znów wpaść na ten pomysł ze strzeleniem kolejnego gola.. postanowili 3 razy nas w pierwszej połowie pokarać żeby na drugą sobie wyjść potruchtać. Niestety jesteśmy bezzębni, a to jak bardzo w tym meczu wkur.. mnie Kluivert to naprawdę przy nim Kalinic był moim bohaterem. Pozdrawiam i życzę cierpliwości
Ale dla mnie Kluivert zagrał 45 minut jeszcze gorzej niż swego czasu Gerson
Chyba nikt nie ma złudzeń, że po strzeleniu na 1-0 Juve w sposób absolutny kontrolowało mecz.
Niestety co do Pau nie jestem hurra optymistą. Nie widzę w nim bramkarza, który na stałe wpisze się w pamięć kibiców. Mam nadzieję, że przyjdzie dzień że będę zmuszony przyznać się do pomyłki, ale jeszcze na pewno nie teraz.