Aktualnie na stronie przebywa 28 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Pięciu obrońców i dwóch defensywnych pomocników od startu meczu i tzw. "obrona Częstochowy" okazały się bezskuteczne w rywalizacji z FC Porto. Giallorossi dobrnęli do dogrywki dzięki jedynej dobrej akcji ofensywnej w pierwszych 90 minutach, po której rzut karny wykorzystał De Rossi, a także dzięki nieskuteczności rywali, ale nie dane było im przechylić szali na swoją stronę. W końcówce dogrywki głupi faul Florenziego dał jedenastkę gospodarzom, zaraz po tym jak Dzeko nie wykorzystał sytuacji sam na sam z golkiperem rywali. W ten sposób Roma przegrała 1-3 i odpadła z Ligi Mistrzów na etapie 1/8 finału, zaliczając czwarty z kolei słaby występ. Teraz drużynie pozostała walka o czwartą pozycję w lidze, a pierwszy z dwunastu "finałów" w najbliższy poniedziałek, gdy zespół Giallorossich podejmie ekipę Empoli.
PORTO - ROMA 3-1 (1-1, 2-1)
1-0 Soares 26'
1-1 De Rossi 36' - kar.
2-1 Marega 53'
3-1 Telles 117' - kar.
AS ROMA (3-4-3): Olsen - Juan Jesus, Manolas, Marcano (Cristante 76') - Karsdorp (Florenzi 55'), Nzonzi, De Rossi (Pellegrini 45' (Schick 95'), Kolarov - Zaniolo, Dzeko, Perotti
Ławka: Mirante, Cristante, Schick, Santon, El Shaarawy
Trener: Eusebio Di Francesco
FC PORTO (4-4-2): Casillas - Militao (Maxi 102), Felipe, Pepe, Alex Telles - Otavio (Hernani 93'), Danilo, Herrera, Corona (Brahimi 68') - Marega, Soares (Fernando 78')
Ławka: Vanà, Hernani, Adriàn, Andrade, Oliver Torres
Trener: Sergio Conceicao
Żółte kartki: Zaniolo, Karsdorp, Dzeko, Pellegrini, Florenzi (Roma), Herrera, Danilo, Pepe, Telles (Porto).
Widżów: 49.029
adnotacja: Wyjątkowo z przyczyn technicznych, nie przeprowadziliśmy plebiscytu z tego spotkania. W zamian, oceny pomeczowe zostały oparte o średnią ocen z najważniejszych dzienników włoskich.
Komentarze (41)
Forza Roma!
P.S.
Swoją drogą spodziewam się że w szatni było prawdziwe piekło. Skoczą sobie do oczu.
A tak serio, dalej i tak byśmy nic nie zrobili, szkoda tych 10/15 mln. Porto słabiaki, ale nasi jeszcze gorsi. Mi mimo wszystko będzie szkoda DiFra, oberwie za pracę Monchiego i pi*****tość naszych graczy. Ma swoje wady, ale jakby każdy z zawodników zagrał dzisiaj na swoim przyzwoitym poziomie to równie dobrze mogłoby to wyglądać na taktyczną obronę z ofensywnymi wahadłami, ale w tym zespole NIC nie funkcjonuje nigdy tak jak powinno. Chyba że kompromitowanie kibiców, to zawsze wypali.
Zresztą, ja już dawno straciłem jakikolwiek pomysł co mogłoby temu klubowi pomóc. Pewnie zmiana właściciela, DS-a, trenera i połowy kadry mogłaby coś wskórać, ale z drugiej strony, przecież kilka/kilkanaście lat temu zawsze potrafiliśmy frajerzyć. DNA. Ale na szczęście jakoś mniej szkoda bez France. Ten zespół potrafi doszczętnie wyprać kibica z emocji, zarówno pozytywnych jak i negatywnych.
Dziś dostaliśmy kolejną degrengoladę z głupimi błędami indywidualnymi na czele, z niewykorzystanymi sytuacjami Porto, co nas tylko doprowadziło szczęśliwie do dogrywki no i plus jedna, niebotyczna akcja Perottiego z początku spotkania. Porto było do ugryzienia, ale nie w sytuacji gdy się oddaje dwa strzały przez 90 minut, z czego jeden z akcji. Jak mamy, z taką defensywą, jak się dzieje od czterech meczów (Bologna, Frosinone, Lazio, Porto), czekać na 2-3 akcje przez 90 minut i wygranie w ten sposób spotkań... a przed nami Fiorentina, Inter, Napoli, Juventus, dwa wyjazdy do Genui i w sumie inni mocarni przeciwnicy jak mamy w ten sposób grać... Z tym trenerem już nigdzie nie zajdziemy. Ta formuła się wyczerpała, jak z Rudim.
Jest to najlepsza Roma jaką do tej pory miałem.
Dżejms... ja jestem tym zdegustowany.
Jest to najlepsza Roma jaką do tej pory miałem.
Dżejms... ja jestem tym zdegustowany.
Dobrze widzieć, że nie tylko mi się ten cytat koszarowo kojarzy
A hiszpan niech zabiera ze sobą dwa najdroższe transfery poprzedniego okienka, czyli MISZCZA ŚWIATA i Javier szklana piętka Pastore.
Kolejny mecz w którym nie ma gry w piłkę.
Kolejny mecz kiedy jesteśmy totalnie zdominowani.
A Ci co niedawno dywagowali na temat Nowego Capitano Futuro jakim został określany Florenzi, którzy patrzą na niego ciągle romantycznym okiem to może w końcu zobaczą go realnie. Bardzo go lubię, ale jest po prostu średniakiem. Głupi karny, choć nie ma się co nad nim pastwić bo mega duże słowa krytyki należą się zespołowo i każdemu z osobna.
Dramat dramat i jeszcze raz dramat.
Potrzeba nowej miotły, która kopnie w dupe większość panienek i może zaczną grać w piłkę.
Aż się nie chce wierzyć że ten sam trener ustawiał ich w zeszłym sezonie na Barcelone i Liverpool. Ktoś naszemu trenerowi coś chyba odciął, bo inaczej się tego nie da wytłumaczyć.
Rok temu, na dobrą sprawę, do półfinału CL doszła drużyna Sabata wspomagana przez Kolarova i czasami Pellegrini pograł. Defrel, Gonalons, Schick, Karsdorp, Moreno zgromadzili pewnie razem, jakby połączyć ich minuty, ze dwa mecze. W tym roku padaka transferowa jest jeszcze większa. Udał się najmniej spodziewany Zaniolo... Aż strach pomyśleć, gdzie będziemy, przy takiej skuteczności transferowej, za rok... Ale to już temat na inną bajkę. W tym sezonie nie ma przede wszystkim zespołu, drużyny, a to wynika z tego, że do kadry trafiło wiele słabych jednostek, co udziela się też liderom takim jak Kolarov, Manolas czy Dzeko.
Zostawić kilku młodych + DDRa i resztę zaorać na czele z łysym z Andaluzji!
Dobranoc
Ciężko to przyznać, ale po ostatnich meczach trzeba pożegnać DiFra pomimo, że nie obarczam go pełną winą za wyniki to w takich warunkach już niczego nie odbuduje, a trzeba powalczyć o jakiekolwiek europejskie puchary... nawet być może Ligę Europy.
Tym co cisną po Dzeko, składam gratulacje! Pamieć kibica jest krótka.
Co do zmian, to na pewno trener EDF, ale też kilku piłkarzy.
Według mnie Nzonzi i Schick to pomyłka w tej drużynie.
Jest kilku młodych ciekawych piłkarz, jak Zaniolo, Under, Kliuvert, czy Pellegrini, na nich zbudować drużynę, może dać więcej szans Coricowi.
Ciekaw jestem, w którą stronę to pójdzie.