Aktualnie na stronie przebywa 31 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zespół Giallorossich wywiózł cenny remis z Porto przed rewanżem, do którego dojdzie w najbliższy wtorek. Gracze Spallettiego zremisowali 1-1, choć w drugiej odsłonie gry musieli poświęcić całe siły grze obronnej, gdyż grali od 41 minuty w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Vermaelena.
Roma kontrolowała grę od pierwszych minut, a w 13 prowadzenie mógł dać Dzeko, który wyłuskał piłkę po błędzie Casillasa, ale trafił w obrońcę stojącego na linii bramkowej. Giallorossi naciskali coraz bardziej, a efektem był rzut rożny, po którym padła bramka. Florenzi dośrodkował z prawej strony, a piłkę, do własnej siatki, wpakował Felipe. Niedługo później mogło być 0-2, ale Casillas zrehabilitował się po kolejnym błędzie, broniąc strzały Salaha i Nainggolana. Niestety, od 30 minuty go głosy zaczęli dochodzić gospodarze, a po jednej z akcji Vermaelen sfaulował wychodzącego na dobrą pozycję napastnika, za co został ukarany drugą żółtą i w efekcie czerwoną kartką. Po przerwie Giallorossi skupili się wyłącznie na obronie, a jedynym pomysłem na grę w przodzie były długie piłki na Salaha. Porto atakowało, choć nie potrafiło wykorzystać błędów defensywy Romy. Najpoważniejszy popełnił w 61 minucie Emerson Palmieri. Po jego zagraniu ręką w polu karnym sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny wykorzystał pewnie Andre Silva. Na ostatni kwadrans na murawie pojawił się Fazio i zespół przeszedł do gry trójką w defensywie. Argentyńczyk zadebiutował oficjalnie w Romie, podobnie jak Alisson, Juan Jesus i Vermaelen.
PORTO - ROMA 1-1 (0-1)
0-1 Felipe 21' - sam.
1-1 Andre Silva 61' - kar.
ROMA (4-2-3-1): Alisson - Florenzi (Paredes 84'), Manolas, Vermaelen, Jesus - Nainggolan, De Rossi, Strootman - Salah (Fazio 76'), Dzeko, Perotti (Emerson Palmieri 44')
Ławka: Szczęsny, Iturbe, Totti, El Shaarawy
PORTO (4-2-3-1): Casillas - Maxi, Marcano, Felipe, Telles - Danilo, Herrera - Adrián López (Corona 75'), Otávio (Evandro 85'), André André (Layun 66') - André Silva
Ławka: José Sa, Ruben Neves, Varela, Joao Carlos
Żółte kartki: Manolas, Juan Jesus, Emerson Palmieri, De Rossi, Strootman (Roma), André André, Maxi (Porto)
Czerwone kartki: Vermaelen 41' (Roma)
Komentarze (70)
Najbardziej mnie zastanawia co takiego Spall widzi w Dzeko? Lakę mu robi czy co?
Forza Roma!!!
PS. Vermaelen - brak słów...
Alisson za to na duży plus! Gdyby nie nasz bramkarz - moglibyśmy tu spokojnie przegrać...
Paredes wygląda naprawdę dobrze, grał ledwie kilka chwil ale widać u niego jakość.
Cóż, remis bramkowy zawsze daje nadzieje.
Potem katastrofa, brak sił i tylko samo Porto może sobie pluć w brodę, że nie wygrało.
W pierwszej połowie Dzeko nie grał lepiej, a przecież atakowaliśmy.
Nie. Nie zgodzę się, że to był jego dobry mecz.
Nie rozumiem wejścia Fitpaldiego. Gdy zobaczyłem zmianę, to wiedziałem, że "coś się stanie". Nie chcę podważać decyzji Spala, ani się wymądrzać, ale ta zmiana wydawała mi się ostatnią jaką bym przeprowadził.
No i wisienka na torcie, czyli Vermaelen. Co goś zagrał, to nie mam pytań. Jeden faul głupszy od drugiego. Chyba to nie pierwszy jego "czerwony" debiut?
Teraz spinamy poślady i czekamy na rewanż. Jesteśmy w lepszej sytuacji, nie możemy tego spieprzyć, tylko z sabotażystami w składzie może się to nie udać...
Szkoda że znowu meczy ułożył się standardowo, bombardowanie bramki przeciwnika, zero goli w naszym wykonaniu, samobójcze trafienie dające nam prowadzenie i pozwalające grać z kontry lub złapać oddech i dalej nacierać, potem trzy głupie błędy i cały trud zmarnowany, no i na koniec walka o utrzymanie wyniku. To chyba nie o taką grę chodzi.
A Emerson przydałby się dziś siatkarzom, może by z USA wygrali...
Co do Dzeko to moim zdaniem jeden z niewielu pozytywów po naszej stronie obok Alissona i Nainggolana.
Szkoda bo pierwszy okres gry wydawał się całkiem okej, coś tam tworzyliśmy dynamicznie w ataku i Porto ewidentnie sobie nie radziło.
Czerwo Vermy na miarę debiutu Woodgate'a.
Czerwona odmieniła los spotkania wiadomo 11 na 10
obrona po stracie bramki dość dobra chociaż ja bym zostawił Perottiego na dłużej i zobaczył jak sobie by dawał radę.
Emerson to minus tego spotkania.
Na plus nasz środek chłopaki walczyli sporo. Trochę mało pewnie grał De Rosi ale przy nim zawsze liczę na wysoki poziom
Plusem też Paredes który w kilka minut pokazał charakter... i dobrze. Oby z nami został
Ogółem: Mecz na plus i duża szansa na awans. Liczę na doping na Olimpico
FORZA ROMA
Dzeko poprawny mecz. Przy tak grającej Romie te kilka wymęczonych fauli było dla nas jak tlen. Dobrze się pokazywał, holował piłkę jak się dało. Kilka razy aż się prosiło o dokładniejsze podanie bo wychodziłby na czystą pozycję. Patrzenie przez pryzmat ostatniego sezonu = łatka kozła ofiarnego.
Paredesa trzeba koniecznie zatrzymać. Kevin jeszcze potrzebuje rytmu meczowego na takim poziomie.
Reszta niech idzie w zapomnienie.
Zresztą jakby nie Dzeko jego doświadczenie przytrzymanie piłki odegranie, (próbował Salaha uruchamiać jak tylko mógł) to dostali by baty 3/4 -1.
Co do Spala to nie miał w ogóle pola do popisu bo musiał później ładować wszystko w obrone tej jednej jakże ważnej bramki. Aha i wejście Vermalena (na drugą żółtą kartkę) było ryzykowne, ale jakby nie to to najprawdopodobniej Porto zodbyło by wtedy bramkę. Nie chwalę go ani nie krytykuje zaryzykował. Wkurza mnie też to jak wieszacie na każdym Psy. Pamiętam ostatnie okno transferowe i wasze teksty: "Perotti ciota po co nam taki leszcz", "Faraon przereklamowany same kontuzje łapie". A później wielkie zdziwienie po pokazali klasę, Podobnie było z Rudigerem, wcześniej z Benatią.
Wrzućcie trochę na luz i zaufajcie tej Romie!!!!!! Dadzą radę przejdą to!
Potrzeba szybko Rui i Rudigera
Skład na rewanż
Alisson lub Wojtek
Florek Manolas Fazio Peres
De Rossi Kevin Radja
Salah Perroti sZary
Aha, i nie wiem czemu ale spokojniejszy jestem ze Szczęsnym na bramce.
Wynik ekstra jak na okoliczności z 41 minuty...
OK, wynik broni trenera i zespół. To prawda. Tak więc nie ma sensu biadolić, chociaż... no chciałbym trochę więcej ambicji. To tyle.
No i dzisiejszy mecz potwierdza po raz kolejny, że obrona jest najważniejszą formacją i buduje się ją długo, a nie co sezon nowe twarze, goście z łapanki i sabotażyści. No, ale ponoć Sabatini tym mercato zamknął nam "rtyje". Nie bedę oceniał po pierwszym meczu, nie jestem idiotą, ale sposób budowania obrony mógł nas dziś sporo kosztować. Naszym najlepszym obrońcą było dzisiaj szczęście i oby z czasem jakoś się to poukładało. Przyjdzie Peres, wrócą Rüdiger, Mario Rui. Tylko ile zdąży minąć czasu... Vermaelen, Juan Jesus muszą się ogarnąć.
Jeszcze ze słabszych nazwisk, Florenzi. Objeżdżany, momentami wręcz ośmieszany. No i te wyrzutki do nikogo...
Czekamy na rewanż, wynik mamy korzystny, ale nie jakiś świetny. Trzeba się spiąć i cisnąć jak na początku tego spotkania, Porto się obsrywa w obronie przy odrobinie pressingu.
Wnioski?
Trzech nowych środkowych obrońców, wcale nie musi oznaczać dobrej gry w defensywie. Nie skreślam nikogo, ale tym graczom daleko do pewności. Verma po kontuzjach, Fazio nic nie grał przez dłuższy czas, a Juan w słabszym Interze nie bardzo dawał radę. Tak ku przestrodze, bo jeszcze nie dawno czytałem u niektórych,a co tam Manolas niech spada..
Emerson tragiczny mecz. Tak nawiasem mówiąc nie mam pojęcia co kierowało Sabatinim kiedy pozbywał się na siłę Holebasa. Tani, wybiegany gracz na rezerwę. Przypominam że i w ubiegłym sezonie Digne nie miał zmiennika.
Teraz też pozbywamy się Vanqera, który w sumie jest solidnym graczem. To po co go sprowadzono wogóle?
Ten mecz pokazał że mimo sprowadzenia Ruiego i Peresa, i tak brak zmienników na bokach. Ktoś wypadnie i jest lipa. Jeszcze jeden przyzwoity boczny obronca za Emersona by się przydał.
Postawilbym na Florka.
Szkoda ze Perotti tak krotko.
Mam nadzieje na udane otwarcie sezonu przez Szarego.