Aktualnie na stronie przebywa 32 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Wróciły stare koszmary z europejskich pucharów. Zespół Giallorossich przegrał na poziomie półfinału Ligi Mistrzów 2-5 i znajduje się przed rewanżem w trudnej sytuacji. Podopieczni Di Francesco grali przez 80 minut tragicznie, przegrywali 0-5, a katem zespołu był Mohamed Salah, który jeszcze 12 miesięcy temu biegał w koszulce Romy. Egipcjanin zdobył dwa gole i zaliczył dwie asysty. Giallorossi doszli do głosu dopiero w końcówce, gdy do siatki trafili Dzeko i Perotti. Do rewanżu dojdzie w następną środę. Wcześniej, w sobotę, zespół Romy podejmie w lidze Chievo.
LIVERPOOL - ROMA 5-2 (2-0)
1-0 Salah 35'
2-0 Salah 45'
3-0 Mane 56'
4-0 Firmino 61'
5-0 Firmino 69'
5-1 Dzeko 81'
5-2 Perotti 85' - kar.
LIVERPOOL (4-3-3): Karius - Alexander-Arnold, Lovren, van Dijk, Robertson - Chamberlain (Wijnaldum 18'), Henderson, Milner - Salah (Ings 75'), Firmino (Klavan 90'), Mané
Ławka: Mignolet, Clyne, Moreno, Solanke
ROMA (3-4-2-1): Alisson - Fazio, Manolas, Juan Jesus (Perotti 67') - Florenzi, De Rossi (Gonalons 67'), Strootman, Kolarov - Ünder (Schick 46'), Nainggolan - Dzeko
Ławka: Skorupski, Pellegrini, Bruno Peres, El Shaarawy
Żółte kartki: Juan Jesus, Fazio (Roma), Alexander-Arnold, Lovren (Liverpool).
>> OCEŃ PIŁKARZY W MECZU LIVERPOOL 5:2 ROMA <<
Komentarze (68)
A Liverpool to nie Barcelona i mają Kloppa
Całe szczęście, że strzelili te dwa gole, bo 2-5 już tak źle nie wygląda, choć cały mecz był w naszym wykonaniu straszny. Niby raz już odrobiliśmy taki wynik, tylko że Liverpool chyba nie podejdzie w rewanżu z takim zlekceważeniem jak Barcelona. Tak czy inaczej szansa nadal jest, dopóki piłka w grze.
Jeśli chodzi o przebieg meczu. Cholernie trudno grać wysoko ustawioną drużyną i pressingiem z Liverpoolem, z jego szybkością i jakością kontrataków. Po prostu rozerwali naszą drużynę i zasiali panikę. Nie mogliśmy grać swojej gry, nie mogliśmy wysoko atakować na połowie przeciwnika bo skutki były katastrofalne. Drużyna nie była w stanie grać tego czego wymaga od nich trener, i się po prostu posypała mentalnie i na boisku. Wdarł się chaos i panika. Szczęściem mobilizacja w końcówce nieco podratowała sytuację. Natomiast oglądanie tego meczu od 20 do 80 minuty to była katorga.
Sempre Forza Roma!
DiFra musi odrobić lekcję, bo dzisiaj dwója do poprawy. Oni naprawdę mają prostą taktykę, to jest tylko laga na tego nieszczęsnego Salaha. Przecież czasami to wyglądało wręcz komicznie, czy lewy obrońca, czy prawy, czy środkowy pomocnik: jeb w prawy róg boiska, gdzieś tam Momo te piłkę złapie, co zresztą u nas za Spalla czasami wyglądało podobnie.
Walczymy do końca, i wierzymy, bo nic innego nam nie pozostało. Ta edycja LM uczy, że warto! I że dobrze nam w roli skazanych na porażkę
DAJE ROMA!!!
Forza !
Nie sądzę, by Liverpool był lepszą drużyną od Barcelony. Mają prze zajebis.... atak, ale im dalej do tyłu tym więcej kwiatków. Do tego nie oszukujmy się - wiele razy w sezonie pokazali, że potrafią z wygranego meczu zrobić kłopot. Rzym zrobi na pewno magiczną atmosferę, nadzieja nadal się tli.
Co do samego meczu trudno się rozpisywać, przez większość spotkania jęczeliśmy i kwiczeliśmy.
Urzekł mnie bardzo obrazek przy 0-5, kiedy kibice Romy nadal żywo śpiewali ! Forza Roma !
Jesli Roma to odrobi to sie dziaram z Wami
Salah pokazał klasę...jeżeli Real proponuje za Kane'a 90mln + Bale, to Salah jest wart 100mln+ Bale + Vazquez... koleś jest niesamowity i aż mnie ściska jak pomyślę jak tanio MUSIELIŚMY go sprzedać.
Pierwszy gol wg mnie padł po faulu na Dzeko gdzie powinna być przerwana gra.
Nie ma się co rozczulać nad epizodami bo oprócz nich było widać jak się wilki rozpadły.
Szkoda że byliśmy w stanie się obudzić dopiero gdy Momo zszedł.
Czeka Nas cholernie trudny tydzień.
Mam nadzieję, że w sobotę i w środę zobaczymy prawdziwe Wilcze Stado.
I po cichu kibicuję Juve w najbliższym spotkaniu.
Tyle tylko, że patrząc na dzisiejszy mecz to jednak wielu zawodników było kompletnie zagubionych i popełniało błędy, których zazwyczaj nie robią na poziomie LM. Mimo wszystko byli w stanie trochę docisnąć Lfc w końcówce. Oni są w stanie zagrać znacznie lepiej nawet z takim Liverpoolem, wierzę w to i zobaczymy.
Można zawsze przegrać ale nie w taki sposób.
Trzeba im się w rewanżu rzucić do gardeł i co będzie to będzie. Przede wszystkim walka!
Pierwsze, mentalność - po 15, 20 minutach gra zupełnie siadła, zespół był bardzo statyczny i całkowicie oddał grę Liverpoolowi. Było źle do tego stopnia, że nawet Alisson zaczął popełniać błędy. Właściwie nie zmieniło się to aż do ostatnich 10 minut spotkania.
Drugie - taktyka. O ile na początku Roma nadrabiała mentalnością, można powiedzieć że oba zespoły cierpliwie czekały i wzajemnie się sprawdzały, to nie było widać niedopasowania ustawienia. Dopiero gdy rywal zaczął ostro napierać skrzydłami, czyli długa piłka na skrzydłowego i zgranie do środka okazało się, że Salah czy Mane uciekają/zostają niepokryci, a w naszej obronie robi się ogromny bałagan, którego nikt nie sprząta. Eusebio trochę hurraoptymistycznie podszedł do tematu po wygranej z Barceloną i się na tym przejechał.
Na szczęście dwie bramki na koniec dają nadzieję. Wiadomo jak wygląda gra Romy na Olimpico w tym sezonie LM.
FORZA ROMA!
Forza Roma!