Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Emocjonujące w poprzednich latach potyczki między Romą i Interem zamieniły się tym razem w bezbramkowy remis, po meczu walki, z małą liczbą sytuacji do zdobycia goli. Giallorossi, którzy jedyną okazję stworzyli na początku meczu, wywieźli mimo to cenny punkt z Mediolanu, po rywalizacji z ligowym liderem. Spotkanie było ogółem pokazem świetnej organizacji w defensywie ze strony obydwu drużyn, a trzy z czterech dobrych okazji dla gospodarzy pojawiły się nie po błędach obrony Romy, a po fatalnych stratach przy próbie wyprowadzenia piłki. Teraz, w czwartek, drużynę Fonseci czeka domowy mecz z Wolfsbergerem w Lidze Europy.
INTER - ROMA 0-0
FC INTERNAZIONALE (3-5-2): Handanovic - Godin, de Vrij, Skriniar - Candreva (Lazaro 45'), Vecino, Brozovic, Borja Valero (Asamoah 72'), Biraghi (D'Ambrosio 88') - Lautaro Martinez, R. Lukaku
Ławka: Padelli, Berni, Ranocchia, Bastoni, Politano, Esposito
Trener: Antonio Conte
AS ROMA (4-2-3-1): Mirante - Santon (Spinazzola 16'), Mancini, Smalling, Kolarov - Veretout, Diawara - Mkhitaryan (Florenzi 89'), Pellegrini, Perotti (Dzeko 68') - Zaniolo
Ławka: Fuzato, Cardinali, Jesus, Çetin, Antonucci, Kalinic, Ünder
Trener: Paulo Fonseca
Żółte kartki: Lazaro, Godin, Brozovic (Inter), Mancini (Roma)
Widzów: b/d
Komentarze (28)
Świetnie wyglądały wyjścia linii obrony, mnóstwo spalonych graczy Interu, Fonseca bardzo dobrze rozczytał schematy Mediolańczyków. Tak jak my nic nie tworzyliśmy, tak Inter głównie miał sytuacje po błędach graczy Romy. Mimo, że punktowo bardziej straciliśmy niż zyskaliśmy, to pokazaliśmy sporo determinacji i dyscypliny taktycznej więc jestem w miarę zadowolony.
I dlatego nie jestem rozczarowany z przebiegu spotkania.
Zabić mecz z takim przeciwnikiem, to też jest sztuka, niestety nie mieliśmy dzisiaj żadnego zawodnika, który zrobiłby tą "jedną" akcję. W ostatnich latach z Romy pozbywano się sukcesywnie piłkarskiej jakości, ale napawa optymizmem, że przynajmniej "nie pękamy", a Fonseca nie jest zapatrzonym w swoje idee łomem.
A co do Dzeko... no Dzeko no Party. Mamy w kadrze jednego napastnika.. i to 33 latka, wszystkich spotkań nie przerobi ...
Veretout wystawił na samym początku meczu, a w okolicach 35 minuty dwa razy Diawara i raz Mirante.
Wszystkie okazje dla Interu wynikły po naszych błędach - niestety ale zbyt często się one romanistom przytrafiają.
Bohaterem meczu Mirante, popełnił jeden błąd, ale bez konsekwencji. Przed i potem wybronił nam mecz. Na plus Smalling i Diawara, który drugą połowę miał profesorską i niemal każda piłka przy wyprowadzaniu wędrowała do niego.
Jeden punkt czy stracone dwa? Cóż, meczu wygrać się nie dało, więc remis to dobry wynik.
Co do samych składów i naszych graczy, to chyba Undera czeka ten sam los co Florka. Turek dostał po kilka razy parę minut, z Veroną zagrał od początku i jego niechlujstwo może kosztować go ławkę do końca sezonu. Fonseca, pytany o niego, powiedział wprost przed meczem z Interem, że musi poprawić dużo w kwestii gry defensywnej i taktyki. Z Veroną w ogóle się nie wracał, nawet po własnych stratach. Zresztą komiczna była ta sytuacja, gdzie Kluivert doznał kontuzji. Holender przebiegł po skosie boiska długą drogą, aby przerwać kontratak, po stracie właśnie Undera, który nie wrócił.
I dlatego to Kluivert i Zaniolo są niekwestionowanymi numerami jeden i dwa u Fonseci. Holender zaczaił o co chodzi, atakuje, ale i wraca za każdą akcją, wspomaga bez przerwy Kolarova, tak jak grał niegdyś El Shaarawy, którego cenił za to każdy trener. Perotti też potrafi grać i w ataku i w obronie i Mkhitaryan pokazał wczoraj, że taka gra nie jest mu obca, stąd Under będzie miał bardzo ciężko w najbliższych tygodniach, chyba że się nie ogarnie i nie zacznie grać tak jak koledzy, zarówno w ataku jak i obronie.
Odniosłem wrażenie, że piłkarze nie mieli pomysłu na strzelenie bramki, mało strzałów z linii pola karnego, nic nie dające wrzuty.
Często też powtarzało się, że pomocnicy będąc na połowie Interu, nawet w okolicy 20 metra, wycofywali piłkę do tyłu.
Ja wiem, że pewnie padną opinie, że obrona Interu grała dobrze, ale ja nawet chęci zdobycia bramki nie widziałem.