Aktualnie na stronie przebywa 23 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Nie było kompletu punktów przed poprzednią Wielkanocą, nie było przed ostatnim Bożym Narodzeniem, nie ma i teraz. Zespół Giallorossich zremisował na Dall'Ara z Bologną, pokazując brak pomysłu na grę i dał pomocną dłoń goniącym Interowi i Lazio. Punkt uratował drużynie Di Francesco Dzeko, który wykorzystał solową akcję Perottiego. Z urazem mecz zakończył Nainggolan. Teraz zespół Giallorossich czeka wyjazd do Barcelony.
BOLOGNA - ROMA 1-1 (1-0)
1-0 Pulgar 18'
1-1 Dzeko 76'
ROMA (4-3-3): Alisson - Florenzi, Manolas, Fazio, Kolarov - Nainggolan (Gerson 17'), De Rossi, Strootman (Defrel 76') - El Shaarawy (Dzeko 61'), Schick, Perotti
Ławka: Skorupski, Lobont, Pellegrini Lu., Jesus, Capradossi, Peres, Silva, Gonalons
BOLOGNA (4-3-3): Santurro - Torosidis (Mbaye 78'), De Maio, Helander, Masina - Poli, Pulgar, Donsah - Verdi (Krejci 90'), Palacio, Di Francesco (Orsolini 71')
Ławka: Romagnoli, Destro, Gonzalez, Dzemaili, Nagy, Falletti, Crisetig, Avenatti
Żółte kartki: Santurro, Palacio, Pulgar (Bologna), De Rossi (Roma).
>> OCEŃ PIŁKARZY W MECZU BOLOGNA 1:1 ROMA <<
Komentarze (23)
Tak męczącej, nudnej kopaniny dawno nie widziałem.
Nasi są już myślami w meczu z Barceloną. A szkoda, bo punkty uciekają...
Jak można tak ku*wa grać?
Przepraszam oni nie grali a występowali. Wyszli na boisko sobie pochodzić.
Patrząc ciągle na Schicka moja wiara w jego przydatność w tym sezonie upada całkowicie i pytam tylko "Monchi, coś Ty z tą kadrą zrobił?". O ile po Rudigerze czy Paredesie nie pamiętam całkowicie, to żenująca jest postawa Czecha zestawiona z tym co robił dla zespołu Salah.
Męczy Roma po raz kolejny. Pewnie teraz z Barceloną zagramy niezły mecz.
Nie zgodzę się, że sędzia wypaczył wynik. Tak jak słusznie uznał gola dla Bologni, tak słusznie nie odgwizdał karnego za akcję, gdzie urwało w polu karnym rękę Strootmanowi, bo to było podobne. Kevin co wyrabiał na tym boisku to już miejsce na inną opowieść. Co zrobić, trzeba się będzie mocniej sprężać w kolejnych meczach.
Barca nas pojedzie i niech zajmą się ligą, bo jest ważniejsza.
No to nie oglądasz regularnie Romy
"Nasi są już myślami w meczu z Barceloną. A szkoda, bo punkty uciekają... "
Oni są myślami gdzieś indziej, ale na pewno nie przy meczu z Barceloną. Brak koncentracji i zaangażowania, liczenie na szczęście i myślenie, że z góry sam mecz się wygra, to często charakteryzuje grę Romy i nie ma znaczenia perspektywa meczu z Barcą. No, chyba, że już dziś są na tyle przelęknięci, że boją się tego co ich czeka w środę.
Akysz. Nie chcę mi się oglądać takiej Romy, a dalej oglądam. Jeśli hasło Amerykańskiej Romy brzmi: "Hungry for glory", nasze, w senskie kibiców, powinno brzmieć w przełożeniu: "Jesteśmy masochistami".
Na koniec dodam, że jeśli kiedykolwiek powstanie ranking drużyn najgorzej wykonujących rożne, to Roma zajmie pierwsze trzy miejsca.
Roma jest tak słaba w rożnych, że nawet pierwszego miejsca by nie zajęła w takim zestawieniu
Kolarov nie ma zmiennika.
Florenzi (który sam najlepiej gra na prawym ataku, nie obronie) ma zmiennika, ale takiej jakości jakby go nie było.
Na środek obrony na rezerwie jest jeden Juan Jesus, gdyby wypadł Kolarov, który cudem gra non-stop, nie byłoby żadnego rezerwowego na ŚO.
Gerson się nie nadaje do niczego.
Schick nie gra nic, a biorąc pod uwagę ile za niego daliśmy..to szkoda gadać.
El Shaarawy nawet jako rezerwy słabo się spisuje.
Dla mnie to cud, że z taką kadra zaszliśmy do 1/4 LM.
Po okresie dobrych wyników jeden taki farfoclowy remis mógł się zdarzyć niestety. Opitalalismy się na przełomie grudnia i stycznia to teraz każda strata punktów powoduje drżenie.
W każdym razie kadrowo niestety jest tak sobie. Oglądałem spotkanie urywkowo, ale podejrzewam że w tych fragmentach ktorych nie widziałem, Strootman i Schick tez nie brylowali, a Gerson nie zaczął podawać do przodu.
Wyścig trwa, zostały Derby, mecz z Juve i reszta to drużyny typu Bolognia, Lazio ma wg mnie trudniejszy terminarz, ponadto w ostatniej kolejce mierzą się z Interem, także gdzie dwóch się bije...
Ja tam ciągle widzę w Schicku potencjał(dla porównania w Iturbe nigdy go nie widziałem), bo gość potrafi i kiwnąć i wyjść do piłki z przodu, nawet chyba jakieś pojedynki główkowe dziś wygrał. Natomiast brak u niego takiej boiskowej zadziorności - bez tego nigdy nie będzie naprawdę wielki.
Ten włoski Var to kpina.
A uważasz, że znajdzie się jakiś lepszy, bardziej uznany trener, który do nas przyjdzie?
I sądzisz, że ugra coś więcej z tak "świetną" ekipą?