Aktualnie na stronie przebywa 26 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Po czternastu miesiącach przerwy zespół Giallorossich odniósł wyjazdowe zwycięstwo w Lidze Mistrzów. W arcyważnym meczu podopieczni Eusebio Di Francesco ograli CSKA Moskwa, rywala w walce o wyjście z grupy i niemal przypieczętowali awans do 1/8 finału rozgrywek. Do pewnego osiągnięcia tego celu Romie brakuje punktu w ostatnich dwóch spotkaniach. Wynik otworzyli szybko Giallorossi, po trafieniu Manolasa po rzucie rożnym. Gospodarze wyrównali zaraz po przerwie, ale nie cieszyli się długo tym stanem. Bramkę na 1-2 zdobył bowiem Pellegrini, a chwilę wcześniej sędzia pokazał drugą żółtą kartkę dla obrońcy CSKA, co wpłynęło wydatnie na obraz rywalizacji.
CSKA MOSKWA - ROMA 1-2 (0-1)
0-1 Manolas 4'
1-1 Sigurdsson 51'
1-2 Lorenzo Pellegrini 59'
CSKA MOSKWA (4-3-2-1): Akinfeev - Mario Fernandes (Schennikov 12'), Rodrigo Boecao, Magnusson, Nababhkin - Oblyakov, Bijol, Akhmetov (Khosonov 76') - Vlasic, Sigurdsson (Chernov 64') - Chalov
Ławka: Pomazun, Efremov, Nishimura, Zhamaletdinov
Trener: Viktar Hancarenka
AS ROMA (4-2-3-1): Olsen - Santon, Manolas, Fazio, Kolarov - Nzonzi, Cristante - Florenzi (Juan Jesus 88'), Lorenzo Pellegrini (Zaniolo 82'), Kluivert (Cengiz Under 70') - Dzeko
Ławka: Mirante, Marcano, El Shaarawy, Schick
Trener: Eusebio Di Francesco
Żółte kartki: Magnusson 30' i 56' (CSKA)
Czerwone kartki: Magnusson 56' (CSKA)
Komentarze (24)
Świetny dziś Kluivert, Zaniolo znowu b.dobre parę minut, podobał mi się nawet N'Zonzi.
Po drugiej stronie Florek, Kolarov
#Dzekonaławe
Christante to jakiś żart. W ogóle dlaczego DiFra ściągnął Pellegriniego i Kluiverta? Brajanek był pierwszy do zmiany i to po 15 minutach gry...a Justin jedynym który coś się rzeczywiście starał. Już nie będę mówił, że kiedy usłyszałem jak komentator powiedział że N'Zonzi ma ksywę "Ośmiornica" to prawie się zesrałem ze śmiechu.
Tak grać to skandal. W ogóle Florek powinien za spier**lenie swojej sytuacji oddać tygodniówkę na szkółkę piłkarską.
Nawet nie wyobrażam sobie gównoburzy jaka rozegrałaby się na naszej stronie po przebiegu takiego spotkania.
No Juve to akurat przegrało swój mecz, ale grunt, że ładnie zagrali. To przecież najważniejsze.
Jak nie zaczną w końcu puszczać tego hymnu LM przed meczami w Serie A, to może być ciężko o przełamanie.