Aktualnie na stronie przebywa 23 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zespół Giallorossich nie powtórzył błędów z wielu podobnych meczów tego sezonu (m.in. choćby z pierwszego pojedynku drużyn) i pokonał pewnie Chievo. Podopieczni Eusebio Di Francesco wygrali 3-0, odnosząc czwarte ligowe zwycięstwo na wyjeździe i zrównali się punktami z Lazio, które wygrało wczoraj, w oczekiwaniu na mecze innych zespołów walczących o Ligę Mistrzów. Teraz drużyna może się skupić na aktualnej Champions League, gdyż już we wtorek podejmie na Olimpico, w potyczce 1/8 finału, FC Porto.
CHIEVO - ROMA 0-3 (0-2)
0-1 El Shaarawy 9'
0-2 Dzeko 18'
0-3 Kolarov 51'
AC CHIEVO VERONA (4-3-1-2): Sorrentino - Frey (Depaoli 39′; Schelotto 72′), Bani, Rossettini, Barba - Leris, Diousse, Hetemaj (Piazon 59′) - Giaccherini - Stepinski, Djordjevic
Ławka: Caprile, Semper, Cesar, Jaroszynski, Kiyine, Rigoni, Meggiorini, Pucciarelli, Grubac
Trener: Domenico Di Carlo
AS ROMA (4-3-3): Mirante - Karsdorp, Fazio, Marcano, Kolarov - Cristante, Nzonzi, Zaniolo (De Rossi 76′) - Schick (Florenzi 59′), Dzeko, El Shaarawy (Kluivert 85′)
Ławka: Greco, Fuzato, Santon, Juan Jesus, Coric, Pastore
Trener: Eusebio Di Francesco
Żółte kartki: Barba (Chievo) - Cristante, Zaniolo (Roma)
Widzów: 12.000
Komentarze (13)
Niniejszym (z przyjemnością) odszczekuję.
Dziś szczególnie na myśl przychodzą te wszystkie wpadki ze słabeuszami z tego sezonu, gdzie można było zagrać jak dziś i mieć przynajmniej te 7-8 punktów więcej.
U nas były mocne punkty w drużynie, były trochę słabsze jak zabiegany Zaniolo i średnio ogarniający Cristante, ale też wpływ na grę tej dwójki miały na pewno szybko złapane żółte kartki. Schick jak to Schick, dał się zapamiętać z kontry, którą rozpoczął Chievo.
Bardzo dobre zawody zagrał Karsdorp, biegający od pierwszej do ostatniej minuty. Pozytywnie też spisał się Marcano, który kilka akcji przerwał i zrobił robotę po momentami niefrasobliwej grze naszego środka pomocy w drugiej części pierwszej odsłony, gdy raz odbił głową mocny strzał idący w światło bramki, a potem przyblokował strzał Stępińskiego z 10 metra, bo kto wie jakby to było. Poza tym raz wykrokiem zablokował też podanie na pustaka. W przodzie bardzo dobry mecz Szarego i świetnie też Dzeko, który najpierw porozgrywał, a potem dołożył gola plus mógł jeszcze jednego. Mam nadzieję, że z taką determinacją będą biegać z Porto.
Najbardziej cieszę się z trzeciej bramki Kolarova, bo była to tego typu akcja, której nie uświadczyłem w Romie od dawna, czyli szybko, z pomysłem i na ryzyku. Zaskoczyliby w ten sposób z 99% zespołów. Niestety często nasi nawet nie próbują się zaangażować w jakąś przewagę liczebną, nie mówię by robili to co akcje, bo w tej lidze to samobójstwo, ale czasami przez cały mecz męczyliśmy bułę jakimś kwadratowymi schematami gry w ataku.
Kolarov z tym ukłonem w kierunku kibiców Romy niezły troll.
Jedyny przytyk mam do zmian. Zarówno Florenzi i przede wszystkim Kluivert nic nie wnieśli do gry. Holender to w ogóle wygląda jak dziecko we mgle jak wchodzi na boisko. Większość decyzji błędna, źle się ustawia, jedynie nadrabia szybkością.