Aktualnie na stronie przebywa 22 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Po bardzo dobrych występach przeciwko Chelsea przyszedł słabszy mecz w konfrontacji z Atletico Madryt. Słabo grający w ofensywie Giallorossi, którzy zatrzymali się z atakami po pierwszym kwadransie gry, przegrali 0-2 i ewentualny awans do 1/8 finału muszą odłożyć do ostatniej kolejki, gdy zmierzą się z zespołem Qarabag. Do gola w 70 minucie dla gospodarzy mieliśmy typowy mecz na 0-0. Po bramce z Giallorossich zeszło kompletnie powietrze, a gwoździem do trumny była druga żółta kartka dla Bruno Peresa, co szybko wykorzystali gracze z Madrytu, ustalając wynik. Teraz zespół wraca do rozgrywek ligowych i w najbliższą niedzielę zagra na wyjeździe z Genoą.
ATLETICO - ROMA 2-0 (0-0)
1-0 Griezmann 69'
2-0 Gameiro 85'
ATLETICO (4-4-2): Oblak - Thomas, Gimenez, Hernandez, Filipe Luis - Koke (Gabi 63'), Saul, Augusto Fernandez (Correa 58'), Ferreira Carrasco (Gameiro 67') - Torres, Griezmann.
Ławka: Moya, Godin, Vietto, Gaitan.
ROMA (4-3-3): Alisson - Bruno Peres, Manolas, Fazio, Kolarov - Nainggolan, Gonalons (El Shaarawy 78'), Pellegrini (Strootman 62') - Gerson (Defrel 70'), Dzeko, Perotti.
Ławka: Skorupski, Jesus, Moreno, De Rossi.
Żółte kartki: Manolas, Bruno Peres (Roma), Felipe Luis (Atletico)
Czerwona kartka: Bruno Peres 83' (Roma) - po drugiej żółtej kartce
Widzów: 56253
>> OCEŃ PIŁKARZY W MECZU ATLETICO 2:0 ROMA <<
>> ATLETICO - ROMA: MULTIMEDIA <<
Komentarze (28)
Nie mniej troche zal bo ostanio Roma byla w gazie, no i Angoli pozamiatalismy. Wiec liczylem na remis...
Trudno, kiedys trzeba przegrac. Oby z mongolami nie zaprzepascili tej szansy i wywalczyli awans. Forza Roma !
Jeśli chodzi o graczy, odstawał oczywiście Peres, w pomocy Gonalos i Pellegrini za dużo beztroski, za mało dokładności. Kiedy byli potrzebni w drugiej połowie, pomoc siadła. W ataku nijaki Gerson, tyle co walczyl o piłkę z niego było. Dzeko też nie wiele dawał od siebie, praktycznie go nie było. Na plus Radja, Kolarov i skała Fazio.
Zmiennicy nic nie dali kompletnie.
Jeśli chodzi o wspomniane bolączki. Prawa obrona niedomaga w defensywie, z Florkiem jest lepiej, ale tez nie optymalnie. W ataku za bardzo ciśniemy wszystko na Perrottiego, który jest dobry, ale nie jest też jakimiś wirtuozem, który będzie w każdym meczu nam kreował grę. Ogólnie rzecz biorąc lewa strona pracuje i w obronie i w ataku ładnie. Za to na prawej jest łatanie i kombinowanie, i słabo to wygląda. Z Florenzim znacznie lepiej, ale też bez szału, wiadomo w Serie A się to zamaskuje, ale na takim poziomie jest z tym trudniej.
No i widać, że taki Gerson, Gonalos a momentami i Pellegrini, trochę nie domagają na tym poziomie. To nie liga gdzie ze 2 albo 3 drużyny są w stanie tak naciskać jak Atletico w drugiej połowie, i mają wielu bardzo mocnych graczy.
Można było spodziewać się czegoś więcej, owszem, szczególnie, że dali nam takie wrażenie pierwszym kwadransem, gdzie był pressing jak z Chelsea i Lazio, odbiory piłki i nie pozwalaliśmy na wiele. Perotti dzik w dryblingu, jedyny taki piłkarz, jakiego mamy w zespole, tylko dziś miałbym do niego zastrzeżenia o to, że z tych wszystkich swoich prób nie zagrał ani jednego dobrego podania. Te jego rajdy to była dzisiaj taka sztuka dla sztuki. Dzeko odcięty od gry, Gerson też przyczajony. Zresztą po pierwszym kwadransie obydwaj zniknęli z pola widzenia i w ataku pozostał nam tylko Perotti, wspierany przez Kolarova.
Sytuacja jest i tak bardzo dobra, przegraliśmy dopiero pierwszy mecz, a to już piąta kolejka. No i to da przynajmniej emocje za dwa tygodnie, bo gdyby dziś tu był remis, to byśmy pewnie mieli nudny mecz również z Qarabag. A tak zamiast dwóch nudnych, to mamy jeden słaby, ale ten za da tygodnie musi być dobry i z emocjami.
wyszliśmy jak równy z równym, wstydu nie ma.
czekamy na Azerów i lecimy do fazy pucharowej.
plus dla Di Fra, że stawia na Gersona w tej LM, chłopak na prawdę fajnie się buduje, chociaż uważam że Eusebio powinien szybciej El Sha wprowadzić, choćby za Gersona, bo od 60 minuty był zdecydowanie mniej widoczny w mojej opini.
szkoda tylko, że Dżeko dziś całkowicie odcięty.
FORZA!
Porażka wliczona, nic się nie stało. Ważniejsze trzy punkty w lidze w weekend, trzeba trzymać kontakt z czołówka.
Chyba tylko po to liczyć, żeby mieć pierwsze miejsce.
Na drugą Atleti wyszło z nożem na gardle, musieli wygrać, my tylko mogliśmy dlatego tak się skończyło.
Brak awansu raczej nie grozi
1. MU, PSG, Barcelona, Liverpool, MC, Besiktas, Tottenham
2. Basel, Bayern, Juve, Sevilla, Szachtar, Porto, Real
W obu grupach są mocne zespoły. Z pierwszego miejsca Roma też może trafić na Real lub Bayern, ale pozostałe drużyny (czyli 4), to jednak niższa półka. Warto by mieć to pierwsze miejsce w grupie.
To co piszesz ma sens, ale tak się składa że Atletico też nie wygrało z Karabachem. Czy zatem oni zasługują na awans bardziej niż my?