Aktualnie na stronie przebywa 9 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Ponownie sprowadzeni na ziemię! Z wywiadów w trakcie przerwy reprezentacyjnej, w których zarówno trener jak i piłkarze mówili o podjęciu walki o mistrzostwo z Juventusem, nie pozostało nic. Giallorossi przegrali 1-2 z Atalantą i przerwali tym samym serię sześciu ligowych meczów bez porażki. I nie boli sam wynik, a to, jak gracze Spallettiego zaprezentowali się w drugiej połowie. Po wyrównującym golu dla gospodarzy Giallorossi przestali istnieć na boisku i bronili się desperacko do 90 minuty, gdy jedenastkę zamienił na gola Kessie. Teraz zespół będzie miał szansę na poprawę morale w domowych pojedynkach z Viktorią Pilzno i Pescarą.
ATALANTA - ROMA 2-1 (0-1)
0-1 Perotti 40' - kar.
1-1 Caldara 62'
2-1 Kessie 90' - kar.
ROMA (4-3-2-1): Szczęsny - Bruno Peres, Manolas, Fazio, Rüdiger - De Rossi, Strootman - Salah (El Shaarawy 58'), Nainggolan (Iturbe 85'), Perotti (Paredes 73') - Dzeko
Ławka: Alisson, Crisanto, Emerson Palmieri, Seck, Jesus, Gerson
ATALANTA (3-4-1-2): Berisha - Toloi, Caldara, Masiello (D'Alessandro 49'), Zukanovic - Kessie, Gagliardini, Spinazzola - Kurtić (Freuler 59'), Gomez (Raimondi 90') - Petagna
Ławka: Bassi, Carmona, Grassi, Migliaccio, Paloschi, Pesic, Pinilla, Stendardo
Żółte kartki: Toloi (Atalanta), Strootman (Roma)
>> GŁOSOWANIE NA PIŁKARZA MECZU ATALANTA 2:1 ROMA <<
Komentarze (48)
Druga połowa to był jakiś totalny dramat!!!
Zmiany okropne. Paredes który nie był w stanie celnie podać i sprokurował karnego dla Atalanty, Szarawy który wyglądał jak na sparingu i Iturbe, którego zupełnie nie było widać. Nie wiem co Spall sobie tam wymyślił, ale nie miało to żadnego pozytywnego przełożenia na grę Romy.
Nasi zagrali jak zawsze, myśleli że samo się wygra po golu na 1-0. Salah powrót do skuteczności.
W dodatku 3 raz z rzędu odpuściłem puszczenie kuponu i oczywiście wszystko gładko weszło, a jak sobie postawię, że Barcelona w całym meczu dotnie chociaż raz piłkę z kursem 1,00000001, to wtedy nie wchodzi...
Nasza lepsza wersja Pjanica, nowy Riqelme pokazal co jest wart - i nie chodzi mi o karny tylko o niemożliwość celnego podania pod presingiem gigantów z Atalanty.
Strotman słabo, Szary tragiczne wejście.
Bruno Peres nie może grać na lewej.
No ale tez nie ma co plakac jeszcze duzo kolejek. Moze nagle Turyn zacznie przegrywac.. lol
Natomiast to co działo się po przerwie... Czapki z głów przed Atalantą. Taka intensywność gry w ostatnich 30 minutach, do pozazdroszczenia. Chciałbym zobaczyć chociaż raz jak nasi grają takie pół godziny w którymkolwiek meczu, jednak to było po raz ostatni za czasów Ranieriego. Nie przez przypadek walczyliśmy zresztą tam realnie o mistrzostwo, a nie tylko w wywiadach. Jednak Sergio, Cassetti, Perrotta, Taddei, Totti, De Rossi, była połowa składu ludzi, którzy by wypruli płuca za wygraną. Dziś 9-10 na 11 w składzie myśli w pierwszej kolejności o podwyżce, premii za odpadnięcie z Ligi Mistrzów.
Wracając do Atalanty, to zrobili na mnie nieprawdopodobne wrażenie, dawno czegoś takiego nie widziałem w potyczce drużyn, nie ukrywajmy, na dziś o podobnej klasie, bo wiele lepsi nie jesteśmy (raptem o 1 punkt w tabeli). Nie dali nam praktycznie wyjść z połowy. Zmieniło się dopiero po golu na 2-1, ale to dlatego, że sami się cofnęli. Kto zrobił z nas taką miazgę? Niechani u nas Toloi i Zukanovic, niechciany w Lazio Berisha, niechciany w Milanie Petagna, dziadek Masiello, niewiele młodszy Gomez i plejada dzieciaków, których my u siebie sprzedajemy do innych klubów na pęczki, woląc wypożyczyć Turka za 5 mln, albo kupić Brazylijczyka za 19 (vide "nie ma dobrych młodych Włochów", jak mawiał jeden wieszcz).
Wyciągnąłem sobie statystyki z CdS od 60 minuty: 9-1 w rożnych dla nich i 11-0 w strzałach, 62-38 w posiadaniu piłki...
Juve się cieszy, bo co roku na wakacjach od lutego-marca, a teraz mogą już otwierać szampana w listopadzie. Zresztą i tak trudno było się na cokolwiek nastawiać.
A co do zmian, to nie miały one większego znaczenia, przy takim naszym podejściu w ostatniej pół godzinie. Może gdyby nie wszedł Paredes, to by nie zrobił karnego, ale mógłby go zrobić ktoś inny.
Gasperini rozwalił też Spala taktycznie. Przestawił Gomeza na lewą stronę, przez co Spal dał tam za nim Ruedigera, a ze środka pomocy, na prawe skrzydło, wrzucił Kessie, który robił z Bruno Peresa wiatrak. Swoją drogą Brazylijczyk nie jest w tym sezonie w niczym lepszy od Emersona czy niegdysiejszego Dodo. W obronie gra jak w Torino czyli słabo, a w ataku daleko mu do tego piłkarza, którym był w zespole Granaty. I cały plan w ten sposób padł. Ruediger nie potrafił sobie poradzić na tej stronie z Gomezem i dodatkowo z dorzuconym D'Alessandro. Paredes wszedł za Salaha, dlatego, że Ruediger został na prawej stronie sam na dwóch. Z kolei na lewej flance Peres był ośmieszany przez Kessie. W środku pola nie istnieliśmy, wszystkie piłki zbierali gospodarze. I poszło... Przy takiej grze błędy w obronie musiały, prędzej czy później, się pojawić. I tak długo wytrzymaliśmy z wynikiem 1-1, patrząc na to jak graliśmy.
W dupie mam to ich gadanie o scudetto. Mnie interesuje czy są godni grania w mojej ukochanej drużynie. Ja naprawdę nie potrzebuję aż tak strasznie wielkich sukcesów, natomiast potrzebuję widzieć gladiatorów, takich jak Florek, co to może i zagra gorzej, ale zawsze na 100%, a nawet więcej.
ewidentny blad Spalla przy zmianie Salaha.
Salah nie raz mnie raził swoją nieskutecznością, ale już widzę naszą grę jak pojedzie na PNA. Przecież z 50% jak nie więcej naszych ataków to dzida na Salaha, i może coś mu wyjdzie. Już to widzę jak Iturbe godnie go zastępuje.
Brakuje nam dobrego rozgrywajacego bo kto nim niby mial dzis byc? Radja , Perotti? nie szło im za bardzo, tutaj trzeba wzmocien ale nie za 10 mln euro za sredniaka ale typa za gruba kase ktory wchodzi i gra od " strzała ". Rozprowadza te piłki, wstrzymuje gre jak trzeba. Nie widze u nas tego, moze Paredes ale jeszcze nie teraz a pewnie i tak go sprzedzaca wiec zapewne " nigdy " w Romie.
Pierwsza połowa fajna, strzelony karny i jakas tam kontrola. Druga to lipa straszan, dali sie zamknac, zastraszyc i stłamsic a jak na druzyne ktora jest ze stolicy i nazywa sie AS ROMA to wstyd kompletny. Podwyzek nie powinno byc, widac ze nie zasługuja na nie. Najgorsze jest to ze to dopiero poczatek tego co nas czeka w kilku najblizszych kolejka i tak jak obawialem sie meczu z Atalanta mega obawiam sie wyników przyszłych spotkan bo teraz pewnie z tego balonika kompletnie zejdzie powietrze. Brak psychologa w ekipie? tutaj jest problem bo umiejetnosci pewnie sa ale mentalnie nie ma prawie nic.
Dodam do tego protest Curva Sud i naprawde z druzyny ktora powinna rozdawac karty i jest klubem ze stolicy robi sie ekipka na mecze ktorej przychodzi po 20 tysiecy ludzi ( stadiona na 80 tysi ) a miejsce o ktore sie " bijemy " na starcie to max 2....slabizna i brak ambicji.
Dodam jeszcze ze jak Chinczycy wpompuja w kluby z Mediolanu kase w letni mercato to bedziemy sie bic o miejsce max 5 a moze i 6 i to z posmiewiskiem jakim jest lazio.
irekxsoberxASR: Tu nie chodzi o to, o które miejsce się bijemy. Pamiętam, kiedy byliśmy zwykłym ligowym średniakiem a Olimpico prawie zawsze było pełne (lata '90). Bo był Giannini, byli piłkarze, którzy zawsze chcieli zostawić na boisku zdrowie, nigdy nie cofali nogi i wypluwali płuca. A teraz? Kasa Misiu, kasa, bo jak nie to się obrażę i będę babolił! Rozpędzić te łajzy! Po Torino ile zagrali dobrych meczów? I znów gadanie o scudetto i powtórka z Turynu w Bergamo... Ile razy trzeba przerabiać materiał by się go nauczyć? Mądremu wystarczą dwa zdania, a głupiemu i referatu mało!
Jak Papa Sensi trwonił pieniądze to przynajmniej scudetto wygrał, a tu ni chu chu.
O puchary będzie najebka solidna w tym roku.
Kto by nie przyszedł to, z tymi mentalnymi słabeuszami, nic nie wygra. DNA Frajerów. Mówi ci to coś ?
To sie nie zmienia od ostatniego Scudetto, co sie zmienilo to to ze nowy wlasciciel zabil pasje do tego klubu... ale tak to jest jak sie sprzedaje dusze za dolary
Pozatym wiemy ze pieniadze to nie wszyatko w tym sporcie.
Kibice czy sa czy ich nie ma pilkarze to frajerzy.
Brak nam w drużynie liderów, ludzi z charakterem (np. Florek) sam Ninja nie ogarnie całej drużyny, może jakby Totti był na boisku samą swoją obecnością dąłby sygnał do walki......
Bodajze abruzzi kiedys wyliczyl ze srednia grajka w Romie to 2,5 sezonu??
Dla przykladu Juve, ich obrona z bramkarzem ile gra ze soba?? 100 lat ?? Wspolne dlugoletnie boje buduja druzyne, charakter. U Nas tego nie ma i byc nie moze. Do tego sprowadzanie grajkow z lapanki. Do tego Spall ktory akurat udowodnil ze genu frajerstwa nie wyplewi bo to wlasnie za jego kadencji byly i sa wtopy spektakularne co jakis czas. Ale zgodze sie, ze leoszego trenera nie znajdziemy. Nikt powazny do tego burdelu nie przyjdzie ...