Aktualnie na stronie przebywa 18 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Nadszedł czas na pojawiający się praktycznie co sezon tytuł. Zespół Giallorossich przegrał piąty z siedmiu ligowych meczów w nowym roku, oddalając się na sześć punktów od czwartej Atalanty, z którą ma też dwa przegrane spotkania. Fonseca postawił na ubezpieczenie tyłów i szukanie farta w przodzie, co wyszło w pierwszej połowie, dzięki niewykorzystanym sytuacjom Gomeza, Ilicica i Hateboera oraz wpadce Palomino, który stracił piłkę na rzecz Dzeko, a Bośniak dał prowadzenie Romie. Niestety po przerwie nie było już tak różowo. Gospodarze szybko wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do końca przeciwko Giallorossim, którzy oprócz bramki Dzeko nie zagrozili tego dnia bramce rywala. Co wydarzy się teraz? Po trzech porażkach z rzędu i czterech punktach zdobytych w siedmiu meczach 2020 roku Giallorossi poszukają przełamania w domowym meczu z Lecce. Wcześniej, w czwartek, zespół Fonseci podejmie Gent w 1/16 finału Ligi Europy.
ATALANTA - ROMA 2-1 (0-1)
0-1 Dzeko 45'
1-1 Palomino 50'
2-1 Pasalic 59'
ROMA (4-1-4-1): Pau Lopez - Bruno Peres, Smalling, Fazio, Spinazzola - Mancini (Veretout 68') - Kluivert (Perez 62'), Pellegrini, Mkhitaryan, Perotti (Villar 78') - Dzeko
Ławka: Fuzato, Cardinali, Santon, Ibanez, Jesus, Çetin, Kolarov, Kalinic, Ünder
Trener: Paulo Fonseca
ATALANTA (3-4-1-2) Gollini - Toloi, Palomino, Djimsiti - Hateboer, de Roon, Freuler, Gosens, Gomez (Muriel 86') - Illicic (Malinovskyi 83'), Zapata (Pasalic 59')
Ławka: Sportiello, Rossi, Caldara, Okoli, Czyborra, Sutalo, Tameze, Castagne
Trener: Gian Piero Gasperini
Żółte kartki: Mancini, Mkhitaryan, Fazio, Perez (Roma), Gosens, Djimsiti (Atalanta).
Komentarze (20)
I co prawdopodobne: żegnaj Ligo Mistrzów na kolejny rok.
1 punkt w ostatnich 4 meczach - no błagam, z czym do ludzi.
Cała nasza gra dzisiaj opierała się na Smallingu i Dżeko. Do tego czasami wspomogli ich Pau i Bruno. Tak się nie da robić wyników, tak się nie da zdobywać punktów.
Za to jak mi Abruzzi niedawno podał ile gracze Atalanty zarabiają przy naszych gwiazdach to mi szczęka opadła. Dosłownie jakieś groszowe sprawy przy gażach naszych asów.
Oj czeka nas latem czyszczenie szatni.
Natomiast ten zlepek zawodników i tak nie jest na miarę walki o LM.
Lepiej jak się nie dostaniemy i pożegnamy 30+ z wypożyczeń.
Pamiętam jak się zastanawiałem, jak Roma ułoży grę bez Tottiego? Jaki będzie jej nowy pomysł?
I znam odpowiedź, jak nie ma Tottiego to walcie na Dżeko.
Lubię Bośniaka, ale z nim już nie przeskoczymy pewnego poziomu. Gramy za wolno i czytelnie.
Pomysł na mecz był bardzo prosty i czerstwy. Zaryglować i liczyć na błąd rywala. To drugie się udało, to pierwsze już nie, ale jak mogło się udać, jak się ma taką obronę i do tego bramkarza, który sam na sam z Gomezem obronił, ale dogadać z kolegami się nie potrafi, bo nawet nie wie kiedy i czy wychodzić do piłki.
Po pierwszym straconym golu było widać, że mamy pełne kalesony i tak się też skończyło. Do tego oddaliśmy jeden celny strzał w takim spotkaniu, być może kluczowym dla sezonu i po golu na 1-2 nie zrobiliśmy niczego by wyrównać. Ogółem nasze akcje polegają na biegnij i kopnij do Dzeko, a przy nim było ciągle dwóch obrońców. Pysznie. Pellegrini i Mkhitaryan cud, miód i orzeszki w rozegraniu.... do rywala. Perotti nie istniał, tylko Kluivert coś tam biegał i potem Perez, ale to takie szarże ala Iturbe.
No nic, trzeba czekać na lepsze czasy, na razie ich nie widać, a dodatkowo teraz Lecce, a więc ekipa ala Bologna, która będzie czyhała na nasze upośledzone podania do nich w środku pola i kontrowała. Do tego oglądałem ich ostatnio i mają coraz lepszą formę.
No i brawa dla trenera za zmiany 1 do 1. Prawdziwie zaskoczył rywala po przerwie
Enrique + Bojan = Fonseca + Perez
James jak zaczynał tak i kończy
- marzysz o scudetto? Średnia punktów 2,5
- marzysz o LM? Średnia punktów 2,0
- Quo Vadis Romo? Średnia punktów 1,6
2. Umiejętności nigdy nie będzie, bo 3/4 naszych zawodników powinna grać w serie B.
3. Najbardziej winny za ten sezon jest Monchi, a raczej jego spuścizna. Tu naprawdę nie ma kim grać, musimy szukać różne odrzuty z innych klubów i je wypożyczać. Następnie problem kontuzji, zerwanych więzadeł itp. Kogo za to winić? Murawę, sztab medyczny, pecha?
4. Trener też nie ma pomysłu, plan jest przed meczem, a jak nie wychodzi to najlepiej założyć ręce i sobie usiąść wygodnie na ławce.
5. Piłkarze się nie asymilują z klubem, Totti czy DDR potrafili wszczepić miłość do klubu, a dziś? Nie warto narażać zdrowia dla wyniku, kasa wpada bo jest umowa i jak jest? Jest dobrze.
I wracamy znowu do punktu Zemana. Bez kasy z LM bez towaru na handel. Ciekawa przyszłość przed Roma ....
"Oj czeka nas latem czyszczenie szatni"
Albo jelit