Aktualnie na stronie przebywa 26 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zespół Giallorossich odniósł pierwsze zwycięstwo w trzecim meczu sezonu. Po świetnej pierwszej i gorszej drugiej połowie gracze Fonseci pokonali 4-2 Sassuolo i mają na koncie pięć punktów. Florenzi i spółka prowadzili do przerwy 4-0, aby opaść z sił w drugiej odsłonie gry, w której, po niewykorzystanych szansach, dwukrotnie do siatki trafili przeciwnicy. Premierowe trafienie w pierwszym występie w nowym zespole zaliczył Mkhitaryan. Świetne zawody, z trzema asystami, rozegrał Pellegrini. Teraz, w czwartek, Roma zainauguruje Ligę Europy, domowym meczem z Istambuł Basaksehir. W Serie A z kolei czas na pierwszy prawdziwy wyjazd, pojedynek na Dall'Ara z Bologną.
ROMA - SASSUOLO 4-2 (4-0)
1-0 Cristante 13'
2-0 Dzeko 18'
3-0 Mkhitaryan 22'
4-0 Kluivert 33'
4-1 Berardi 52'
4-2 Berardi 73'
AS ROMA (4-2-3-1): Pau Lopez - Florenzi (Spinazzola 78'), Mancini, Fazio, Kolarov - Veretout, Cristante - Mkhitaryan, Pellegrini (Pastore 84'), Kluivert (Zaniolo 71') - Dzeko
Ławka: Fuzato, Mirante, Juan Jesus, Cetin, Santon, Diawara, Kalinic, Antonucci
Trener: Paulo Fonseca
US SASSUOLO (4-3-3): Consigli - Marlon, Chiriches, Ferrari, Peluso (Muldur 70') - Duncan (Traore 84'), Obiang, Locatelli (Toljan 45') - Berardi, Caputo, Defrel
Ławka: Pegolo, Russo, Romagna, Tripaldelli, Kyriakopoulos, Mazzitelli, Ghion, Boga, Raspadori
Trener: Roberto De Zerbi
Żółte kartki: Pellegrini (Roma), Obiang, Toljan (Sassuolo)
Widzów: 34.407
Komentarze (15)
W obronie niestety cały czas czegoś brakuje. Zarówno Fazio jak i Mancini niepewni, a do tego po przerwie padła gra kolektywna w defensywie. Nasz nowy bramkarz to pod względem kopania piłki brat bliźniak Donnarummy. Każde jego kopnięcie po ziemi przyprawia o zawał, a i dłuższy wykop potrafił zrobić na 40 metr od bramki do Obianga. Choć nic nie przebije jego podania po ziemi do gracza Lazio w derbach. Czegoś mu ewidentnie w tym elemencie brakuje.
Najważniejszy jest komplet punktów. Od jutra czas na wyciągnięcie kolejnych wniosków jeśli chodzi o poczynania defensywne.
Ciekaw też jestem, jak sprawdzili się Veretout i Mkhitaryan, mógłby ktoś podsumować ich występ?
Generalnie jestem bardzo zadowolony, zespół niemal cały mecz prowadził grę i nieustannie był groźny.
Chyba najlepszy mecz w barwach Romy rozegrał Kluivert. Dzeko - klasa, choć powinien skompletować hat tricka. Pellegrini - rewelacja, zgodnie z przewidywaniami genialnie rozprowadzał piłki. Ciekawy debiut Mikiego zakończony bramką, choć momentami jeszcze był nieco poza grą. Ale wiadomo, musi się zgrać z kolegami.
Veretout w cieniu Cristante, ale biegał, coś tam walczył, występ na mały plus.
Niepokoi mnie natomiast Lopez. Oczekiwałem zawodnika ze świetnym refleksem, a tymczasem na jaw wychodzą jego problemy z operowaniem piłką i dalszymi wykopami. Na linii też nieco taki elektryczny, brak mu błysku jaki miewał Szczęśny i jaki miał Alisson. Pozostaje mieć nadzieję, że się ogarnie z czasem. W innym razie nastąpi wielki powrót Mirante...
P.S.
A jak do Daniele dodamy jeszcze Kevina, który może nie błyszczał ale też wiedział o co w piłce chodzi (ma boiskową mądrość), to mieliśmy defensywnych pomocników naprawdę na światowym poziomie i półfinał LM o tym też świadczy.
W defensywie dalej Zeman. Obawiam się że z lepszymi rywalami będą dzwony w obronie.
Może trener coś ogarnie, z meczu na mecz wygląda to chyba lepiej więc dobrze to rokuje.
Forza Roma!
Lopez ma ewidentny problem z graniem nogami, tam w drugiej połowie to ledwie ta piłka doszła do Fazio, mogła wtedy wpaść 3 bramka i kto wie jakby ten mecz się zakończył. Musi się jeszcze tego nauczyć.