Aktualnie na stronie przebywa 28 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Po dwóch różnych połowach Giallorossi pokonali Torino w meczu otwierającym drugą rundę sezonu. Nie było jednak łatwo. Zespół Di Francesco prowadził dwoma golami, aby dać się dogonić po przerwie. Na szczęście horror zakończył się pozytywnie dla Romy dzięki bramce El Shaarwyego. W ten sposób zespół Di Francesco odniósł czwarte kolejne zwycięstwo, w tym trzecie w Serie A. Dla Torino jest to pierwsza wyjazdowa przegrana od dwunastu meczów. Kto inny miał przerwać tą serię jak nie Giallorossi, którzy zaliczyli dziś dziewiąte kolejne domowe zwycięstwo nad Granatą? Teraz Romę czekają trudniejsze wyzwania. W najbliższej kolejce ligowej Dzeko i spółka zmierzą się na wyjeździe z Atalantą, a trzy dni później rozegrają mecz 1/4 Coppa Italia z Fiorentiną.
ROMA - TORINO 3-2 (2-0)
1-0 Zaniolo 15'
2-0 Kolarov 34' - kar.
2-1 Rincon 51'
2-2 Ansaldi 67'
3-2 El Shaarawy 73'
AS ROMA (4-2-3-1): Olsen - Karsdorp (Santon 80'), Manolas, Fazio, Kolarov - Lorenzo Pellegrini, Cristante - Cengiz Under (El Shaarawy 6'), Zaniolo, Kluivert (Schick 72') - Dzeko
Ławka: Mirante, Fuzato, Marcano, Florenzi, Luca Pellegrini, Nzonzi, Pastore, Coric
Trener: Eusebio Di Francesco
TORINO FC (3-4-3): Sirigu - Lyanco (Berenguer 83'), N'Koulou, Djidji - De Silvestri, Rincon, Ansaldi, Aina - Iago Falque (Zaza 55'), Belotti, Parigini (Edera 75)
Ławka: Ichazo, Rosati, Moretti, Bremer, Lukic
Trener: Walter Mazzarri
Żółte kartki: Kluivert, Cristante (Roma), Belotti, Rincon, De Silvestri (Torino)
Widzów: 32.978
Komentarze (17)
Prawy, środkowy obrońca, zastępca De Rossiego potrzebni od zaraz.
Na plus po raz kolejny Zaniolo, a także Szary, który zrobił karnego i strzelił zwycięską bramkę, bo równie dobrze mógł kopnąć w bramkarza, jak miewa w zwyczaju. Do takiej rywalizacji, na poziomie Serie A, nie nadaje się na pewno Karsdorp. Holender widać, że ma technikę, potrafi coś zorganizować w przodzie, ale w tyłach jest jeszcze gorszy od Pereszyńskiego. Taktycznie to nawet nie poziom Primavery. Gdyby udało się go ogarnąć pod tym względem, to byłby z niego pożytek, ale on dalej gra swoje, jak z Milanem i Chievo na początku sezonu.
I ogółem nasza obrona gra nadal straszną padakę. Rywale wbiegają skrzydłami w pole karne, co chwila są desperackie próby wybicia piłki. Gdy tylko przeciwnik przyciśnie, zaczyna się robić niewesoło.
Zobaczymy co będzie teraz. Czeka nas wyjazd do Bergamo, wyjazd do Florencji i bardzo ważny mecz u siebie z Milanem. Oby ta obrona zaczęła ogarniać.
A co do karnych i VAR-u to dla Torino też powinien być za ewidentny faul Olsena na Belottim. Tyle tylko że sekwencja była taka, że nasz karny był przy 2-1, na minutę przed wyrównaniem na 2-2 i to mogło już zabić mecz.
W obronie straciliśmy dwie podobne bramki, hektary wolnej przestrzeni do oddania strzału dla Toro, może nasi myśleli, że po tym pierwszym koślawym uderzeniu Ansaldiego w pierwszej połowie rywal na pewno nie wladuje gola z tego miejsca?
De Rossi wróć!
Zaniolo w pierwszej połowie kozak nad kozakami, to jak inteligentnie złożył się przy golu, ocenił idealnie co może zrobić w takim tłumie.
Pellegrini kozak od kilku tygodni, po Szarym widać było głód gry.
Pozytywnie na pewno Zaniolo ktory na przekor nam wszystkim utwierdza w przekonaniu ze deal z Radja byl dla nas nadwyraz korzystny z perspektywy czasu. Jezeli bedzie gral jak gra to pod koniec sezonu jego wartosc bedzie okolo 20-30 mln co najmniej.
Klaruje sie powoli nowy trzon druzyny w srodku pola oparty na Pellegrinim i Zaniolo .. co do reszty to ciezko okreslic bo kazdy inny moze odejsc w letnim mercato
Nadzieja na 4 miejsce i przejscie chociaz Porto jest dosc racjonalna, czego nie mozna bylo powiedziec jeszcze 3 mecze temu.
Boli brak jajec czyli brak takich zawodnikow jak Radja czy DDR, no i nasza obrona w tym sezonie to dramat, a w LM moze sie to zemscic ...
No ale 3 pkt w nowym roku ciesza, oby dobrego poczatki. Forza Roma!
Niestety, ale wydaje mi się, że do końca sezonu będziemy się wielokrotnie 'wykładać' na marnej defensywie. Może De Rossi trochę opanuje sytuację od strony pomocy, ale pokładanie wiary w jednym wiekowym pomocniku po długiej kontuzji jest naiwne. N'Zonzi nie ogarnia, przed linią obrony jest dużo wolnej przestrzeni. W samej obronie jedynym pewniakiem jest Manolas, Fazio coraz częściej się potrafi zakołować, z Kolarovem też bywa różnie, chodź ogólnie gra na plus. Boki obrony szczelne nie są...Wydaje mi się, że już kilkukrotnie mimo średnio-dobrej gry w przodzie, stracone bramki podcinają nam skrzydła. I to pewnie będzie się powtarzać.
Grazie Roma!