Aktualnie na stronie przebywa 37 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zespół Giallorossich odniósł pewne zwycięstwo z Torino, pokonując tego rywala w Serie A po raz ósmy z kolei na własnym boisku. Podopieczni Di Francesco, jak mają w zwyczaju, zagrali jedną słabą i drugą bardzo dobrą połowę. Do przerwy było 0-0, bez choćby jednego niecelnego strzału na bramkę ze strony Romy i z okazjami dla rywala. Po zmianie stron Giallorossi wypunktowali gości dzięki trafieniom Manolasa, De Rossiego i Pellegriniego. Teraz zespół czeka rewanżowa rywalizacja z Szachtarem Donieck.
ROMA - TORINO 3-0 (0-0)
1-0 Manolas 55'
2-0 De Rossi 73'
3-0 Pellegrini 90'
ROMA (4-3-3): Alisson - Florenzi, Manolas, Jesus, Kolarov - Nainggolan, De Rossi (Pellegrini 83'), Strootman (Gonalons 88') - Ünder (Gerson 76'), Schick, El Shaarawy
Ławka: Lobont, Skorupski, Capradossi, Bruno Peres, Jonathan Silva, Perotti, Antonucci
TORINO (4-2-3-1): Sirigu - De Silvestri (Barreca 69'), Nkoulou, Moretti, Ansaldi - Rincon, Acquah (Edera 80') - Falque (Niang 67'), Baselli, Berenguer - Belotti
Ławka: Milinkovic-Savic, Ichazo, Rivoira, Butic, Buongiorno, Valdifiori
Żółte kartki: De Rossi (Roma), Baselli, Ansaldi (Torino)
Widzów: 33847
Komentarze (21)
Morale powoli w górę, cieszą 3pkt!
Kilka słów tylko na koniec:
Gerson zrobił więcej swoim wejściem na kilkanaście minut niż El Shaarawy przez cały mecz - dramatyczny występ chłopaka, mocne 0,5/10.
Shick - graliśmy bez napastnika. Nieobecny przez cały mecz, chodzący i wystraszony
brawo za 3 pkt
Na szczęście wyręczyli ich pomocnicy i środkowy obrońca plus Alisson w pierwszej połowie. Trochę był mecz na alibi przed Szachtarem, stąd taka pierwsza połowa. Druga zaczęła się podobnie, ale wszystko rozwiązał gol Manolasa, po którym Torino już nie grało, a druga bramka była tylko gwoździem do trumny. Teraz trzeba rzucić zdecydowanie więcej sił na Szachtar.
Czas na Szaktar!!!
Brawo! Forza ROMA!
Z kolei występ Szarego nawet nie wiem czy warto komentować, niech 20 minutowa (dużo lepsza) postawa Gersona mówi sama za siebie. Teraz na dobrą sprawę wypadałoby się nie rozlecieć mentalnie na Szachtar i trzymam za to mocno kciuki.
- droga Iturbe (choć nawet Iturbe miał lepszy start od niego) - kompletne zatracenie się, wypożyczenia i na koniec wylądowanie gdzieś w niszowej lidze, tu nawet ceny kart ich łączą,
- droga Szarego - coś tam pokopie raz na ruski rok, będzie siedział w Romie i odcinał przez trzy miesiące kupony po strzeleniu dwóch goli Bayernowi,
- droga Dzeko - ogarnie się i będzie regularnie strzelał, będąc jednym z czołowych piłkarzy drużyny.