Aktualnie na stronie przebywa 28 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zespół Giallorossich pokazał taką samą determinację jak w ostatnich spotkaniach z Milanem i Udinese i pokonał Napoli, odnosząc trzecie kolejne zwycięstwo. Podopieczni Fonseci prowadzili 2-0 po trafieniach Zaniolo i Veretout, a w międzyczasie rzutu karnego nie wykorzystał Kolarov. Gości było stać tylko na trafienie Milika i pierwsze od trzech sezonów domowe zwycięstwo w Derbach Słońca stało się faktem. Dzięki temu Giallorossi uciekli Azzurrim na cztery punkty i awansowali tymczasowo na trzecie miejsce w tabeli, w oczekiwaniu na mecz Atalanty. Teraz, w czwartek, Romę czeka wyjazdowy mecz Ligi Europy z Borussią Moenchengladbach. Z kolei w lidze ekipa Fonseci zagra z Parmą.
ROMA - NAPOLI 2-1 (1-0)
1-0 Zaniolo 19'
2-0 Veretout 55' - kar.
2-1 Milik 72'
AS ROMA (4-2-3-1): Pau Lopez - Spinazzola, Çetin, Smalling, Kolarov - Mancini, Veretout - Zaniolo (Ünder 81'), Pastore (Santon 89'), Kluivert (Perotti 77') - Dzeko
Ławka: Mirante, Fuzato, Jesus, Florenzi, Antonucci.
Trener: Paulo Fonseca
SSC NAPOLI (4-4-2): Meret- Di Lorenzo, Manolas, Koulibaly, Mario Rui - Callejon (Lozano 58'), Zielinski, Fabian Ruiz, Insigne (Younes 82') - Milik, Mertens (Llorente 65')
Ławka: Ospina, Karnezis, Maksimovic, Hysaj, Luperto, Tonelli, Gaetano, Elmas
Trener: Davide Ancelotti
Żółte kartki: Kluivert, Spinazzola, Under (Roma), Mario Rui, Di Lorenzo, Milik (Napoli)
Czerwona kartka: Cetin 90' (Roma)
Komentarze (23)
Veretout dzik, kapitalny mecz, z resztą nie pierwszy. Mancini rewelacja.
Kluivert coraz bardziej mi się podoba, walczy na całym boisku.
Zaniolo po raz kolejny gra na nosie hejterom
No i Pastore... chyba mieliśmy wcześniej złego brata bliźniaka?
Obrona dzisiaj też bardzo dobrze, chociaż nasz Turek się nie popisał. Widać, że zjadła go presja, dwa błędy które kosztowały gola, a blisko utraty kolejnego.
Oby to się nie kończyło to dojedziemy do końca sezonu w top 3-4.
Forza Roma
Mancini i Veretout zagrali świetny mecz. I jeden, i drugi dużo odbiorów oraz świetnych piłek do przodu. Pastore proste rzeczy maścił na potęgę ale jak trzeba było zagrać coś trudnego to wychodziło mu świetnie. Dzeko dalej klasa, Kluivert trochę pecha bo dobrze uderzył z dystansu. Zaniolo naprawdę dojrzewa na boisku ale widać, że to jest raczej cofnięty napadzior, a nie żaden skrzydłowy czy mezzala. A do tego Under mimo kiepskiej gry, założył siatę K2
Tak czy inaczej, chłop musi nabrać doświadczenia, ogrania i pewnie będą z niego ludzie, bo ma zadatki na dobrego obrońcę, a mecz był w zasadzie z tych najtrudniejszych jak nie najtrudniejszy, bo z Napoli idzie nam w bezpośrednich potyczkach zdecydowanie ciężej w obronie niż z Juventusem, który preferuje inny styl gry, zdecydowanie bardziej defensywny, gdy gra z nami.
Wyszarpaliśmy trzecie zwycięstwo z rzędu przede wszystkim bieganiem. Pastore zaliczył jedenaście odbiorów w piątym meczu rozegranym w piętnaście dni. Nieprawdopodobne. Ogółem na boisku, po raz kolejny, nie było piłkarza, który by na chwilę się zawahał czy zatrzymał. Na pełnej intensywności, jak pokazał dzisiejszy mecz i ten z Udinese, grany w dziesiątkę, można pokonać wszelkie przeciwności losu. Szkoda, że zabrakło tego w meczu z Sampdorią, ale jak powiedział dziś przed spotkaniem Dzeko, po tamtym pojedynku, gdzie nasi odpuścili sobie, doszło do konfrontacji zespołu z Fonsecą i Petrachim i wytłumaczyli sobie, że tak grać nie można.
Pastore osiągnął formę, jakiej nie miał od przynajmniej trzech lat. Zaniolo wrócił do tego co grał w środku tamtego sezonu, Kluivert i Veretout grają coraz lepiej, Mancini chyba na stałe zadomowi się w tym środku pola, bo nie ma sensu tracić go kosztem wystawiania w obronie, a Fazio będzie grał ze Smallingiem. Myślę, że ta eksplozja formy Anglika wynika też ze wznoszącej formy wydajności całej drużyny, bo on recenzje w Manchesterze miał takie średnie bym powiedział, był tam takim naszym Fazio, który niby grał, ale kibice jednak by woleli kogoś innego w jego miejsce. A tymczasem nakrył dziś czapką Manolasa i Kolibalyego i nakrywa od początku gry.
Forza!
Co do samego meczu, mogło skończyć się różnie, bo jak po intensywnym pressingiem na połowie Napoli zaczynaliśmy łapać oddech na własnej połowie, to rywal niebezpiecznie wykorzystywał luki w naszej defensywie. Słabo wyglądamy pod względem obrony na własnej połowie, zaryzykuję stwierdzenie, że im dalej od naszej bramki tym więcej odbieramy piłek, więcej przewidujemy, więcej doskakujemy, więcej wygrywamy pojedynków. Zresztą trzeba oddać, że cała nasza pomoc miała dzisiaj wiele przechwytów.
Jednak należy dzisiaj cieszyć się z nastawienia. Mecz na pełnej intensywności. Dwie rzeczy zapamiętam - wybicie Smallinga w I połowie (akcja godna strzelenia bramki z nożyc moim zdaniem). Oraz cieszącego się Pastore po wywalczonym drugim karnym.
Będąc kibicem Romy niewiele jest tak pięknych momentów, wiec cieszmy się z tego dobrego meczu, bo serio było co oglądać.
Oczywiście, jeszcze wiele meczy przed nami, ale ten dzisiejszy pozwala patrzeć w przyszłość z optymizmem...
Brawo Petracchi
Nie spodziewałem się takich wyników.
Wygląda na to, że kac po klaunach uzurpatorach z zeszłego sezonu będzie trwał krócej.
Mimo, że nie rozumiem akcji Manolas Diawara i nie jestem fanem milionowego zakupu Pau Lopeza, póki co DS na plus.
Tak ogarnąć chlew po Monchim..
Teraz tylko reguralnie punktować i iść do przodu. Pech z kontuzjami odszedł w niepamięć,jesteśmy w stanie powalczyć o pierwszą czwórkę.
Forza Roma !