Aktualnie na stronie przebywa 31 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Nawet najwięksi pesymiści nie spodziewali się chyba aż tak fatalnego występu. Zespół Giallorossich przegrał w Derbach Słońca aż 1-4, nie podejmując walki z rywalem. Trudno powiedzieć jaki cel przyświecał drużynie Ranieriego, ale taka a nie inna gra nie mogła przynieść niczego innego, gdyż oczekiwanie na rzut karny to zdecydowanie zbyt mało by pokonać Spal, nie mówiąc już o drugiej sile Serie A. Teraz zespół Romy czeka kolejny domowy pojedynek. Już w środę na Stadio Olimpico zawita Fiorentina.
ROMA - NAPOLI 1-4 (1-1)
0-1 Milik 2'
1-1 Perotti 45' - kar.
1-2 Mertens 49'
1-3 Verdi 54'
1-4 Younes 81'
AS ROMA (4-2-3-1): Olsen - Santon, Manolas, Fazio, Kolarov - Nzonzi, De Rossi (Under 82') - Schick (Zaniolo 63'), Cristante, Perotti (Kluivert 82') - Dzeko.
Ławka: Fuzato, Mirante, Jesus, Marcano, Karsdorp, Coric, Riccardi
Trener: Claudio Ranieri
SSC NAPOLI (4-4-2): Meret - Hysaj (Malcuit 67'), Maksimovic, Koulibaly, Mario Rui - Callejon, Allan, Fabian Ruiz, Verdi (Younes 73') - Mertens (Ounas 58'), Milik
Ławka: Karnezis, D'Andrea, Luperto, Gaetano
Trener: Carlo Ancelotti
Żółte kartki:: Schick, Manolas, Dzeko, Kolarov (Roma), Maksimovic, Milik (Napoli)
Widzów: 36.525
Komentarze (24)
Duet Dzeko Schick wymienił chyba z dwa podania między sobą, Bośniak ewidentnie ma już wyje...., a Czech nawet jak chce coś zrobić to po prostu nie umie.
N’Zonzi ostatecznie przekonał każdego, że nawet w tej legendzie o jego dobrej grze głową nie ma ziarenka prawdy.
Nie można pójść płakać i powiedzieć, że sezon jest już udupiony. Jeżeli zawodnicy tak myślą to nie ma dla nich miejsca w tym klubie i niech Claudio skrupulatnie zapisze w notesiku kto się poddał i na końcu sezonu trzeba wręczyć im bliet w jedna stronę.
Ciekawe co Ranieri powie po meczu.
A już bez ironii, myślę że można się w tym momencie rozejść. Z tego sezonu już nic nie będzie, tak jak z LM. Trzeba się, bez żadnego sarkazmu, przygotować do obrony LE, do strasznie ciężkiego dla nas lata w którym kadra znowu się poważnie zmieni oraz do pozwu sądowego przeciwko Monchiemu. Ta drużyna jest zepsuta do granic możliwości, zawodnicy nie mają honoru a trener pomysłów jak to naprawić. Jedynym potencjalnym plusem jest wcześniej wspomniana rewolucja, którą przyniesie dużo ofiar, ale może pozwoli coś zmienić, chociaż ile razy to już przerabialiśmy.
W tym klubie wszyscy chyba liczą tylko na to, że Milan i Inter będą szły jeszcze gorzej, a tymczasem tamci, nawet jak przegrywają czy remisują, to widać u nich przynajmniej bieganie i zaangażowanie. My tymczasem jesteśmy pasywni i trudno powiedzieć jaki był zamysł na ten i poprzedni mecz, ze Spal.
EdF zepsuł przygotowania razem ze sztabem amatorów, który mu psuł kadrę już w Sassuolo, także winy jego też są spore w tym, że gracze nie dają rady biegać i jest 40 kontuzji mięśniowych.
Po wymianie trenerów od przygotowania nadeszło drugie mercato mocarnego Monchiego. Najpierw sprzedaż charakteru środka pola i bramkarza (wiadomo, że Alissona było ciężko zatrzymać, a powodu do sprzedaży Nainggolana jakieś tam klub miał, ale...), a potem zakup w to miejsce bezjajecznych piłkarzy o charakterach słabszych niż wszyscy inni w innych zespołach. I cała ta "rewolucja" w chwili gdy ogłaszano urbi et orbi, że sprzedawać to Roma nie musi, co najwyżej może chcieć. Na koniec mercato nasz wspaniały prezydent, po tym jak media i kibice naskoczyli na sprzedaż Strootmana stwierdził, że to jego "najlepsza Roma".
To co otrzymamy w całym sezonie dostaliśmy już w pierwszych pięciu kolejkach. Sezon trwał, były czasami małe wzloty, ale w żadnym wypadku ta Roma nie dawała żadnego bezpieczeństwa, pewności. W listopadzie niby wiedzieli już, że nie ma planu B, ale jechali z tym koksem aż do porażki z Porto i teraz trudno na cokolwiek liczyć. Ile my w ogóle zagraliśmy w tym sezonie takich meczów z jajem, z jakimś przynajmniej średnim rywalem, gdzie można było powiedzieć: o tak, taką Romę chcę oglądać?! Ja przypominam sobie jedynie pierwsze derby i domowe 4-1 z Sampdorią. GRUBO. Do tego przeczytałem przed tą kolejką, że Roma jest drużyną z najmniejszą liczbą czystych kont w meczach domowych.
Niestety, tu tylko totalne zbłaźnienie się Milanu czy Interu mogłoby nam dać te czwarte miejsce, a na to się nie zanosi. Mało tego, ja myślę, że jak tak się będziemy prezentować to do końca sezonu więcej punktów ugrają od nas Lazio i Atalanta. I kalendarz nie ma tu już żadnego znaczenia dla nas przy takim prezentowaniu się, bo każdy rywal może nas dziś rozjechać. Trzeba się nastawiać pojedynczo na każdy mecz i wierzyć, że jakoś jeszcze będzie.
w sumie cieszę się, że nie oglądałem tego czegoś
Przykre jest to jak my jesteśmy słabi tajtycznie.
3 przykłady, które mi się wbily w pamiec
1. Akcja Napoli w narozniku. Przejmujemy piłkę i nasz obrońca podaje na 18 metr do środka przed nasze pole karne Kryminał
2. Kontra Napoli. Laga do skrzydła na Milika, ten przyjmuje i wycofuje piłkę a 18metr do środka. A tam 3 napletow, A naszych 7 wbiegło w pole karne do jednego Mertensa jak muchy do krowiego anusa.
3. Wolny Milika. Olsen ładna parada, tylko... Mur składał się z graczy Napoli... Szok.
Do tego Szit, który nic nie umie.
Kopiac w krzesło, częściej piłka odbije się w oczekiwanym kierunku niż on jest w stanie podać.
Do tego Olsen, gość o podobnym deficycie fachowości co Szit.