Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Nawet dwa fatalne błędy sędziego na niekorzyść Lazio i korzyść Romy nie pomogły Giallorossim w choćby zremisowaniu derbów Rzymu. Zespół Luciano Spallettiego poległ, jako gospodarz, w stosunku 1-3, przegrywając pierwszy ligowy mecz derbowy od czterech lat. Giallorossi zaczęli dobrze, ale wystarczyło to na 12 minut, do bramki na 0-1 Keity. Potem w sukurs przyszedł sędzia, który najpierw nie zauważył ewidentnego faulu Fazio w polu karnym Romy, a potem podyktował jedenastkę z kapelusza dla graczy Spallettiego. Gol do szatni nie pomógł jednak Giallorossim i nie przeszkodził Lazio, które rozbiło nieporadnych graczy Romy. Występ drużyny podsumował, chamskim faulem i czerwoną kartką, Ruediger.
ROMA - LAZIO 1-3 (1-1)
0-1 Keita 12'
1-1 De Rossi 45' - kar.
1-2 Basta 50'
1-3 Keita 85'
ROMA: (4-2-3-1): Szczęsny - Rüdiger, Manolas, Fazio (Perotti 64'), Emerson Palmieri - De Rossi (Totti 73'), Strootman - Salah, Nainggolan, El Shaarawy (Bruno Peres 46') - Dzeko
Ławka: Alisson, Lobont, Juan Jesus, Vermaelen, Mario Rui, Paredes, Gerson, Grenier
LAZIO (4-5-1): Strakosha - Bastos, de Vrij (Hoedt 74'), Wallace, Lukaku (Felipe Anderson 43') - Basta, Parolo, Biglia, Milinkovic-Savic, Lulic - Keita (Djordjevic 87')
Ławka: Vargic, Adamonis, Radu, Patric, Murgia, Crecco, Luis Alberto, Lombardi
Żółte kartki: Biglia, Hoedt, Keita, Parolo (Lazio)
Czerwone kartki: Ruediger 90' (Roma)
Widzów: 43794
>> GŁOSOWANIE NA PIŁKARZA MECZU ROMA 1:3 LAZIO <<
Komentarze (47)
A o drugim miejscu to mogą zapomnieć.
Oczywiście jest on tylko głównym architektem obecnego obrazu Romy. Mamy tu jeszcze kilku branżystów, którzy dziś dali czadu. Dzeko. Dzeko, Dzeko, Dzeko... dwie setki. Nie setki, dwusetki, pięćsetki, nie wiem, Ty bośniacki kretynie, akurat dzisiaj musiałeś włączyć tego drewnianego Edina. Fazio też dzisiaj pewniak, ogólnie postawa zespołu piękna, aż chce się czekać na następny wywia... mecz!
Dziękuje Romo, dziękuję za kolejne upokorzenie w tym sezonie. W tym momencie cała nadzieja w Interze - bo juventus na pewno nas zleje - by jakimś niesamowitym cudem utrzymać 2. miejsce.
Monchi, masa pracy przed Tobą. Przede wszystkim trener - jakikolwiek, byleby nie ten łysy pajac. Rzygać mi się chce od oglądania takiej taktyki.
Ale już walić nas, my jesteśmy przyzwyczajeni do upokorzeń ze strony zespołu.
Totti, ten biedny Totti. Czym on sobie zasłużył na coś takiego. Tak chce go drużyna kretynów uhonorować w jego ostatnim sezonie. Tylko jego mi szkoda, tego biednego Kapitana, który zasłużył na cokolwiek miłego w tym sezonie, na chociaż te cholerne zwycięstwo w derbach na koniec.
Strasznie to wszystko przykre, znowu. Forza Roma itp.
Ale wiadomo, że nie w Romie takie rzeczy. Takie rzeczy były ostatnio za Sensich, gdy był na miejscu prezydent z jajem. Także będzie śmiesznie do końca sezonu.
Co do tego czy możemy zapomnieć o drugim miejscu czy nie, to nie ma co ferować wyroków, bo co poniektórzy się podniecali tydzień temu, po remisie Napoli, że drugie miejsce praktycznie zaklepane, a teraz zwrot o 180 stopni?
Muszą się zdecydowanie ogarną w najbliższych dniach, żeby nie było kupy latem, bo od drugiego miejsca zależy wiele.
Dziwny to klub, na prawdę... zero pewności i kolejne zmiany na horyzoncie.
Jeśli idzie o Spallettiego w sumie z kadrą jaką ma osiąga całkiem przyzwoite wyniki, więc jakoś go nie obwiniam specjalnie. Natomiast te jego gadki o odejściu jeśli czegoś nie wygrają były idiotyczne i psujące atmosferę w samym środku sezonu. Niby ''spiął'' się wielce na jakiś puchar, a przepieprzył wszystko...Wielce prawdopodobne włącznie z drugim miejscem
Mam nadzieje że utrzymają to 2 pozycje chociaz bedzie piekielnie ciężko ale nawet nie chce myśleć co moze byc bez LM
Wstyd mi za przebieg meczu nie mniej niż przy okazji feralnego spotkania z Bayernem. Teraz to o Romie mówią jak jeszcze niedawno o Juve
Super, że wchodzą te wideoweryfikacje
Trzeba o tym zapomnieć jak najszybciej i skupić się na kolejnych spotkaniach, żeby dojechać na drugim miejscu.
Pozdrawiam ,,kibiców", ktorzy już oddali drugie miejsce Napoli, a zarzucają naszym graczom brak ambicji i woli walki.
Warto wspomnieć, że forowany przez niektórych tutaj Perotti zaliczył dziś praktycznie same straty kiwając się samemu ze sobą, a przez jedną z takich strat wpadła 3 bramka dla Lazio. Fazio z Emersonem udawali obrońców przy dwóch bramkach, Rudiger nie miał ani jednej dobrej wrzutki i miał zaćmienie umysłowe w ostatniej minucie, Radja i Strootman kładli się co chwilę nawet jeśli atakowało ich powietrze, Szary nie zrobił ani jednej akcji, a Salah miał jeden przebłysk w całym meczu, nie wspominając o Peresie, który po prostu grał jak zawsze.
Ale przegrana to i tak wina Dzeko, który ma więcej bramek niż gość kupiony za 90 milionów (ale to pewnie przez to, że on ma gorszych kolegów w zespole; u nas by miał już 70 goli). Tylko dzięki niemu możemy mieć jeszcze nadzieję na drugie miejsce (choć na nie nie zasługujemy). Spall na pewno dokończy ten sezon, ale chyba nie powinien zostać, bo stosuje betonową taktykę i taki Inzaghi pokazał mu miejsce w szeregu (Lazio w każdym meczu z nami grało innym systemem i za każdym razem nas miażdżyli). Potrzebujemy tego typu elastycznego taktycznie trenera.
Gość gdyby nie wypalił (tak WYPALIŁ w tym sezonie jakbyście nie zauważyli), Roma turlałaby dropsa w okolicach 5 miejsca.
Spalletti ? Dajcie mu szeroką kadrę, a nie 14 zawodników i jedno (nie)wzmocnienie w styczniu, a teraz wyglądalibyśmy inaczej.
Żeby nie było: nie jestem jego fanboyem, ale uważam, że zasługuje na szacunek za to co dla nas zrobił w tym sezonie, a Ty mu go nie okazujesz. Gość udowodnił, że ma jaja, bo ilu jest takich napastników, którzy po sezonie, w którym wszyscy na nich pomyje wylewali potrafili w następnym zamienić się w króla strzelców (oczywiście stan na ten moment)?
Gdzie w takich meczach ta charyzma i charakter, który mają ponoć Strootman, Nainggolan i De Rossi? A no właśnie, mają ją tylko na papierze, tak jak na papierze, w kronikach historii, zapisano, że Dzeko kiedyś strzelał nałogowo gole głową. Jak nie uda się zająć drugiego miejsca, to będą winni po równi wszyscy. Dzeko nie strzelił ok, ale nie Dzeko rozgrywa tak upośledzonych piłek jak Strootman i DDR i nie on broni tak upośledzenie jak nasi obrońcy. W ogóle ciężko powiedzieć, że mamy jakąś taktykę w poczynaniach obronnych. U nas jakiś jeden, drugi typ, biega sobie pod polem karnym i trzech za nim biegnie. W Lazio to nie ma miejsca, od razu doskok i po ptokach.
Od wygranej z Interem, nie wygraliśmy żadnego z ważnych spotkań, bo Lyon i Lazio w rewanżach pucharów nic nie dały. Lyon, Lazio, Napoli, Atalanta, teraz Lazio, a czekają nas spotkania z Milanem i Juventusem.
A na wykup Peresa to trzeba złożyć jakąś reklamację do kontraktu transferowego... albo zerwać umowę i zapłacić z 5 mln kary, zamiast wykupować.
Muriel gra fajny sezon, tylko on był talentem dawno temu, a przez tryb życia dalej gra dobre mecze przeplatane słabymi. Defrel- wielka niewiadoma. Schicka bym przygarnął z chęcią, ale on raczej jest stracony. Piszecie, że Dzeko nie ma sportowej złości, taką ma Iturbe, a nie jest wart 10 baniek.
Jak jesteś od nas to mi wstyd.
Fatalne mecze się zdarzają każdemu, różnica polega na tym, że Ci najlepsi potrafią wyciągnąć niekiedy nawet remis kiedy nie idzie. Roma cały czas goni, cały czas chce i musi sobie udowadniać swoją wartość, i to normalne że wtopy się zdarzają. Przemęczenie jest nie tylko fizyczne ale i psychiczne. Zwyczajnie nie wytrzymali, na świetnie dysponowane Lazio. Co nie znaczy że trzeba ten zespół skreślać, podobnie Spalla.
Moim zdaniem Roma z każdym sezonem rośnie, problem w tym że Juve i liga pomału też.
Ale... czas przypomnieć luzik blusik niektórym naszym ważnym zawodnikom. Radja bardzo chce, ale nie może. TO się qwa spytam czy naprawdę robi wszystko co należy aby mieć wysoką sportową kondycję?
Czas zrobić z Romy klub sportowy a nie klub nocny!
Co do porażki. Cóż, to boli, ale nie przesadzajmy. Żadna porażka nie może odebrać dumy romaniście. Jest jak jest, ale ważne że giallo-rosso.
Nie chcę wyżywać się na Dżeko, ale po raz kolejny udowodnił, że w meczach z silnymi rywalami, w meczach o sporym gatunku psychologicznym spala się jak zapałka i to jeszcze w szatni. Może i to dobry chłopak, ale z takim napastnikiem nie możemy marzyć o wejściu na wyższy poziom.
"Najgorszy mecz za kadencji Spalla. Byłem jego zwolennikiem, ale zmieniam zdanie, bo jak można tak beznadziejnie taktycznie ustawić zespół, że jedynym pomysłem na grę są wrzutki na Dzeko, który ma wygrywać pojedynki główkowe z dwoma środkowymi obrońcami (a jak wiadomo to nie jest jego najmocniejsza strona). Edin grał dziś słabo, ale to nie jego wina, że trener nie ma pomysłu na grę drużyny. OK, miał dwie sytuacje, ale to nie były jakieś 200% żeby na niego pomyje wylewać (w obu ładnie się ustawił, ale bramkarz obronił jego strzały i tyle). Wszyscy (oprócz Wojtka) grali na tym samym żenującym poziomie, ale najłatwiej znaleźć kozła ofiarnego w postaci Dzeko.
Warto wspomnieć, że forowany przez niektórych tutaj Perotti zaliczył dziś praktycznie same straty kiwając się samemu ze sobą, a przez jedną z takich strat wpadła 3 bramka dla Lazio. Fazio z Emersonem udawali obrońców przy dwóch bramkach, Rudiger nie miał ani jednej dobrej wrzutki i miał zaćmienie umysłowe w ostatniej minucie, Radja i Strootman kładli się co chwilę nawet jeśli atakowało ich powietrze, Szary nie zrobił ani jednej akcji, a Salah miał jeden przebłysk w całym meczu, nie wspominając o Peresie, który po prostu grał jak zawsze.
Ale przegrana to i tak wina Dzeko, który ma więcej bramek niż gość kupiony za 90 milionów (ale to pewnie przez to, że on ma gorszych kolegów w zespole; u nas by miał już 70 goli). Tylko dzięki niemu możemy mieć jeszcze nadzieję na drugie miejsce (choć na nie nie zasługujemy). "