Aktualnie na stronie przebywa 33 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Mimo jednego z lepszych występów w sezonie Giallorossim nie udało się triumfować w derbach. Wyraźnie lepszy i kontrolujący grę zespół Fonseci (67% posiadania piłki i 16-3 w strzałach), zremisował z rywalem zza miedzy za sprawą braku skuteczności, a także kuriozalnego gola po niespotykanym błędzie Pau Lopeza. Gola dla Giallorossich, dającego prowadzenie, również po błędzie bramkarza, zdobył Dzeko. Teraz Romę czeka sześciodniowy odpoczynek, a po nim wyjazdowa potyczka z Sassuolo.
AS ROMA - SS LAZIO 1-1 (1-1)
1-0 Dzeko 26'
1-1 Acerbi 34'
AS ROMA (4-2-3-1): Pau Lopez - Santon (Kolarov 83'), Mancini, Smalling, Spinazzola - Cristante, Veretout (Pastore 89') - Ünder, Pellegrini, Kluivert (Perotti 81') - Dzeko
Ławka: Fuzato, Mirante, Jesus, Çetin, Kalinic, Fazio, Florenzi, Bruno Peres
Trener: Paulo Fonseca
SS LAZIO (3-5-2): Strakosha - Luiz Felipe (Patric 46'), Acerbi, Radu - Lazzari, Milinkovic-Savic, Leiva, Luis Alberto (Parolo 71'), Lulic - Correa (Caicedo 76'), Immobile
Ławka: Guerrieri, Proto, Bastos, Silva, Vavro, D. Anderson, Berisha, Jony, Minala, Adekanye
Trener: Simone Inzaghi
Żółte kartki: Dzeko, Kolarov (Roma), Luiz Felipe, Immobile, Milinkovic-Savic, Lulic (Lazio)
Widzów: 59.902
Komentarze (18)
dziś dużo lepsza Roma i znów padł remis 1:1.
Moim zdaniem za późno o jakieś 10min zmiany.
passa ich przerwaliśmy chociaż tyle
Zagraliśmy świetny mecz pod względem taktycznym (Spinazzola wystawiony na ultraszybkiego Lazzarriego, który widzieliśmy jak połknął w 80 minucie świeżo przecież wstawionego Kolarova), były jakieś sytuacje, w tym dwie, które Dzeko powinien był przynajmniej połowicznie wykorzystać, bo przy tym przypadkowym zagraniu Veretout nie mógł zrobić więcej i wycelować, ale m.in. przy główce już tak. Znowu zaprocentował pomysł ala trzech obrońców, z Santonem na boku. Może to jakaś rozmkina na przyszłość. No i była też determinacja, z którą, gdyby tak grać, możemy wygrać wiele meczów w tym sezonie. Z tym, że taka determinacja już bywała, było takie gadanie, że przy tej grze możemy zdziałać wiele, a potem przypałowe występy jak z Torino czy ostatnio pierwsza połowa z Juventusem.
No nic. Wielka szkoda, bo powinniśmy byli wygrać ten mecz przynajmniej te 2-1. A tak pozostaje duży niedosyt.
Szkoda bo mogliśmy odrobić punkty do Nich.
No i zaczyna Nam być ślisko pod nogami na tym 4 miejscu ..
Bramkarz - bez komentarza. Historia Derbów...
Dzięki Pau.
Niby pierwszy wielbłąd, ale ja naprawdę nie widzę w nim nic szczególnego. Mirante bardziej zapada w pamięć po meczu. A może to i zaleta, że nie zapada... Hmm.