Aktualnie na stronie przebywa 22 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Cztery dni od meczu w Coppa Italia zespół Giallorossich okazał się tym razem lepszy od Spezii, ogrywając beniaminka 4-3. Nerwy w meczu były jednak do samej końcówki, gdy to Liguryjczycy wyrównali na 3-3. W doliczonym czasie gry, w pierwszej akcji po wznowieniu, zespół Fonseci odpowiedział jednak zwycięskim trafieniem, a jego autorem był kapitan Pellegrini, który mógł tym golem uratować posadę trenera. Ogółem Giallorossi zagrali niezłe spotkanie, jeśli chodzi o poczynania ofensywne. Niestety cały trud w jednym z najtrudniejszych tygodni za kadencji Fonseci, mogły zniweczyć fatalne indywidualne błędy defensorów. Teraz zespół czeka dłuższa, tygodniowa przerwa, w związku z odpadnięciem z Coppa Italia. W następną niedzielę Roma podejmie w pierwszej kolejce drugiej rundy ekipę Verony.
ROMA - SPEZIA 4-3 (1-1)
1-0 Mayoral 17'
1-1 Piccoli 24'
2-1 Mayoral 52'
3-1 Kardsorp 55'
3-2 Farias 59'
3-3 Verde 90'
4-3 Pellegrini 90'
ROMA (3-4-2-1): Pau Lopez - Kumbulla, Smalling, Ibanez - Karsdorp (80' Bruno Peres), Veretout, Villar (67' Cristante), Spinazzola - Perez (89' Diawara), Pellegrini - Borja Mayoral
Ławka: Farelli, Fuzato, Tall, Providence, Feratovic, Santon
Trener: Paulo Fonseca
SPEZIA (4-3-3): Provedel - Dell'Orco (58' Bastoni), Terzi, Chabot (80' Erlic), Marchizza - Estevez, Agoumé, Maggiore (58' Acampora) - Gyasi (80' Verde), Piccoli (32' Galabinov), Farias
Ławka: Kaprikas, Ramos, Acampora, M. Ricci, Pobega, Deiola, Verde, Ismajli, Agudelo
Trener: Vincenzo Italiano
Żółte kartki: Bruno Peres, Pellegrini (Roma), Chabot, Agoume (Spezia).
Komentarze (23)
Mam wrażenie że bardziej ostatnio walczymy ze swoimi słabościami niż z przeciwnikami. Dzisiaj takie prezenty rozdawaliśmy że naprawdę czapki z głów dla przednich formacji że dali radę wpakować aż 4 bramki.
Najważniejsze trzy punkty, ale coś trzeba zrobić. Może z ustawieniem i wrócić do czwórki z tyłu, bo chłopy takie klopsy co mecz robią, a ten nasz nowy Albańczyk to w ogóle paralityk techniczny, bo przy wyprowadzaniu piłki też nie poda normalnie po ziemi, tylko zawsze w kozioł piłkę kopie. Pytałem się na początku roku czemu ten Kumbulla to gra tylko w Lidze Europy z jakimiś kartoflami, a w Serie A grzeje ławę, ale po ostatnich meczach chyba już wiem.
Smalling w tym sezonie to zupełne przeciwieństwo gracza z zeszłego sezonu. Głupie błędy, nonstop spóźniony, problem z czytaniem gry, masakra co się z tym chłopem stało...
Dramat dramat i jeszcze raz dramat. Jakby nie punktowanie z ogórami to bylibyśmy w połowie tabeli ...