Aktualnie na stronie przebywa 35 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
W pierwszym sparingu sezonu zespół Giallorossich ograł czwartoligowego beniaminka, Tor Sapienza, 12-0. Osiągnięcie takiego wyniku z amatorami było tym łatwiejsze, że drużyna prowadzona przez Fabriozio Anselmiego pojawiła się po raz ostatni na boisku 12 maja, w ostatniej kolejce sezonu piątej klasy rozgrywkowej. Tym samym część graczy Tor Sapienza przyjechała na mecz do Trigorii, przerywając na chwilę wakacje, które będą trwały dla tej drużyny do 30 lipca.
W sezonowym debiucie Paulo Fonseca nie mógł skorzystać z kilku graczy. Poza Diawarą, Pellegrinim i Zaniolo, którzy nie wrócili jeszcze do treningów, a także Mancinim, który zasilił Romę wczoraj, w kadrze zabrakło narzekających na urazy Kluiverta, Corica, Gonalonsa i Riccardiego. W tej sytuacji do drużyny zostali powołani dodatkowo Bordin i Spinozzi, którzy trenują indywidualnie w Trigorii po powrocie z wypożyczeń i w oczekiwaniu na kolejne wybranie się poza Rzym. W pierwszej połowie, rozpoczętej przez zespół w ustawieniu 4-2-3-1, nieoficjalne debiuty zaliczyli Spinazzola i Pau Lopez. Z uwagi na deficyt środkowych obrońców portugalski trener ustawił Santona obok Juana Jesusa. Skład Giallorossich z pierwszej połowy męczył się długo z rywalem, który z kolei fizycznie gasł z minuty na minutę w oczach. Premierowego gola zdobył w 10 minucie, z rzutu karnego, Perotti. Potem bramkę dołożył Schick. Dopiero w ostatnich minutach pierwszej odsłony Giallorossi zdołali dołożyć trzy trafienia.
Po zmianie stron wyszła całkowicie inna jedenastka z Florenzim na lewym skrzydle ofensywy. To właśnie kapitan zespołu rozegrał kilka bardzo dobrych dwójkowych akcji z Dzeko i Antonuccim. Cała trójka zdobyła łącznie pięć bramek. Temu ostatniemu można by zaliczyć nawet hat-tricka, ale po jednym ze strzałów piłka odbiła się od słupka i pleców bramkarza i gol został zapisany jako samobójczy. Jednego gola dołożył też Under. Teraz, w sobotę, zespół Fonseci zagra w Trigorii z Trastevere, trzecią drużyną grupy G Serie D poprzedniego sezonu.
ROMA - TOR SAPIENZA 12-0 (5-0)
1-0 Perotti 10' - kar.
2-0 Schick 25'
3-0 Spinazzola 43'
4-0 Schick 45'
5-0 Spinozzi 45'
6-0 Under 48'
7-0 Mattia 56' - sam.
8-0 Dzeko 58'
9-0 Antonucci 60'
10-0 Florenzi 72'
11-0 Florenzi 80'
12-0 Antonucci 88'
I połowa (4-2-3-1): Pau Lopez - Karsdorp, Santon, Jesus, Spinazzola - Nzonzi, Pastore - Defrel, Spinozzi, Perotti - Schick
II połowa (4-2-3-1): Olsen - Bouah, Fazio, Capradossi, Kolarov - Bordin, Cristante - Ünder, Antonucci, Florenzi - Džeko.
Komentarze (13)
Jedyne co mi się rzuciło w oczy, to to, że w drugiej połowie było kilka dobrych akcji z pierwszej piłki, głównie po lewej stronie boiska na linii Antonucci-Florek-Dzeko, czasami z pomocą Bordina czy Cristante. W pierwszej połowie z kolei było to trochę drewniane i dużo było gry na skrzydła, z niecelnymi dograniami w pole karne. Gole też mogliśmy ze dwa stracić, ale jak pan w pierwszej połowie ma dwa razy bliżej do piłki od Jesusa, a i tak dobiega drugi...
Dobre
Takie mecze to jak masturbacja o klasie kochanka nic nie mowia.