Aktualnie na stronie przebywa 27 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Smutek, żal i wciąż niedowierzanie, mimo wygranego spotkania. Dwa sezony po Francesco Tottim, po 18 latach w pierwszym zespole Giallorossich, z Romą pożegnał się jej Kapitan i wychowanek, Daniele De Rossi. Tym samym w ekipie Giallorossich zakończyła się pewna epoka i kto wie, ile będziemy czekać by powtórzyło się to ponownie. Jeśli chodzi o względy sportowe zespół Ranieriego wygrał 2-1 dzięki bramkom Pellegriniego i Perottiego, kończąc w ten sposób fatalny sezon. W innych meczach nie wydarzył się cud, wygrały Atalanta, Inter i Milan, przez co Roma kończy rozgrywki na szóstym miejscu z koniecznością występów w eliminacjach Ligi Europy.
ROMA - PARMA 2-1 (0-0)
1-0 Pellegrini 35'
1-1 Gervinho 86'
2-1 Perrotti 89'
AS ROMA (4-2-3-1): Mirante - Florenzi, Fazio, Juan Jesus, Kolarov - De Rossi (Cengiz Under 82'), Pellegrini - El Shaarawy, Pastore (Cristante 57′), Perotti - Dzeko (Schick 62′)
Ławka: Fuzato, Olsen, Karsdorp, Manolas, Santon, Marcano, Coric, Zaniolo, Nzonzi, Kluivert
Trener: Claudio Ranieri
PARMA CALCIO 1913 (4-4-3): Frattali - Iacoponi (Gazzola 79′), Bruno Alves, Gagliolo, Gobbi - Dezi (Diakhate 90′), Stulac (Machin 66′), Kucka; Gervinho, Ceravolo, Sprocati
Ławka: Sepe, Brazao, Dimarco, Biabiany, Scozzarella, Grassi, Barilla, Kasa
Trener: Roberto D’Aversa
Żółte kartki: Perrotti, Pellegrini (Roma), Kucka (Parma)
Widzów: 62.304
Komentarze (28)
Jeśli chodzi o jakość sportową sezonu, to jedno słowo podsumowania: KUPA.
De Rossi natomiast w tym sezonie udowodnił, że piłkarsko jest NADAL w czołówce. Dla mnie niezrozumiała decyzja pod każdym kątem.
Skoro był dupny sezon, brak LM należy przeanalizować co lub kto był problemem. I na tej liście nazwisko De Rossiego powinno się w ogóle nie znaleźć.
Ciężko ogląda się to pożegnanie. Totti z łzami w oczach...
Takich zawodników jak Totti i De Rossi nie będzie już nigdy, tym samym nie tylko dla mnie, ale i dla nas - Romanistów - zakończyła się przepiękna epoka...
Grazie Daniele !
Sezon, nie trzeba komentować, chyba już wszystko zostało powiedziane.
Chciałbym też w tym miejscu podziękować całej naszej redakcji: Abruzziemu - bez którego serwis by nie istniał od strony unikalnych tłumaczeń, aktualności, zapowiedzi, ciekawostek, Majkelowi za prowadzenie Fejsa i tworzenie grafik i całej reszcie, którzy przyczynili się do rozwoju ASRoma.pl. Kończy się pewna era w Romie, ale my nadal trwamy! Forza Roma!
Mimo mojego wielkiego szacunku i miłości do Francesco, to właśnie Daniele był zawsze moim ulubionym piłkarzem Romy. Kiedyś się to musiało skończyć; szkoda tylko bardzo, że skończyło się w tak fatalny sposób. Nie daruję im tego.
Odejście Daniele łamie mi serce. Powodzenia gladiatorze!
Dziś zostały mi tylko łzy dla Daniele (najbardziej ryczałem przy uścisku z Pellegrinim). Piękny człowiek, obrzydliwy koniec. Mam nadzieję że niedługo zobaczymy się ponownie Kapitanie, w lepszych okolicznościach. Zasłużyłeś na 100x więcej. Dzięki za wszystko!!!
Z reszta co tu duzo pisac, wiekszosc wie o co mi chodzi..
Dla nas, starych dziadów, to koniec.
Kończy się piękna era kilkunastu lat, bez sukcesów, bez wyników, a mimo to era wspaniała.
Era, w której (pomijając DDR i Tottiego) w drużynie, w każdej formacji był pan piłkarz, z którym można było się utożsamiać, który budził emocje, który był JAKIŚ.
Niezależnie od tego czy był to pajac Doni, czy cyniczny Panucci, wirtuoz Mancini, ściągnięty za grosze profesor Juan, czy najlepszy trzeci bramkarz świata - zawsze był ktoś.
Nawet w erze marketu i znienawidzonego Sabata, mieliśmy w składzie Kevina, Radje, - gości, którzy robili swoje na boisku i w duszy kibica.
Dziś..
Sam nie wiem.
Kończy się piękna era.
Ciesze się, że brałem w tym udział.
W czym na dzień dzisiejszy niemożliwym.
Pożegnanie straszne.
Ewidentnie źle przyjęty model sportowo - biznesowy.
Kto byłby lepszy w przyszłym roku, jeśli nie DDr do budowy nowej drużyny??!!
Zwłaszcza, że ten DDR ciągnął nam pomoc.
Rany!
Równie dobrze czytało się wywiady z nim, szczery, oddany i prawdziwy. Mistrz i symbol. Grazie!
Cieszę się że dane było mi kibicować Danielowi przez cały czas jego przygody z klubem który kochamy z całego serca.
Teraz... Czuję się dziwnie. Brak Francesco. Brak Daniele. Tak jak piszecie - niewątpliwie jest to koniec pewnego etapu.
Choć Pellegrini i Florenzi nie sięgają piłkarsko do Tottiego i De Rossiego to mam nadzieję że pewna tradycja będzie jednak w tym klubie pielęgnowana. Może jestem naiwny, ale bardzo chcę w to wierzyć.
O sezonie napisałem już tak wiele gorzkich słów że daruję już i sobie i Wam.
Dziś wszyscy jesteśmy De Rossimi. Grazie za wszystko Daniele!
To koniec pewnej epoki. Pięknej, wyjątkowej Romy która kochaliśmy wszyscy a której już nie ma. Wszystko co czyniło ten klub wyjątkowym powoli zanikało, głównie dzieki zarządzaniu nowych właścicieli. A dziś nastąpiło wbicie ostatniego gwoździa do trumny romantyzmu.
Ciesze sie że mogłem żyć w czasach gdy Totti i De Rossi grali razem. Ciesze sie tez że mogłem tu być z Wami wszystkimi i dzielić te chwile, gorsze i lepsze. Bo teraz to już na pewno nie bedzie to samo i nie chodzi mi o wyniki sportowe.
Pięknie było patrzeć jak De Rossi z młodzika staje sie fundamentalnym zawodnikiem. Jak sie przebijał do składu, rozwijał. Jak w swoim najlepszym czasie był w absolutnej czołówce najlepszych pomocników jak nie najlepszym defenswnym pomocnikiem i mimo tego nie decydował sie na odejście. I jak wreszcie został Kapitanem. Jedynym godnym tego mienia po kimś takim jak Totti.
Każdy wie że Daniele zasługiwał na nowy kontrakt. Zwłaszcza że był najlepszym pomocnikiem w drużynie i na poczatku sezonu dwoił sie i troił by ratować drużyne przed totalnymi kompromitacjami. Nie zasługiwał na taki koniec.
P.S. Panowie... czy doczekam kiedyś tytułu z relacji zatytułowaną: KUPA? Obawiam się, że tak... To słowo robi tutaj wielką karierę, nie jestem pewien kto je tu sprowadził (mam podejrzenia!
mold - skasowali Daniele bo bez LM trzeba wykasowac wszystie duze pensje, Dzeko i Manolas tez poleca
RoMaO niby racja ale czy w takiej Romie mozna spodziewac sie ze pojawi sie nastepca? Ze powroci Magia? A ja sie pojawi to i tak przehandluja...
Szkoda slow, w tym serwisie w tym seznie (i wczesniejszych) zostalo wiele razy juz wszystko podsumowane
Tylko co dalej?
Quo Vadis Romo? - to wyrazenie jest bolesne teraz jak nigdy...
Grazie Daniele!
P.s.. Grazie Cladio! Pamietajmy o Siwym bo byc moze wczoraj odeszlo na zawsze dwoch Romanistow...
tyle serca i sił zostawił dla tych barw i dla tej drużyny...18 lat
Nie ma numeru 10, nie ma numeru 16 - nie wiem - nie wyobrażam sobie co będzie dalej, nie wyobrażam sobie za kilka miesięcy mojego entuzjazmu kibicowania ASR gdy już nie ma tych dwóch. Jak ktoś napisał wyżej łudzę się, że może Pellegrini i Florenzi dadzą mi (nam) jeszcze wiele pięknych chwil, chociaż...
to już nie to samo, było 100 czynników za które kocham Romę nr 1 to DDR a nr 2 to FT#10 i już ich nie ma
FORZA DANIELE nie zapomnę tych odbiorów piłek, pięknych bramek, tych pięknych długich podań, boiskowej inteligencji, dyrygowania drużyną, zaciętości, sportowej złości, a zarazem szacunku dla rywala ... o Boże...
PS: Ja również chciałbym podziękować całej redakcji za wkład w tę stronę, naprawdę dobra robota. Dzięki Wam czuję jeszcze namiastkę Romy, ostatnia iskierka nadziei, że dobre czasy jeszcze powrócą
Piękny wpis, jestem za młody żeby pamiętać takie legendy, żyłem zawsze Tottim i De Rossim, ale to w zupełności mi wystarczyło, żeby zakochać się w Romie i piłce. Pewna epoka się kończy, wczoraj moja żona po raz pierwszy widziała jak płaczę, a ja nie potrafiłem jej wytłumaczyć dlaczego. Wiem, tylko jedno, że takie emocje i takie chwile, nawet najsmutniejsze i bolesne sprawiają, że człowiek zaczyna znowu mieć nadzieję, że kiedyś pojawi się w tym klubie nowy Totti albo DDR. Chcę w to wierzyć, może dlatego żeby kiedyś przy podobnej okazji powiedzieć moim dzieciom, że kiedyś w taki sposób żegnano Tottiego oraz Daniele, opowiedzieć im o tych przeżyciach. Grazie Daniele!!
Per sempre.
chyba nigdy się nie pogodzę z sezonem 2009/10.
Grazie Daniele!
PS. Najlepsza w tym sezonie była ASRoma.pl. Grazie Ragazzi!
Mam nadzieję, ze kiedyś, w lepszych czasaw, wszyscy się spotkamy w Rzymie, na meczu. I my kibice, i legendy klubu jak Totti, DDR i wielu innych wybitnych Romanistów.