Aktualnie na stronie przebywa 33 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zespół Giallorossich przegrał z Paris Saint Germain w pierwszym sparingu w USA, w ramach International Champions Cup. Gracze Di Francesco polegli w meczu z wicemistrzem Francji w konkursie jedenastek.
Wynik otworzył w 35 minucie Marquinhos, który trafił z 10 metrów, po rzucie rożnym i po tym jak defensywa Giallorossich nie potrafiła wybić futbolówki. Roma wyrównała w 60 minucie, po tym jak Sadiq wykorzystał zagranie Gersona i trafił z ostrego kąta między nogami bramkarza. Obie drużyny mogły rozstrzygnąć wynik w 90 minutach, ale Romie sędzia nie podyktował dwóch ewidentnych jedenastek, z kolei gracze PSG przestrzelali trzykrotnie w sytuacji sam na sam z Alissonem. Doszło do konkursu rzutów karnych, w których lepszy był zespół z Paryża. Zdecydował o tym błąd Gersona w trzeciej serii. Do siatki trafiali za to B.Peres, Nainggolan i De Rossi.
ROMA - PSG 1-1 (0-1), k:3-5
0-1 Marquinhos 35'
1-1 Sadiq 60'
ROMA (4-3-3): Alisson - Peres, Manolas (Castan 46'), Jesus (Seck 83'), Moreno (Fazio 46') - Pellegrini (Gerson 46'), Gonalons (De Rossi 46'), Strootman (Nainggolan 46') - Iturbe (Tumminello 46'), Džeko (Sadiq 46'), Perotti (Antonucci 62')
Ławka: Lobont, Romagnoli, Skorupski, Nura
PSG (4-2-3-1): Areola - Dani Alves (Guedes 69'), Thiago Silva (Kimpembe 46'), Marquinhos, Kurzawa (Yuri 69') - Motta (Callegari 69'), Rabiot (Matuidi 46') - Lucas Moura, Pastore (Nkunku 69'), Lo Celso (Edouard 81') - Jesé (Bernede 81').
Ławka: Trapp
Żółte kartki: Rabiot, Marquinhos (PSG), Seck (Roma).
Komentarze (9)
Nie odbieram nic Umarowi, ale to nie jego czasu. Ma dopiero 20 lat, MOŻE coś z niego będzie, ale na razie zasługuje tylko na kolejne wypożyczenie, najlepiej do klubu, w którym będzie miał mniejszą konkurencję niż najdroższy w historii Destro z potężnym dorobkiem 11-stu goli (przypominam - Defrel 12).
Co do samego meczu to domyślałem się że będę żałował siedzenia po nocy. Typowy towarzyski, nie chciało się większości. Dla mnie wyróżniał się Pellegrini - biegał, odbierał jak dziki, jakby to derby były, i... Peres. Może późna godzina zrobiła swoje, bo widziałem że na czacie dostawał opierdziel, ale... podobały mi się jego dryblingi, często podchodził do przodu, pamiętał żeby się cofnąć - przypomniał mi się obrazek z derbów, a w tym zwykłym towarzyskim meczu na pełnej wracał do tyłu. Może DiFra go odratuje.
Jak mówiłem, wniosków żadnych nie powinno się wyciągać, ale... Iturbe. Z tego faceta już nic nie będzie. Oddać za 5 mln, trudno, totalna porażka, nic już z niego nie wyciągniemy. Ostatnia jego szansa to lewa obrona. Biega, jest małym dzikiem, coś tam poodbierał wczoraj, ale pojęcia takie jak drybling, celne podanie czy przyjęcie są mu obce. Szkoda chłopaka, nie potrafię tego wytłumaczyć. To samo Castan, do pożegnania już tylko z żalem serca.
Co do Gersona - asysta genialna, karny szkoda gadać ale nie ma co się przejmować - to tylko karniak w sparingu, każdy mógł nie trafić, plus to jednak ciągle dzieciak. Było widać że się boi, jak DiFra pytał go który może strzelać to nerwowo odpowiedział że mu obojętnie. Fizycznie wygląda naprawdę niesamowicie, technikę, podanie i strzał ma, trzeba by mu w głowie odpowiednio poustawiać. Szkoda, bo pewnie mu się za to oberwie, tak samo jak szkoda, że Alisson nie wyjął chociaż jednego karnego, było bardzo blisko. Zaraz się pewnie pojawią głosy że Wielki Wojciech wyjąłby 4 i jeszcze strzelił sam.
P.S.
Co do Sadiqa oczywiście, że nie ta półka. Niemniej ja bym go już teraz pozostawił w klubie. Na puchar i jakieś ogony jak znalazł. Nie ma potrzeby go już wysyłać na tzw. "ogrywanie".