Aktualnie na stronie przebywa 25 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Po niespodziewanie dobrym meczu, przynajmniej w porównaniu do tego co pokazali Giallorossi w pierwszej kolejce, zespół Paulo Fonseci zremisował na Stadio Olimpico z Juventusem. W obecności tysiąca kibiców Roma mogła zgarnąć trzy punkty, gdyby nie niewykorzystane sytuacje Mkhitaryana i Dzeko, a także przy lepszym zarządzaniu w grze w przewadze. To wtedy bowiem, przy prowadzeniu 2-1, zespół Fonseci dał się zepchnąć rywalom do obrony, tracąc gola, który przesądził o remisie. Teraz, w najbliższą sobotę, Romie przyjdzie się mierzyć z Udinese.
ROMA - JUVENTUS 2-2 (2-1)
1-0 Veretout 31' - kar.
1-1 C.Ronaldo 42' - kar.
2-1 Veretout 45'
2-2 C.Ronaldo 69'
AS ROMA (3-4-2-1): Mirante - Mancini, Ibanez, Kumbulla - Santon (Peres 68'), Pellegrini (Diawara 72'), Veretout, Spinazzola - Pedro, Mkhitaryan - Dzeko
Ławka: Pau Lopez, Boer, Cristante, Calafiori, Villar, Kluivert, Perez, Antonucci
Trener: Paulo Fonseca
JUVENTUS TURYN (4-4-2): Szczęsny - Danilo, Bonucci, Chiellini, Cuadrado - Kulusevski (Frabotta 85'), Rabiot, McKennie (Arthur 58'), Ramsey (Bentancur68') - Morata (Douglas Costa 58'), Ronaldo
Ławka: Buffon, Pinsoglio, De Sciglio, Rugani, Demiral, Portanova, Dybala, Vrioni
Trener: Andrea Pirlo
Żółte kartki: Frabotta (Juventus), Kumbulla, Pellegrini (Roma)
Czerwone kartki: Rabiot 62' (Juventus)
Widzów: 1000
Komentarze (20)
Indywidualnie:
Pedro spoko. W koncu jest ktos oprocz Dzeko, lomu mozna podac pilke bez obaw, ze spanikuje i kopnie w aut.
Miki tragicznie.
Santon. Przy grze z wahadłem, gdy gra w ataku nie polega tylko na obieganiu skrzydlowego wychodzi jaki goac jest slaby. On gra jak ja, jak tylko jest obok rywal to zapomina co chcial zrobic z pilka i kopie na oslep.
Po pierwszej połowie byłem z nich dumny, po ostatnim gwizdku siedzę wkur*iony. Roma w pełnej okazałości.
Ps. A tak go broniłem że gościu musi zostać itp. A ten mecz pokazał że nie zasługuje na te 7mln..
Ja jedyne co, to pochyliłbym się chwilkę nad Panem Kapitanem w tym meczu. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ba, nienawidzę ich, ale...
Na Boga, Edin.
Gdy Dzeko mecz ewidentnie nie leży to człapie, gra na odwal się, zmarnuje kilka seteczek. No standard, wszyscy go znamy na wylot. Ale tutaj biegał, kreował, pięknie podawał, i takie FRAJERSKIE sytuacje spieprzył? Jasne, to do niego podobne, ale wydawałoby się że nie w takim momencie, nie w meczu gdzie raczej wszystko mu wychodziło. Tak jakby zagrał sobie na alibi
Tak sobie dywaguję pół żartem pół serio, bo co pozostało prócz uczucia wstydu po raz kolejny. Byłby piękny prezent dla Wiecznego Kapitana, a wyszło jak zawsze. Może Dan mu chociaż da spóźniony w postaci nominacji, najlepiej w ładnej kopercie.
Na razie stare śmieci, Forza.
Dzeko, chwalony po pierwszej połowie. Za to jak ważny jest dla drużyny. Że bierze grę na siebie, rozgrywa, dzieli te piłki. W drugiej połowie marnuje w swoim stylu dwie setki i przez niektórych, nie mówię, że tutaj, mieszany jest z błotem. Powinien to strzelić, ale bez niego nie zdołalibyśmy dziś nawet zremisować. Widać było z Veroną, jak gramy, gdy go nie ma. Musimy nauczyć się grać bez niego, ale to już rola Fonseci i jego pomysłów, o ile jakieś ma.
Pellegrini nie daje kompletnie nic tej drużynie. Nowe ustawienie jeszcze bardziej go pogrąża. Ta nasza prawa strona z Santonem i Peresiem zabija śmiechem. Konieczna interwencja w mercato. Musimy zrobić trzy wzmocnienia. Prawa obrona, środek, i zmiennik dla Dzeko. Może ten Mayoral, choć wolałbym jakiegoś dzika w stylu Bośniaka.
Dla mnie największym przegrywem jest Fonseca. Zamiast wpuścić Pereza, czy nawet Klojferta. Mkhitaryan pod koniec tracił wszystko i oddychał rękawami. Pedro też już prosił się o zmianę. Jak ma zmiany, to czemu z nich nie korzysta? No i zero reakcji po czerwonej kartce. Wyglądało to, jakbyśmy to my grali w osłabieniu.
Co do Rabiota, był słaby więc jego zejście nawet pomogło Juve, bo poukładali wtedy grę.
Nie zgodzę się z przedmówcami, którzy bronią Dzeko. Owszem, gra z nim wygląda zupełnie inaczej, ale te 100 zmarnowane to jest kryminał i gdyby był na jego miejscu jakiś Villar, Kluivert, czy inny, to nie zostawilibyście na nim suchej nitki. Właśnie przez umiejętności, klasę Dzeko i jego doświadczenie powinniśmy wymagać od niego więcej, szczególnie w takich momentach. Więc niestety, ale Edin mimo dobrego występu dołożył cegiełkę to straty punktów. Podobnie Miki w pierwszej połowie. Aż się prosiło, żeby podciąć piłkę, gdy Szczęsny siedział już na dupie. Po tych zmarnowanych sytuacjach było prawie pewne, że to się zemści i się zemściło. Nieprzykryty Ronaldo (dlaczego nikt z nim nawet nie spróbował powalczyć w powietrzu?!) nie marnuje takich sytuacji.
Niestety swoje 3 grosze dorzucił nasz Mister. Każdy inny zespół wykorzystuje w pełni sytuacje postcovid i dokonuje 5 zmian, ale Fonsece chyba nikt nie przekazał, że tak można. W ogóle "pełen szacun" za okres przygotowawczy - 2 kolejka, a połowa drużyny oddycha rękawami w 60 minucie.
Ogólnie Roma z meczu w Veronie, a ta wczoraj to zupełnie dwa inne zespoły. Teraz tylko pozostaje pytanie, czy w kolejnych meczach z drużynami spoza topu też chłopaki się zepną, czy znowu będzie człapane.
PS
Zaj***isty mamy tercet na PO! O umiejętnościach każdego z nich zostało już tutaj sporo napisane, ale hitem jest, że żaden z trójki nie ma sił na 90 minut. Gratuluję jeszcze raz pomysłu z oddaniem Florka do PSG!
... A tu taka miła niespodzianka. Nasi się postawili i napsuli sporo krwi turyńczykom. Były momenty lepsze, były też gorsze, koniec końców jeden punkt przyjęty może z niedosytem, ale też pozwalający nieco łaskawiej spojrzeć na przyszłość.