Aktualnie na stronie przebywa 25 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Po pierwszej wyjątkowo nudnej i słabej połowie z obydwu stron, którą podsumowało doskonale kuriozalne trafienie samobójcze obrońcy Basaksehir, w drugiej odsłonie Giallorossi nie pozostawili złudzeń wicemistrzowi Turcji. Za sprawą Dzeko i Zaniolo, którzy zaliczyli po bramce i asyście Roma podwyższyła wynik na 3-0, a kropkę nad i postawił w doliczonym czasie meczu Kluivert. W drugim spotkaniu grupy Wolfsberger rozbił niespodziewanie w Niemczech, 4-0, Borussie Moenchengladbach. W następnej kolejce rozgrywek Romę czeka wyjazdowy mecz z Austriakami. Tymczasem w niedzielę Giallorossi zameldują się na Dall'Ara, gdzie zmierzą się w Serie A z Bologną.
ROMA - BASAKSEHIR 4-0 (1-0)
1-0 Caicara 42' - sam.
2-0 Dzeko 58'
3-0 Zaniolo 71'
4-0 Kluivert 90'+3'
AS ROMA (4-2-3-1): Pau Lopez - Spinazzola, Fazio, Juan Jesus, Kolarov - Cristante (Veretout 72′), Diawara - Zaniolo, Pastore (Pellegrini 64′), Kluivert - Dzeko (Kalinic 74′)
Ławka: Mirante, Mancini, Florenzi, Mkhitaryan
Trener: Paulo Fonseca
ISTANBUL BASAKSEHIR (4-2-3-1): Gunok - Caicara, Tekdemir, Ponck, Clichy - Kahveci, Topal - Visca, Aleksic (Azubuike 69′) - Arda Turan (Crivelli 64′) - Gulbrandsen (Ba 77′).
Ławka: Babacan, Epureanu, Behich, Ucar
Trener: Okan Buruk
Żółte kartki: Juan Jesus, Veretout (Roma)
Widzów: 21.348
Komentarze (12)
Kluivert znowu nieźle podsumował swój występ, Zaniolo klasa koń w drugiej połowie, Dzeko po swojemu, gol i zepsuta setka, ale nieoceniony jak zawsze w rozegraniu i pojedynkach ze środkiem obrony rywali. Pellegrini wszedł i znowu super podanie do Kalinica plus kilka rozrzuceń z pierwszej piłki. To może być jego sezon na pozycji trequartisty. Indywidualnie zawiódł tylko grający jak żelbetonowy kloc Diawara i trochę Spinazzola, który miał problemy z prostymi rzeczami w tym meczu.
Plus też, że na zero z tyłu, ale to wynika trochę z klasy rywala. I tu też pojawia się coś innego. Rok temu było dużo gadania w Europie, że znowu forsuje się najlepsze ligi (16 miejsc bezpośrednio dla 4-ech najlepszych), że ogranicza się miejsca w Lidze Mistrzów dla tych najsłabszych, że taki mistrz Polski teraz znowu nie awansuje do Champions League przez 20 lat. Tylko że patrząc na tych wicemistrzów Turcji, można wyciągnąć wniosek, że takie posunięcie UEFy jest słuszne. Jak oni grali przecież w play-off z Olympiakosem i byli o krok od gry w grupie Ligi Mistrzów. Ten Basaksehir to nie poziom pierwszej dziesiątki Serie A... więc po co takie kluby w CL?
Po prostu zamknęli mi mordę wynikiem. Żadnych wniosków, ani pozytywnych, ani negatywnych. No, może prócz Zaniolo. Co za chłopak. Ze Spinazzoli też będzie pożytek, z przodu. I negatywnych, środek obrony. Mimo czystego konta, ale to jest po prostu komedia ten duet.
No i Diawara. Dobranoc i Forza Roma!
Z meczu na mecz wygląda to coraz lepiej.
Brawo dla Zaniolo!
Cieszy postawa zespołu, bo jeszcze niedawno Dzeko był wysmiewany, a będzie odchodził z klubu jako Romanista i legenda. Pele wskoczył na kolejny level i takie piłki co zagrywa nieraz to nawet Pjanic nie zagrywa. Kluivert i Under przy Fonsece moga się rozwinąć i zatkac nam dziurę w mercato - nie oszukujmy się. Niech tylko obrona się ogarnie, a jak dalej będzie taki progres, to szybko wrócimy do LM.
Pele jak na razie forma maestro, jak tak dalej pójdzie to wykręci dwucyfrowke w asystach.
Kluiverta powoli zaskakuje, wygląda na bardziej pokornego i cierpliwego w porównaniu z Iturbe. Widać, że bierze naukę na poważnie i odrabia wszystkie prace domowe. Widać, że się stara i nie odpuszcza, a to dobrze o nim świadczy na przyszłość.
Wczoraj mówię do żony, kochanie a może Zaniolo to nowy Totti? Chłopak ma to coś, czasem widać jego niefrasobliwość, ale czyż to nie jest cecha tych największych? Chciałbym w to wierzyć, ale póki co rozwija się bardzo dobrze, nie boi się pójść w drybling, ma szybkość i jak trzeba strzelić to strzeli. Oby został u nas na dłużej, bo tacy gracze trafiają się właśnie raz na te 24 lata.
P.S.
Rozegraliśmy drugi mecz w którym strzeliliśmy 4 gole. W sumie 8-2. Nie jestem przyzwyczajony do takiego strzelania, ale to miłe