Aktualnie na stronie przebywa 16 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zespół Romy nie dał żadnych szans drużynie Hellas Verona w spotkaniu czwartej kolejki ligowej. Podopieczni Eusebio Di Francesco przeważali przez większą część spotkania, wykorzystując tylko część z wielu okazji do zdobycia bramek. Wynik otworzył Nainggolan, a dwa trafienia dołożył Dzeko, który miał problemy z ustawieniem celownika na początku spotkania. Ostatnie 25 minut zespół Giallorossich zagrał w przewadze po czerwonej kartce dla rywali, która jednak uśpiła całkowicie emocje w meczu. W środę Romę czeka wyjazdowa potyczka z Benevento.
ROMA - VERONA 3-0 (2-0)
1-0 Nainggolan 22'
2-0 Dzeko 33'
3-0 Dzeko 61'
ROMA (4-3-3): Alisson - Florenzi, Manolas (Moreno 79'), Fazio, Kolarov - De Rossi, Pellegrini, Nainggolan (Gerson 75') - Cengiz Ünder (Schick 75'), Džeko, El Shaarawy
Ławka: Skorupski, Lobont, Bruno Peres, Castan, Juan Jesus, Gonalons, Strootman, Perotti, Defrel
VERONA (4-3-3): Nicolas - Ferrari, Caceres, Heurtaux, Souprayen - Bessa, Büchel (Verde 58'), B. Zuculini (Fossati 75') - Romulo, Kean (Pazzini 64'), Valoti
Ławka: Coppola, Silvestri, Caracciolo, Laner, Valoti, Zaccagni, Bearzotti, Lee Seung-Woo
Żółte kartki: Valoti (Verona), De Rossi (Roma)
Czerwone kartki: Souprayen 66' (Verona)
Widzów: 29045
Komentarze (19)
W nastepnym meczu licze na to ze Di Fra da grac Florenziemu tu nie ma watpliwosci, fajnie byloby zobaczyc Perottiego z Szarym (ktory dzis naprawde fajnie powalczyl, mial kilka ciekawych strzlaow i chyba tylko brak pewnosci siebie ze nie wpadaja) nie wyobrazam sobie zeby nie zagral znowu Pellegrini ale moze tym razem z Kevinem niech Radja odpocznie...
Dziwne że Gerson i Schick bez pazura po wejsciu...
Brawa za wygraną, Pała za zaangażowanie!!
Najważniejsze trzy punkty plus trochę minut dla piłkarzy, którzy do tej pory grali mniej jak Szary, Pellegrini, Under. Ciężko oceniać jakieś ogólne postępy w grze, bo rywal był jaki był, z radosną twórczością w obronie, której kwintesencją było wpadnięcie na siebie defensorów w końcówce, gdy piłkę przejął Szary, który strzelał cały mecz na pałę.
Ogółem bardzo dobre przetarcie przed kolejnymi wyzwaniami i meczem z Benevento, które u siebie postawi prawdopodobnie trudniejsze warunki i które, co pokazały pierwsze kolejki, przynajmniej umie jako tako bronić. Także tam będzie nas czekał autosan.
Plusy:
- Manolas się obudził, kolejny mecz to potwierdza
- Under to skrzydłowy, (do tego utalentowany) w przeciwieństwie do Defrela który męczy się na skrzydle
- Florenzi, świetny powrót, zasuwa na boisku i mimo, że nie jest jakimś wirtuozem to często 'coś mu wyjdzie'
- Pellegrini bardzo dobry mecz, umie trochę rozegrać piłkę, ja bym na niego stawiał
Ogólnie prawa strona z Florenzim i Underem śmigała w porównaniu do Defrela i Peresa..
P.S.
Porównania do Defrela i Peresa są przedwczesne. Mieliśmy zupełnie innych rywali z którymi musieliśmy mocno obstawiać tyły i strasznie trudno było rozbroić ich obronę, więc to mecze bez porównania.
Sądzę jednak, że pewne wnioski można wyciągnąć..np. to że Defrel w trzech meczach praktycznie wogóle nie miał akcji ze skrzydła, a Under czuje się tam jak ryba w wodzie, ma ciąg na bramkę i jest szybki. To widać jak na dłoni.
Za to gra Peresa to kontynuacja jego występów z poprzedniego sezonu, stąd trudno być optymistą.. Grał prawie cały sezon również, ze słabymi ekipami i wiele dobrego nie pokazał.
Forza Roma!