Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
W pojedynku drużyn, które są w ostatnim czasie pod formą lepsi Giallorossi. Zespół Eusebio Di Francesco pokonał 3-2 Genoę, wygrywając pierwsze spotkanie od 11 listopada. Goście czekają na taki rezultat od 30 września. Dla Romy była to pierwsza wygrana w tym sezonie w sytuacji gdy to rywale zdobywali jako pierwsi gola. Po tym wyniku odsapnąć może przede wszystkim Di Francesco, choć styl gry wciąż pozostawia wiele do życzenia. Teraz Romę czeka zdecydowanie trudniejsza próba. Giallorossi stawią się w Turynie, gdzie nie zdobyli jeszcze na nowym stadionie nawet jednego punktu.
ROMA - GENOA 3-2 (2-2)
0-1 Piatek 17'
1-1 Fazio 31'
1-2 Hiljemark 33'
2-2 Kluivert 45'
3-2 Cristante 59'
AS ROMA (3-4-3): Olsen - Fazio, Manolas, Juan Jesus - Florenzi, Cristante, Nzonzi, Kolarov - Cengiz Under (Santon 76'), Zaniolo, Kluivert (Schick 80')
Ławka: Mirante, Fuzato, Marcano, Karsdorp, De Rossi, Pastore, Coric, Marcucci, Perotti
Trener: Eusebio Di Francesco
GENOA CFC (3-5-2): Radu - Biraschi, Romero, Zukanovic (Pedro Pereira 60') - Romulo (Pandev 68'), Hiljemark, Sandro (Rolon 65'), Bessa, Lazovic - Piatek, Kouame
Ławka: Marchetti, Russo, Lisandro Lopez, Spolli, Miguel Veloso, Omeonga, Favilli, Dalmonte, Iuri Medeiros
Trener: Cesare Prandelli
Żółte kartki: Zaniolo, Schick (Roma), Zukanovic, Rolon (Genoa)
Widzów: 29.128
Komentarze (20)
Wiadomo, że zwycięzców się nie sądzi i cieszę się z wygranej, ale gra jest nadal taka sama. Nie wiadomo o co naszym chodzi w ataku i nie wiadomo co się dzieje w defensywie. Na szczęście dziś mieliśmy po drugiej stronie niezłych wesołków, którzy chyba w ogóle zapomnieli o obronie.
Ucieszył bym się ze zmiany trenera. Mam wrażenie, że chemia między EDF a zespołem się skończyła, a do tego cholerny brak konsekwencji w wykonaniu trenera... Jakość w zespole jest, tylko trzeba umieć ją wydobyć poprzez taktykę. Czy tylko mi się wydaje, że gra tak wysoko Undera, Kluiverta czy nawet Schika tak wysoko to pomyłka? Mając tak szybkich graczy spokojnie można grać klepę i liczyć na przyspieszenie w nagłym ataku. Jak oni stoją pod polem karnym, nie ma gdzie nabrać prędkości a linia obrony przeciwnika jest cofnięta. Robi się dziura w pomocy, bo Nzonzi i Cristante są wolni, a muszą w takim wypadku pokryć dużą ilość przestrzeni. Wczoraj Genoa wychodziła np. 3v3 mając za plecami wcześniej wspomnianą dwójkę, a obrona miała mało wsparcia ze strony wahadłowych. W ogóle gra wahadłowymi z naszą kadrą to pomyłka - Kolarov nie ma na to płuc, a ustawianie zespołu w taki sposób tylko dlatego, żeby Florenzi mógł grać na optymalnej pozycji jest słabe. Florek nie wejdzie dobrze w mecz i jesteśmy bez skrzydeł.
Wygraliśmy tylko dlatego, że Genoa była szalenie słaba. Z Juve dostaniemy pewnie dwójkę-trójkę po niezłej grze, bo będziemy musieli się bronić całym zespołem i otworzą się przestrzenie dla naszych skrzydłowych napastników. Ale to będzie za mało, bo nie ma jasnego pomysłu na ten zespół. W zeszłym sezonie gra często była słaba, ale były punkty. Teraz gra jest słaba i punktów nie ma. Potrzeba zmian!