Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zespół Giallorossich wykonał zadanie pokonując 2-1 Genoę i odnosząc dwunaste kolejne domowe zwycięstwo nad tym rywalem. Podopieczni Di Francesco objęli prowadzenie po trafieniu Undera, który zamknął dośrodkowanie Kolarova z rzutu wolnego. Po rzucie rożnym padł drugi gol dla Romy, a piłkę do własnej siatki skierował Zukanovic. Goście wrócili jednak do gry na pół godziny przed końcem, gdy Lapadula wykorzystał błąd Gersona. Od tej pory Giallorossi męczyli się niemiłosiernie z rywalem, swoje szanse miał Florenzi, ale też drugiego gola mogli strzelić gracze Ballardiniego. Teraz, już w sobotę o 15, Romę czeka wyjazdowe spotkanie ze Spal.
ROMA - GENOA 2-1 (1-0)
1-0 Under 17'
2-0 Zukanovic 53' - sam.
2-1 Lapadula 61'
ROMA (4-3-3): Alisson - Florenzi, Fazio, J.Jesus, Kolarov - Lor. Pellegrini, Gonalons, Gerson (Manolas 70') - Ünder (Schick 77'), Dzeko, El Shaarawy (Strootman 82')
Ławka: Skorupski, Lobont, B.Peres, Capradossi, Silva, Luc. Pellegrini, De Rossi, Nainggolan, Antonucci
GENOA (3-5-2): Perin - Zukanovic, El Yamiq, Rossettini - Migliore (Rossi 60'), Bertolacci, Rigoni, Hiljemark (Medeiros 54'), Rosi - Pandev (Cofie 63'), Lapadula
Ławka: Lamanna, Zima, Pereira, Laxalt, Bessa, Lazovic, Veloso, Omeonga, Galabinov
Żółte kartki: Rossettini (Genoa)
Widzów: 30095
Komentarze (19)
PS
Wyprzedziłem Omena
#wyprzedziłemOmena
Najważniejsze 3 pkt w tym maratonie.
Szkoda tylko, że sami sobie nerwówkę zgotowali i tym samym ubyło trochę sił.
Po golu na 2-1, sprezentowanym przez Gersona, rozsypaliśmy się i nas pociskali, choć Dzeko z Florkiem też mogli strzelić na 3-1, ale jeden nie podał na pustaka, a Bośniak, zamiast myśleć o sobie, to pomyślał, że obrońca i tak wybije i za późno się ruszył. Szczęście, że wyszły nam jakoś dwa stałe fragmenty, bo mogło być też jak z Lazio i Violą czyli bez trafień, bo z akcji maściliśmy wszystko co było (a konkretnie Florek x3).
Skarpetek i Pereś mam nadzieje latem dostaną bilet w jedną stronę, tylko co zrobi Alisson jak rozsprzedamy mu jego kumpli?
PS. o Peresiu napisałem dla zasady, ostatnio trochę się ogarnął, ale na Romę to wciąż trochę za mało.
W takich meczach, jak ten, gdzie gra drugi garnitur, w tym przypadku cała pomoc, rezerwowi powinni być maksymalnie skoncentrowani i starać się pokazać, a dzisiaj wyszła dupa blada. Nad tym musi też popracować Di Fra, bo to kolejny meczy stylu: samo się wygra.