Aktualnie na stronie przebywa 28 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Po dwóch miesiącach przerwy, Roma wraca na salony Champions League. Zespół Giallorossich wygrał 2:1 w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Podopieczni Eusebio Di Francesco grali dość wyrównany mecz w pierwszej połowie. Po przerwie drogę do bramki (dwa razy) znalazł młody Nicolo Zaniolo. Jedyną odpowiedzią piłkarzy FC Porto było trafienie Lopeza w 79 minucie. Do rewanżu dojdzie za trzy tygodnie. Teraz Romę czeka domowe spotkanie z Bologną.
ROMA - PORTO 2-1 (0-0)
1-0 Zaniolo 70'
2-0 Zaniolo 76'
2-1 Lopez 79'
AS ROMA (4-3-3): Mirante; Florenzi, Manolas, Fazio, Kolarov - Cristante, De Rossi, Pellegrini (Nzonzi 83′) - Zaniolo (Santon 87′), Dzeko, El Shaarawy (Kluivert 90′)
Ławka: Fuzato, Marcano, Juan Jesus, Pastore
Trener: Eusebio Di Francesco
FC PORTO (4-3-3): Casillas, Eder Militao, Felipe, Pepe, Alex Telles - Danilo, Herrera, Otavio (Hernani 84′) - Fernando Andrade (Andre Pereira 76′), Soares, Brahimi (Lopez 68′)
Ławka: Vana, Maxi Pereira, Bruno Costa, Oliver
Trener: Sergio Conceicao
Żółte kartki: El Shaarawy (Roma) - Herrera (Porto)
Widzów: 51.727
Komentarze (36)
Grazie Roma!
W rewanżu szanse są spore, tam będziemy grać myślę więcej z kontry i można coś strzelić.
Nie podoba mi się cofnięcie się po takim totalnym kupsztalu, bo przeciwnik nijak nam nie zagrażał. Powinniśmy przycisnąć ich na 3:1, ale DiFra widocznie bał się straty kolejnego, a Smoki poczuły krew. Oby w rewanżu drużyny zachowały się tak samo a awansujemy.
Cieszy gra Zaniolo niesamowicie. Tylko jak sobie pomyślę, że po sezonie najprawdopodobniej zostanie sprzedany za garść srebrników, to nóż w kieszeni się otwiera i entuzjazm, radość z takiego gracza opada. Do tego doprowadziła polityka tych hien!
Ponadto przy 190 cm jest mega zwinny i szybki, na prawdę N’Zonzi przy nim wyglada jak żyrafa przy kocie.
Aż sprawdziłem wzrost Zaniolo i się zdziwiłem, że rzeczywiście jest taki wysoki. Tym bardziej godna podziwu jest jego szybkość.
Co do meczu, to wynik dobry, nie ma co narzekać. Bramkę straciliśmy pechowo, ale w tym, że piłka odbiła się od słupka Pod nogi Zaniolo też było trochę szczęścia. Ktoś pisał, że Porto wystarczy 1:0. Moim zdaniem taki wynik jest bardzo mało prawdopodobny, na pewno Roma coś strzeli, ważne żeby nie straciła przy tym zbyt wielu goli
Zaniolo cóż powiedzieć, uwielbiam tego chłopaka
Marzeniem jest to aby teraz odpalił Kluivert co w połączeniu z Zaniolo i Underem dałoby nam świetny atak na przyszłość. Oczywiście kolejnym marzeniem jest to aby ten łysy magik partacz nikogo z nich nie opędzlował w obliczu "oferty poza parametrami" w jego ocenie.
Watpie zeby sprzedali go juz w sesji letniej, wiedzac ze jak zagra jeszcze jeden dobry sezon, to jego wartosc nie bedzie 40mln, ale z 80. Chlopak sie mega rozwinal u nas i mysle, ze ma pewien dlug wdziecznosci u klubu i trenera ze tak na niego stawiaja. Zanilo raczej drugim Tottim nie bedzie bo on nie jest rzymianinem, ale licze ze pograu jeszcze ze 2 sezony po ktorych da nam taki zastrzyk gotowki, ze bedziemy mogli wreszcie zapomniec o kwestiach finansowych.
Co do meczu to sprawa jest otwarta.. moze nie 50/50 ale nasz mala zaliczka daje nam lekko przewage. Bardzo mozliwe ze przy nastepnym spotkaniu bedziemy mieli tez Ricka oraz szersza lawke rezerwowych w tym Undera, wiec bedziemy mogli czyms postraszyc.. Bramka dla Porto z dupy i nie rozumiem czemu Manolas mialby byc jej winny.. gosciu sie machnal niesamowicie i przypadkowo zawodnik porto nie byl na spalonym i otrzymal pilke pod nogi .. takich sytuacji nie da sie przewidziec.
Wazne ze wygrali !
Pochwalić trzeba też Dzeko i Cristante.
Szkoda straconej bramki bo Porto było slabiutkie.
Ważne że widać było walczący zespół, iskrzyło na boisku, brawo rąk trzymać.
Brawo Zaniolo i Dzeko, niepotrzebny ten klops, który wpadł...
Cieszmy się liga mistrzów, bo w przyszłym sezonie może jej nie być
W punkt! Nie wiem, czy jakikolwiek obrońca zareagowałby w tej sytuacji w inny sposób niż Manolas. Wychodził on do zawodnika uderzającego na bramkę, a, że temu ze strzału wyszło podanie, to skończyło się akcją sam na sam. Ogólnie sytuacja kuriozum, rodem z "Serie A", z tym, że tej naszej, krajowej
Co do samego spotkania, to chłopaki wyszli mega zmotywowani. W końcu było widać, że wszyscy dmuchają w jedną stronę i nie za bardzo było się do czego przyczepić. Może tylko do końcówki, gdzie oddaliśmy inicjatywę.
Jeżeli w rewanżu wyjdziemy z podobnym nastawieniem, to witaj ćwierćfinale!
Jeszcze jedno. Nie wiem, czy jest taka druga drużyna z Włoch, w której gra byłaby tak zależna od jednego zawodnika. Mam na myśli DDR. To co chłop wprowadza spokój w poczynania obronne, to aż miło patrzeć. Mam tylko nadzieję, że Daniele dobrze się prowadzi i utrzyma formę do takiego wieku jak Fra, bo na zastępce o podobnym profilu i jakości po prostu nas nie stać.