Aktualnie na stronie przebywa 16 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Miało być pięknie, zapowiadali walkę o zwycięstwo i awans po remisie w pierwszym, wyjazdowym meczu, tymczasem po raz kolejny w ostatnich sezonach, Giallorossi zafundowali nam gorzką pigułkę. Zespół Spallettiego nawiązał do pucharowych wyczynów drużyny prowadzonej jeszcze przez Rudiego Garcię i przegrał na Olimpico 0-3, kończąc spotkanie w dziewiątkę.
Jeszcze w pierwszej połowie drużynę osłabił, co też jest standardem, De Rossi. Po przerwie swoje pięć groszy, podobnie jak w meczu na Dragao, dorzucił Emerson. O dziwo grająca w dziewiątkę Roma wyglądała momentami lepiej niż ta, którą mieliśmy okazję oglądać do 40 minuty i pierwszego czerwonego kartonika. Niestety, wszystko rozegrało się w pierwszej odsłonie gry, gdy to zespół Spallettiego oddał pole rywalom i najwyraźniej, mimo wcześniejszych zapowiedzi, spróbował gry na 0-0. To zemściło się szybką bramką dla rywali, a po czerwonej kartce dla De Rossiego, wyrównanie stanu dwumeczu zrobiło się praktycznie niemożliwe. Na kwadrans przed końcem goście, którzy byli zespołem przede wszystkim dojrzalszym w dwumeczu, dobili podopiecznych Spallettiego, którym pozostaje gra w Lidze Europy.
ROMA - PORTO 0-3 (0-1)
0-1 Felipe 8'
0-2 Layun 73'
0-3 Corona 75'
ROMA (4-3-3): Szczęsny - Bruno Peres, Manolas, De Rossi, Jesus - Nainggolan, Paredes (Emerson Palmieri 42'), Strootman - Salah, Dzeko (Iturbe 59'), Perotti (Gerson 86')
Ławka: Alisson, Fazio, Totti, El Shaarawy
PORTO (4-3-3): Casillas - Maxi Pereira (Layun 45'), Felipe, Marcano, Telles - André André, Danilo Pereira, Herrera - Otavio (Sergio Oliveira 57'), André Silva, Corona.
Ławka: José Sa, Sergio Oliveira, Ruben Neves, Varela, Adrian Lopez, Evandro
Żółte kartki: Herrera, Otavio, Sergio Oliveira, André Silva (Porto), Gerson (Roma)
Czerwone kartki: De Rossi 39', Emerson Palmieri 50' (Roma)
Komentarze (134)
Na mentalność tej drużyny brakuje określeń w słowniku, dno i dramat nie oddają niczego w tym przypadku.
No ale co tu mówić, DDR jest na pewno jednym z ojców tego "sukcesu", do tego Lucek, który wpuszcza Emersona. A na koniec Wojtek.
Szkoda cokolwiek mówić. Oby tylko nie odbiło się to na psychice.
Dramat
Roma mając 4 punkty przewagi przed ostatnią kolejką nad drużyną za sobą i tak by coś wykręciła i spartoliła dając się wyprzedzić. Taki to juz klub frajerów. I to się nigdy nie zmieni.
Może Amerykanie w końcu pożegnają się z Rzymem, jak jeszcze będą dokładać.
Sabat niech spie****, DDR niech idzie do USA. Ciekawe czy u nas ktoś kiedyś zbuduję obronę, bo jak na razie najlepszy sezon w ostatnich klikunastu latach osiągnęliśmy z Garcią mając najlepszą obronę
Brawa dla Legii
Dziwiło mnie, że w 9 momentami grali lepiej niż w 11. Było zaangażowanie, chęć gry. Wyszli na to spotkanie tak jakby chcieli Porto ograć na stojąco.
Po co DDR faulował? nie było zagrożenia naszej bramki, pod polem karnym Porto, a ten robi wjazd, że prawie chłopu nogę złamał.
O Palmierim się nie wypowiadam nawet, bo tego kolesia nie powinno być w ASR. Typ jest zdecydowanie najsłabszym elementem układanki Spalla. Coś czułem, że zawini po raz kolejny, ale nie spodziewałem się, że aż tak upokorzy Romę. Zero myślenia. Zasłużenie odpadliśmy.
Radja na wielki +!
Takie było narzekanie na Pjanica ze sie opierdala, że gra w poprzek, ze nie walczy, ale jak widac ze swieca szukac w obecnej Romie pilkarza o jego charakterystyce. Co by nie mówić to wypuscilismy za 30 mln dobrego rozgrywającego, ze świetną techniką i minum 5 wolnymi w sezonie. I to jeszcze do największego rywala gdzie z automatu powinno byc 10 mln, ale tak wiem - klauzula... No to widać jaka Roma jest bez Pjanica. Nie ma rozgrywającego, mózgu zespołu, człowieka który przytrzyma piłkę w środku pola a nie przez "11" jak Dzeko. Obroci sie z pilka, zagra do kogoś itp. Nie mamy teraz kogoś takiego i przez to przegraliśmy. Dla mnie to oczywiste. A reszta zdarzeń to już pochodne. Nie ma rozgrywającego = brak gry w środku pola = podejście Daniele ze stopera na środkowego pomocnika/playmakera = ryzyko straty = strata = czerwona kartka = wejście Emersona czyli najgorszego gracza parodysty w tym sezonie = kolejna czerwona z bezsilności i głupoty i braku umiejętności = gra w 9 = kontry ze strony Porto = przewaga w ataku = małpi rozum Wojtka = LIGA EUROPY!
Mówcie co chcecie, ale dla mnie to jest proste. To nomen omen znowu wina Pjanica ze przegrywamy! A raczej jego braku. Co z tego że w końcu uzupelnilismy obrone w mercato jak zabraklo na srodek pola? Maja malo czasu zeby zalatwic Borje. Inaczej bedzie bieda. Aż szkoda patrzeć na tych patałachów.
Smutek, zal. Bedzie trzesienie ziemi ??
Najbardziej szkoda ze to ostatni sezon Francesco
Bruno Peres ok, choć dziś głównie zaliczał straty i jakieś dziwne niecelne przerzuty. Natomiast Juan Jesus orłem w Interze nie był, Fazio długo nie grał i jest zagadką, Vermaelen nie popisał się w Porto i też jest zagadką. Także zobaczymy czy coś z tego będzie, bo na razie jest kiepsko.
2. Zawsze mówiłem że Pjanic to Pan Piłkarz, i teraz z naszym "ciężkim" śtodkiem pola możemy się kopać z średniakami Selfie A.
3. Zwyczajnie mi szkoda Nainngolana, oby nie stracił serducha do tych barw.
4. Przez te wszystkie lata się przyzwyczaiłem do takiego dźgania w serce.
Skoro Roma ma potrafić grać bez Tottiego, to tym bardziej musi potrafić grać bez Pjanicia.
Troche uprościłeś ten swój wywód. Brak rozgrywającego był bardzo widoczny ale Porto było jak najbardziej do ogrania mimo to. Było według mnie bardzo słabe. Z nami jest coś nie tak? Słaba psychika, brak jaj, nie wiem o co chodzi?
A tak poza tym to uważam, że bój o LM przegraliśmy nie z Porto tylko za kadencji Rudiego, gdy faktycznie pożegnaliśmy się z drugim miejscem w serie a.
Kazdy kibic Romy wie, że sezon bez eurowpierdolu jest sezonem straconym - a czy jest lepszy moment na eurowpierdol niż eliminacje do LM?
To na pewno było nam pisane...
LM nie ma, kasy ni ma, można już żegnać najlepszych po sezonie bo placac raty za Peresa, gersona, Szarego i jeszcze 20 innych których Sabatini wziąl na rabaty bedzie potrzebny worek kasy, a tu jeszcze ta spierdolona uefa bedzie podliczała paragony co zeby nie bylo ze za duzo sie wydaje
Teraz będzie trochę brudu.
Brawo Danielino, klasyk.
Brawo Spalletti za wpuszczenie Emersona który jest ścierwem zamiast Fazio, który ma chyba cokolwiek we łbie.
Brawo Sabatini za skompletowanie obrony która się popisała w Europie.
Brawo zespół za zaangażowanie i skupienie od pierwszych minut.
Brawo zarząd za ustawienie świetnych sapringpartnerów w lato, dzięki czemu z przytupem weszliśmy w sezon.
3 mecze, 3 czerwone kartki, 4 gole stracone, 5 strzelonych. Zeman, is that you?
Po takich obrazkach najbardziej żal mi kibiców i piłkarzy, którzy wypruwają sobie flaki dla tej drużyny, podczas gdy na boisku biegają obok, w tej samej koszulce, takie anomalie jak Palmieri. Jak Spaletti mógł go wpuścić...
Teraz bez LM nie zostanie zakręcony kurek, a główny zawór. Co na to Pan Pallotta, którego zdaniem rozwijamy się najszybciej w Europie. No i mistrz mercato, specjalista od zamykania ryja wszystkim tym, którzy odważą się krytykować.
A żółtych kartek to nie zliczyć
Z Fiorentiną Inter zagrał i bez Pogby i bez Pjanica i mógł zmieść Violę z powierzchni, gdyby nie Tatarusanu. Radja i Strootman też potrafią podawać. Paredes raczej to najbliższego kolegi, ale to już inna śpiewka.
Dziś zapłaciliśmy w pierwszej połowie za typowe często dla włoskiej myśli piłkarskiej, a przede wszystkim typowe dla nas, KUNKTATORSTWO. Tak przegraliśmy awans z City dwa lata temu, tak nieomal przegraliśmy wyście z grupy z mocarnym BATE. Spall i Strootman mówili w wywiadach, że absolutnie nie zagrają na 0-0, a tak właśnie zagrali. Oddali pole gry Porto, licząc na kontry, których i tak nie wyprowadzaliśmy.
Gol dla Porto wywołał efekt galarety w nogach i gaciach naszych, bo czuli, że drugi gol dla Porto może zamknąć wszystko no i się zaczęło, zaczęli grać jeszcze gorzej, a po chwili się skończyło, gdy czerwoną dostał nasz mistrz opatrzności, ostoja profesjonalizmu i zawsze na posterunku w takich sytuacjach.
Dla mnie jest jeden winny I to jest Sabat, bo on jest winny ze nie mamy obrony.
3 mecz sezonu a my musimy na srodek obrony wstawiac Daniele?
On mial grac w pomocy, ale z braku laku jest wyborem na srodek obrony. Po drugie lewa obrona...nie oceniam transferu JJ bo dopiero przyszedl, ale fakt ze jego zmiennikiem, ktory gral juz zbyt duzo w tym sezonie jest kompletny patalach ktory nie nadaje sie na lewa obrone nawet do Latiny.
Zafundowanie prawego obroncy dwa dni przed otwarciem sezony jest kolejnym genialnym posunieciem. To nie fm, tu potrzeba zgrania I zrozumienia.
Podsumowujac to naszym problemem w moich oczach nie jest rozgrywajacy bo Leicester bez takowego wygralo Premier League, jednak bez obrony nie da sie niczego wygrac.